Przejdź do głównej zawartości

Głosowanie na cztery ręce | Młodzi w Polityce

Od kilku dobrych dni, tygodni, miesięcy w polskim sejmie dzieje się dużo. Jednakże to co mogliśmy zaobserwować wczoraj – stanowiło kulminację wszystkich wydarzeń minionych tygodni.

Pierwszym faktem jest tzw. Głosowanie na 4 ręce w wykonaniu posłanki Małgorzaty Zwiercan, która głosowała za nieobecnego w tamtej chwili na Sali Sejmowej Kornela Morawieckiego. Skończyło się to aferą na Sali już po głosowaniu w sprawie wyboru nowego sędziego do TK. Opozycja okazywała swoje niezadowolenie i starała się przekazać marszałkowi Kuchcińskiemu, że doszło do złamania sejmowego regulaminu (co prawda, marszałek zaakceptował głosowanie). Dla posłanki Zwiercan afera skończyła się wykluczeniem z klubu, natomiast poseł Morawiecki sam odszedł od Kukiz’15. Moim zdaniem do czegoś takiego nie powinno dojść. Jeśli ktoś źle się czuje czy nie jest w stanie uczestniczyć w głosowaniu to jest nieobecny! Nie można tego usprawiedliwiać etyką, bo jest to łamanie prawa. Sądzę, iż PO postąpiło bardzo dobrze zgłaszając sprawę do prokuratury, bo czegoś takiego nie można tolerować.

Apropos głosowania nad wyborem nowego sędziego, opozycja chciała sprawić śmieszny prezent większości parlamentarnej. Mianowicie posłowie PO wiedzieli, że jeśli nie będą znajdować się na sali to nie będzie wymaganego kworum do przegłosowania wyboru. Więc wyciągnęli swoje karty do głosowania. Ale ze względu na głosowanie na 4 ręce, ich plan się nie udał. Taki sposób radzenia sobie z niekorzystnymi głosowaniami jest śmieszny i nie sądzę aby miałby być uważany za karygodny. Sądzę, że taki protest jest dobry i można go stosować. Ale co za dużo to nie zdrowo!



Antoni Matuszewski

Komentarze