Przejdź do głównej zawartości

Szczyt NATO w Warszawie. | Młodzi w Polityce

W dniach 8-9 lipca roku 2016 odbył się w Warszawie szczyt Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego. Szczyt organizacji w której skład wchodzi sto trzydzieści parę krajów (28). Wielkie wyróżnienie dla Warszawy. Zamknięte ulice, nieudana manifestacja KOD-u i David Kamerun. To tylko część piątkowych i sobotnich atrakcji w Warszawie. I co teraz? Jak ten szczyt wyglądał dla normalnego człowieka? Czy to coś więcej niż zamknięte ulice i Air Force One?






Co dla przeciętnego Kowalskiego oznaczał szczyt NATO? Utrudnienia w ruchu.
Przejdźmy do sedna. Tak jak wspomniałem we wstępie to, że szczyt NATO odbył się w Warszawie było dla Polski dużym zaszczytem, ale co nam daje zaszczyt? (oprócz zaszczytu) W tym miejscu warto przytoczyć słowa prezesa partii KORWiN - Janusza Korwina Mikke - "...dlaczego szczyt NATO musi odbyć się w Warszawie i co by się stało, gdyby tego szczytu u nas nie było? Mogę odpowiedzieć: nie byłoby zakorkowania stolicy na trzy dni i oszczędzilibyśmy sobie jakieś koszty...". No własnie, dlaczego ten szczyt odbył się w Warszawie? Chodziło o rozdrażnienie Rosji? Rosyjski wicepremier powiedział, że plany NATO są "reliktem zimnej wojny". A może ten szczyt był swego rodzaju "kością" dla Polski? 


Odłóżmy na chwilę domysły i spekulacje i sprawdźmy co ustalono na tym szczycie. Zdecydowano o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO, myślę, ze ta decyzja wszystkich cieszy, jedyne co jest w jakikolwiek sposób niepokojące to to, że w Polsce stacjonować będą AMERYKANIE, nie myślę, że to źle, ale pokazuje to, że są nami zainteresowani. Pytanie brzmi "w którym aspekcie?". Choć niektórzy myślą, że to dobrze... Kraje członkowskie zobowiązały się do zwiększenia zdolności obronnych, tego akurat nie trzeba komentować - wszyscy wiedzą, że to dobrze, a wręcz świetnie. Postanowiono także ograniczyć negatywny wpływ kryzysu migracyjnego, NATO odkryło, że może działać w cyberprzestrzeni - duży plus, byleby się nie zagalopowali. Jedna rzecz mnie martwi, NATO podpisało deklarację o wzmocnieniu współpracy z Unią Europejską. Dlaczego mnie to martwi? Ponieważ uważam, że Unia Europejska powinna zostać zniszczona (o tym dlaczego już niedługo). NATO samo w sobie było dobrym organizmem. Jaki wpływ na nie będzie miała Unia? Poza tym postanowiono o przedłużeniu misji w Afganistanie (to czy to dobrze zostawiam Państwu do osądu), zwalczaniu Państwa Islamskiego (pytanie brzmi "jak?" i czy skutecznie), ponadto wyrażono zgodę na wsparcie koalicji walczącej z tzw. Daesh. 

Jednak takie wydarzenie byłoby niczym gdyby nie przytyki ze strony sympatyków opozycji (wystarczy przejrzeć "Sokzburaka" (nie polecam)), pozostawię to jednak bez komentarza. Jednym z wydarzeń, które miało przyćmić szczyt NATO* była manifestacja KOD-u "I have a dream – Mam marzenie", podobno zaproszono nawet Baracka Obamę...


Podsumowując, miło, że takie wydarzenie odbyło się właśnie w Warszawie, a co więcej bez żadnych ekscesów, ale ja osobiście czekam na efekty.

Pawel Zbanski

Komentarze

  1. Wypadałoby poczytać trochę o NATO, bo autorowi się liczby pomyliły z ONZ - w NATO jest 28 członków, a nie "sto trzydzieści parę"....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałem, że większość czytelników zrozumie nawiązanie do Szanownego Pana Ryszarda, ale skoro się myliłem to napiszę w nawiasie prawdziwą liczbę. Przepraszam. :)

      Usuń

Prześlij komentarz