Przejdź do głównej zawartości

Broń dla każdego | Młodzi w Polityce

Czy dostęp do broni powinien zostać upowszechniony? Czy pozwolenia na broń mają sens?
Czy wzrośnie liczba przestępstw z użyciem broni palnej? Czy Polacy będą mogli czuć się bezpieczniej?

Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w tym artykule.

Temat broni jest bardzo drażliwy, w każdej z grup społecznych są zwolennicy upowszechnienia dostępu do broni i przeciwnicy. Ja jak można się domyślić jestem w tej pierwszej grupie. W Polsce na 100 osób przypada 1,3 sztuki broni na 100 mieszkańców. Każdy normalny człowiek wie, że to zdecydowanie za mało. I jak słusznie Państwo zauważyli w tym momencie - uważam, że ludzie, którzy chcą aby broni było jeszcze mniej (czyt. nie było jej wcale) są nienormalni. W tym miejscu przedstawię argumenty za i odpowiem na argumenty przeciw. Wyżej wymienieni "nienormalni ludzie" głoszą, że przeciętnemu Kowalskiemu nie jest potrzebna broń - w razie zagrożenia może zadzwonić na policję, która natychmiast (średni czas przyjazdu policji wynosi 15 minut) przybędzie nam na pomoc. Jak się ma te 15 minut do 2 sekund, które zajmie nam oddanie strzału? Nijak. Ale przed czym mamy się bronić? Każdy Kowalski potrzebuje pozwolenia na broń. Nie spotkamy żadnego psychopaty o nazwisku z bronią, który zafunduje nam "jakąś masakrę", bo potrzebuje pozwolenia, a aby dostać pozwolenie musi być zdrowy psychicznie. Problem w tym, że ludzie, którzy chcą dokonać jakiejś zbrodni, cokolwiek - zdobywają tą broń w sposób nielegalny, wasze pozwolenia są dla nich nieistotne. I w tym momencie Ja - człowiek żyjący zgodnie z prawem nie mogę się bronić, ponieważ nie mam pozwolenia, ale mogę zostać zabity lub zraniony przez osobę, która tak samo jak Ja nie ma pozwolenia na broń. Niezbyt fajne, ale czemu nie zdobędę tego pozwolenia? No własnie dlaczego? Bo muszę mieć ważny powód, pieniądze, mieszkać na stałe w Polsce i dostać pozwolenie od komendanta. Czy wzrośnie liczba przestępstw? Zmaleje. Gdyby każdy potencjalny przestępca miał świadomość, że w prawie każdym domu jest broń to 2 razy by przemyślał czy do niego wejść, gdyby miał świadomość, że 99% klientów i obsługi sklepu ma broń to 2 razy by przemyślał czy go obrabować. Czy Polacy będą mogli czuć się bezpieczniej? Na pewno bezpieczniej niż jako rozbrojony naród.

Oczywiście na ten temat można jeszcze długo dyskutować, ale dalszą analizę potrzeby upowszechnienia broni zostawiam dla naszych czytelników...

Pawel Zbanski


Komentarze

  1. Będąc przestępcą i mając świadomość że moja ofiara ma może mieć broń nie będę się dwa razy zastanawiał tylko zabiję natychmiast. Dzięki temu że każdy ma broń gdzieś na wierzchu nie muszę kupować drogiej nielegalnej broni bo darmowa leży gdzieś na wierzchu w każdym domu (bo jaki sens ma trzymać broń do obrony gdzieś w sejfie). Akurat w USA pewnie z połowa ofiar zginęła z legalnie posiadanej broni (ostatnia 50). Sporo ofiar (bodaj co 4 zginęła z ręki kogoś bliskiego (pewnie ofiara swój pistolet miała bezpiecznie ukryty. Kraje z bardzo ograniczonym dostępem do broni mają mało morderstw (Japonia). Na przykładzie Australii widać że ograniczenie ilości broni "u ludzi" zmniejsza ilość mordów przy jej pomocy. Jeśli powszechny dostęp ma zapobiegać napadom to z kąd tyle trupów w USA. Acha, i cieszę się że jestem nienormalny. "Miecze na lemiesze!!!"

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie bardziej zastanawia ekstremalne przedstawianie sytuacji o broni z uzyciem ekstremalnych slow, takze jak tutaj w tytule: „Broń dla każdego”. Dalsza eskalacja slowna grajaca na uczuciach ludzkich jak „wszyscy, mordercy, zastrzelic, nigdy itd. Wbrew pozorom stanawia jedynie czesc uogolniania.
    Nie wierze, ze autor uzywajac w tytule „dla kazdego” ma na mysli kazda osobe. Tak samo jak posiadacze broni nie sa „wszyscy” uspionymi mordercami i nie „kazda” bron to narzedzie zbrodni.
    W Polsce jest stosunkowo malo broni palnej i aby zastanowic się nad zwiekszeniem czy zmniejszeniem tego stanu warto aby doprowadzic do dyskusji spolecznej z udzialem przedstawicieli wszystkich trzech filarow – sadu, policji oraz rzadu dodajac srodowiska zwiazane z bronia i majace z tego powodu korzysci jak i srodowiska ustosunkuwujace się krytycznie.
    Ustanowienie Status Quo, okreslanie obaw, poznanie i porownanie statystyk, wspolpraca z przedstawicielami sportu i policji to nieodzowny krok ku rozpoznaniu sytuacji. Także rownoczesne wylaczenie emocji i trzymanie się faktow oraz liczb.
    W Polsce nie istnieje kultura broni palnej, wytepiona socjalistycznymi rzadami do lat 90-tych. W takiej sytuacji zmienienie prawa na bardzo liberalne w kwestji broni byloby bledem systemowym.
    Najpierw edukacja, prewencja a potem ewentualne zmiany. Tu potrzeba madrych ludzi a nie wyrzucanie i staraszenie morderstwami lub porownaniem do USA czy Izraela, Szwajcarii itd.
    Czasu i pracy i przede wszystkim – edukacji.

    Fred

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz