Przejdź do głównej zawartości

Sytuacja polityczna Ukrainy | Młodzi w Polityce

Kiedy w 2012 roku Ukraina wraz z Polską organizowała Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, nikt nie spodziewał się, że niespełna cztery lata później ten kraj będzie pochłonięty wojną domową i dotknięty zagraniczną agresją. Miejsce, gdzie rozgrywano półfinał EURO 2012 – Donbas Arena w Doniecku jest obecnie w ruinie. Doprowadziło do tego powstanie prorosyjskich separatystów wspieranych przez armię Władimira Putina.

W listopadzie 2013 roku w Kijowie podczas antyrządowego, prounijnego protestu, media z całego świata skupiły się na wydarzeniach za naszą wschodnią granicą. Codziennie przez tygodnie, za pośrednictwem telewizji byliśmy świadkami wojny domowej między dążącymi do Unii Europejskiej obywatelami a prezydentem popieranym przez władze w Moskwie i wspieranym przez oddziały ukraińskiej milicji – Berkutu.
Obecnie, temat ukraiński jest nieatrakcyjny dla mediów, więc po prostu się o nim nie mówi. W ciągu ostatnich lat wiele się na Ukrainie zmieniło. Przede wszystkim, obalono autorytarnego prezydenta – oligarchę a na jego miejsce w demokratycznych wyborach wybrano miliardera Petra Poroszenkę. Pół roku po rozpoczęciu Euromajdanu, na Krymie pojawiły się tzw. ,,zielone ludziki”. Był to pierwszy niepokojący sygnał na Ukraińców. Na aneksji Półwyspu Krymskiego się nie skończyło. Putin marzący o powrocie do imperium Związku Radzieckiego, posunął się o krok dalej atakując Donbas. Nikt nie wie, jaka będzie jego kolejna decyzja.
Znalezione obrazy dla zapytania euromajdan
Ukraina prowadząca wojnę na wschodniej granicy, ma również poważne problemy wewnętrzne. W zeszłym tygodniu dymisję zapowiedział premier Jaceniuk, a dzisiaj po długich dyskusjach na stanowisku zastąpił go Wołodymyr Hrojsman. Ta zmiana świadczy o dużej niestabilności nowej władzy w Kijowie, która na pewno nie wpłynie pozytywnie na pogrążony w wojnie naród.
Z pewnością, ratunkiem dla naszych wschodnich sąsiadów byłoby wstąpienie do Unii Europejskiej, jednak nie ma wątpliwości, że w obecnej chwili Ukraina nie byłaby mile widziana w tej organizacji. Choćby przez sympatyzujących z Rosją – Węgrów, czy Holendrów, gdzie w ostatnim czasie odbyło się referendum na temat umowy stowarzyszeniowej UE z Ukrainą, w którym aż 60% obywateli opowiedziało się przeciwko ratyfikowaniu tej umowy.

Dominik Tonicki

Komentarze