Przejdź do głównej zawartości

Audyt PiS-u | Młodzi w Polityce


Kilka dni temu  ministrowie obecnego rządu Prawa i Sprawiedliwości przedstawili tzw. audyt 8 lat rządów koalicji PO-PSL.
Zacznijmy od tego co to jest audyt i jak powinien on wyglądać oraz po co w ogóle jest przeprowadzany. Otóż jest to rzetelna oraz niezależna ocena danej organizacji, systemu, procesu itp. Powinien też mieć formę pisemną i być poparty odpowiednimi dokumentami. Ma on na celu usprawnienie organizacji, a nie wyłącznie wytknięcie błędów.
Jak wyglądał audyt PiS-u? Po pierwsze, to co zostało przedstawione trudno w ogóle nazwać audytem, było to raczej wystąpienie ministrów (moim zdaniem dosyć nieudane), mające na celu skupienie uwagi na błędach Platformy Obywatelskiej, zamiast na tym, co obecnie dzieje się w kraju. W wystąpieniu tym pokazano wyłącznie nieprawidłowości z czasów rządów PO-PSL, nigdzie nie było nawet wspomniane, co można zrobić, aby państwo działało lepiej.  Nie przybrał on nawet pisemnej formy, poszczególni członkowie rządu po kolei mówili o rzeczach, które w większości nie do końca były zgodne z prawdą lub były mocno wyolbrzymione.

 Dla przykładu przytoczę wypowiedź ministra infrastruktury p. Adamczyka: „wybudowaliście najdroższe drogi i autostrady w Europie”.
Cena za kilometr autostrady w Polsce to średnio ok. 9,6 mln euro, co prawda jest to drożej niż na przykład w Niemczech (ok 8,2 mln euro) i w Słowenii (7,3 mln euro) ale jest taniej niż w Austrii (ok. 12,87 mln euro) lub na Węgrzech (ok. 11,87 mln euro).

Ogólnie rzecz biorąc cena jednego kilometra autostrady w Polsce jest niższa niż średnia europejska, która wynosi ok. 10 mln euro.
Jednym z bardziej jaskrawych przykładów niegospodarności i rozrzutności państwa miał być złoty Mercedes, którego rzekomo zażyczył sobie prezes jednej ze spółek. Kiedy słyszymy „złoty Mercedes” pierwsze co przychodzi nam na myśl to bardzo drogi samochód, który wygląda mniej więcej tak:
Jednak prawda jest inna:„złoty Mercedes” to tak naprawdę model Mercedesa klasy E, na który może sobie pozwolić duża część obywateli klasy średniej. W rzeczywistości wygląda on tak:
Byłemu rządowi postawiono o wiele więcej zarzutów m.i,n.
*stratę aż 340 mld złotych,
*niegospodarność oraz marnotrawienie pieniędzy 
*spadek dochodów podatkowych
oraz wiele innych, o których nie będę tutaj wspominał.
Podsumowując, audyt był pełen różnych błędów i nieścisłości. Powinien być przeprowadzony przez niezależnych politycznie fachowców, a nie polityków, którzy zastąpili poprzednich ministrów z koalicji PO-PSL.
Donald Tusk krótko podsumował to na swoim twitterze: 
Zachęcam wszystkich czytelników do obejrzenia wystąpień poszczególnych ministrów oraz do samodzielnej i obiektywnej oceny
                                    
                                                                                                Paweł Kowalczyk





Komentarze