Przejdź do głównej zawartości

Obowiązkowa karta rowerowa? | Młodzi w Polityce

Rząd ma wkrótce przyjąć Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, pojawił się w nim zapis o obowiązku posiadania karty rowerowej w celu poruszania się po drogach publicznych.

Wprowadzenie obowiązku posiadania karty rowerowej to z jednej strony dobry, a z drugiej zły pomysł. Sam jestem rowerzystą, a zarazem posiadaczem karty rowerowej. Jeżdżąc ulicami Warszawy spotykam cyklistów, którzy stwarzają niebezpieczne sytuacje, a czasami (ciężko się przyznać) sam je stwarzam. Rowerzyści przejeżdżają na czerwonych światłach, przez pasy, jeżdżą slalomem pomiędzy samochodami i wiele wiele innych. W tym miejscu należy postawić pytanie - Czy znajomość przepisów gwarantuje ich przestrzeganie? Myślę, ze odpowiedz jest prosta. W tej chwili karta rowerowa jest "potrzebna" wszystkim osobom, które ukończyły 10 lat, a nie ukończyły 18 i chcą poruszać się rowerem po drogach publicznych. Można by to rozwiązać zapisem, że prawo jazdy każdej z kategorii również uprawnia do poruszania się rowerem, bo czemu osoby, które już raz pokazały, że znają przepisy ruchu drogowego mają robić to ponownie. Tutaj wrócę do wcześniej postawionego pytania, zapis o obowiązku posiadania karty rowerowej ma zmniejszyć liczbę wypadków (spowodowanych  nieznajomością przepisów nieprzestrzeganiem przepisów). W tej chwili mogę znaleźć tylko jeden plus - zarówno kolarze, jak i kierowcy bardziej by się szanowali wiedząc, że (teoretycznie) oboje znają przepisy ruchy drogowego.


Pawel Zbanski

Komentarze