Przejdź do głównej zawartości

Uber | Młodzi w Polityce

W połowie kwietnia pojawiła się informacja, która mówi o tym, że rząd chce wypracować zmiany w ustawie o transporcie drogowym. Mają one rozwiązać problemy taksówkarzy na rynku przewozu osób, a także zapewnić równe zasady dla wszystkich przedsiębiorców zajmujących się przewozem osób. Czy to oznacza koniec nielegalnych przewozów osób? Dla odskoczni od poważnej polityki, a także w związku z rosnącą popularnością, a zarazem nielegalnością tegoż przewozu napiszę dzisiaj o nielegalnych przewozach świadczonych na wyższą skalę przez Uber.

Uber wszedł do Warszawy 19 sierpnia 2014 r. Następnie pojawił się w Krakowie i Trójmieście. Od początku budził zarówno pozytywne, jak i negatywne emocje. Pasażerowie mówią tylko o zaletach Ubera, zaś taksówkarze o jego wadach. Może słusznie, że Ubera krytykują właśnie taksówkarze, którzy realia przewozu osób znają od środka.

  Przejdźmy do nielegalności tegoż przewozu wspomnianej we wstępie. Uber od początku tłumaczył, że działa legalnie - świadczy "przewóz okazjonalny". Czy aby na pewno? W tym miejscu zacytuje artykuł 18, podpunkt 4a ustawy o transporcie drogowym - "Przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą.". Myślę, że każdy ma świadomość o tym, ze w Uberze (podobnie, jak w większości korporacji taksówkarskich) samochody 7 osobowe stanowią
mniejszy procent floty - 1 punkt dla prawa, 0 dla Ubera. Kolejna rzecz, która zainteresuje nie tylko potencjalnych pasażerów i kierowców Ubera -  kierowcy nie muszą posiadać licencji (mimo, że w umowie z Uberem jest zapis o obowiązku posiadania licencji), zapisy dotyczące licencji i spełniania wymogów prawnych do prowadzenia działalności przewozowej są w umowach tylko po to, by chronić Ubera – ostatecznie odpowiedzialność za legalność ponosi i tak kierowca. Kierowcy Ubera nie posiadają także kas fiskalnych (rozliczenie następuje automatycznie przez aplikację, potwierdzenie dostajemy e-mailem), to jest już raczej sprawa dla Urzędu Skarbowego, ale każdy powinien bojkotować firmy, które nie płacą podatków - w tym wypadku właśnie Ubera. Szczęśliwie Policja we współpracy z Urzędem Skarbowym i Inspektoratem Transportu Drogowego zaczynają kontrolować Ubera. Mają miejsce również obywatelskie ujęcie dokonywane przez grupę ludzi walczącą o praworządność na rynku przewozowym.
Źródło - Taxi Warszawa Info


Dalej myślą Państwo, że Uber jest świetny, a wszystkie oskarżenia (mimo podstaw prawnych) są efektem frustracji taksówkarzy związanej z konkurencją (nieuczciwą)? Powiedzmy więc o głównej zalecie Ubera - jest tańszy niż normalne, legalne taksówki. Uber rzeczywiście jest tańszy, lecz przez pierwsze miesiące funkcjonowania w danym mieście, przez ten czas Uber dopłaca kierowcom do przejazdów (wszystko zwraca się dzięki 20% prowizji dla Ubera). A później?

             Źródło - Taxi Warszawa Info (porównanie kursu taksówki i Ubera na tej samej trasie)


                                                         Źródło - Taxi Warszawa Info

                                            

                                                            Źródło - Krzysztof Pigulski
 
Na końcu chciałbym jeszcze zacytować pewnego taksówkarza - ""Korzystanie z usług nielegalnego przewozu (Uber) jest równoznaczne z kupowaniem towaru od złodzieja, każdą osobę korzystającą z nielegalnego przewozu można porównać do pasera"

Jeśli wiec chcą Państwo w imię wolnego rynku podróżować nielegalnymi przewozami z kierowcami bez licencji, którzy nie znają topografii miasta i nie płacą podatków to zapraszam do Ubera. Jeśli jednak nikogo w żaden sposób nie przekonuje "artykuł" "dzieciaka z gimnazjum" to zapraszam do przeczytania innych artykułów oraz odwiedzenia Taxi Warszawa Info, taryfa.info i Taryfa24.

PS: Nieuczciwa konkurencja nie powinna zmuszać nikogo do akcji takich jak ta niżej


                                 
Pawel Zbanski

Komentarze

  1. No i to się nazywa rzeczowe podejście do tematu. Uber taki fajny, uber tani? Okazuje się ze to raczej nie american dream, a prędzej american bullshit..,

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Punto to chyba był vip class, a co byś powiedział na yarisa

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo rzetelny artykuł! Wszystko zgodne z prawdą. Wczoraj tzn. 7 maja 2016 r. byłem w szoku gdy chciałem zamówić ten niby tani transport stawka oscylowała w godzinach popołudniowych w mnożniku 2,5 x stawka standardowa!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda tylko tych biednych kraińskich kierowców co tam jeżdżą. Uber wpycha ich tam na niezła mine. Podobno w razie zatrzymania grozi kara 10000 zł a w ich przypadku może nawet deportacja i wycieczka do Donbasu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już przy mnożniku 1,5x , to taksówka staje sié atrakcyjniejsza cenowo, i to nawet w nocy. Biorę pod uwagę klienta stałego i stawki po rabacie w Poznaniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. tanio zawsze ma swoje granice- wiec niedajmy sie oszukiwać, zawsze to jest kosztem jakiegoś czlowieka !

    OdpowiedzUsuń
  8. Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z Ubera. Jeżeli autor artykułu dostrzega łamanie prawa, to powinien zgłosić to do prokuratury. Jeżeli tego nie zrobił, to jest to pomówienie.

    OdpowiedzUsuń
  9. załosny artykuł jeśli autor porównuje kurs Uberem na stawace x3 do normalnych przezjazdów taxi i udaje zdziwionego, że jest drożej weź sie schowaj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artykuł jest bez sensu. Argumenty są nieobiektywne i mocno przesadzone. Jaki był cel w pisaniu felietonu na ten temat?

      Usuń
  10. Autor nie doczytał ustawy
    4b. Dopuszcza się przewóz okazjonalny:
    1) pojazdami zabytkowymi,
    2) samochodami osobowymi

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba ZŁOTÓWA to pisala

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeżeli Uber jest taki drogi, to czego się obawiają taksówkarze ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Stek bzdur.
    Pierwsza - "kierowcy Ubera nie płaca podatków", owszem płaca i to wyższe niz taksówkarze. Większość taksi rozlicza się ryczałtem, kierowcy Ubera na zasadach ogólnych. O ile taksówkarz może czegoś nie nabić na kasę, kierowca Uber ma zaksięgowaną każdą złotówkę. Inaczej się nie da.
    Bzdura druga, "Uber nie jest konkurencyjny cenowo", a co to kogo obchodzi? Ceny weryfikuje rynek, jak maja chętnych mogą jeździć po 500 zł za kilometr.
    Jest jeszcze masa innych "prawd" rozpowszechnianych o Uberze, tu jednak nie padły wiec nie będę z nimi polemizował.

    OdpowiedzUsuń
  14. Artykuł to dno, zero obiektywizmu. Zamiast pokazać jeszcze wady taxowek to autor odsyła do stron pokroju Taryfa24. Tak jak ktoś wyżej wspomniał, jeżeli uber jest nielegalny to autor powinien zgłosić to do prokuratury, rozumiem ze w przeciwnym wypadku można autora zgłosić do prokuratury o pomówienia. Topografia miasta w dobie GPSów i Google Maps? Szanujmy się. Polecam przejechać się taxowka aby zobaczyć ze sami muszą nawigacje odpalac. Mnie jako klienta nie interesuje co jest legalne a co nie, zamierzam zapłacić mniej i tyle. A jeżeli taxowkarze mają problem to niech jadą pod wiejską protestować zamiast robić cyrk i utrudniać życie zwykłym obywatelom. Ja rozumiem ze felieton to wyrażenie zdania autora, ale powinno to obejmować za i przeciw i dopiero ocena...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz