Przejdź do głównej zawartości

Ustawa o aborcji. | Młodzi w Polityce


Na ostatnim posiedzeniu Sejmu, posłowie odrzucili obywatelski projekt ustawy "Ratujmy Kobiety: podpisany przez ponad 200 tysięcy osób. Ustawa ta miała liberalizować prawo do przeprowadzenia aborcji nie zależnie od przyczyny do 12 tygodnia ciąży. Izba niższa Parlamentu skierowała także drugi projekt ustaw ws. Zakazu przeprowadzania aborcji, zgłoszony w ramach akcji "Stop Aborcji" do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Projekty te zostały zgłoszone odpowiednio przez - lewicę i prawicę. Na czele Komitetu promującego ustawę "Ratujmy Kobiety" stanęła Barbara Nowacka - jedna z najbardziej znanych działaczek lewicy w Polsce.

Image result for ratujmy kobuetuProjekt lewicy, to dokument pozwalający na mordowanie 3 miesięcznego płodu bez podania przyczyny. Pamiętajmy, że aborcja to dla kobiety jest straszny moment, chyba w tym przypadku o tym zapomniano - wnioskodawcy interpretują aborcję jako zwykły zabieg medyczny, porównywalny do usunięcia drzazgi. Jeśli chodzi o plusy tego projektu to bardzo podoba mi się kwestia, w której kobiety mogłyby przeprowadzić aborcję w określonych okolicznościach, na przykład kiedy jest on efektem czynu zabronionego. Co do tego pełna zgoda. Mimo tego, że projekt ten nie jest doskonały to partie głosujące za odrzuceniem go w pierwszym czytaniu wykazały się kompletnym brakiem szacunku w stosunku do obywateli - obiecywano, że żaden obywatelski projekt nie zostanie zignorowany. Niestety tak się nie stało.

Image result for stop aborcji konferencja
Kolejny projekt ustawy jest chyba jeszcze bardziej skandaliczny. Zabrania on dokonywania aborcji, niezależnie od przypadku. Nawet wtedy gdy dziecko jest efektem gwałtu. Co więcej, wnioskodawcy domagają się kar do pięciu lat pozbawienia wolności dla osób, które postanowiły przeprowadzić aborcję na swoim dziecku. Jestem bardzo ciekawy czy ktokolwiek z promotorów tej ustawy mógłby właściwie wychować dziecko, które byłoby efektem gwałtu. Projekt jest bardzo krzywdzący dla kobiet również dlatego, że zakazuje przeprowadzenia aborcji nawet wtedy, kiedy życie matki jest zagrożone. Najpierw bronią życia, nie pozwalając na aborcję, a potem praktycznie skazują na śmierć i matkę i dziecko. Kompletnie bezmyślne. Tutaj większość posłów postąpiła z szacunkiem do wnioskodawców kierując ten projekt "dalej".

Tymczasem, od kilku dni trwa tak zwany #czarnyprotest. Znane osoby - i nie tylko wykazują zaniepokojenie ws. zakazu aborcji, publikując zdjęcia na różnych portalach społecznościowych. Do akcji przyłączyły się takie osoby jak Maja Ostaszewska, Katarzyna Pakosińska, czy Jerzy Owsiak. Oprócz tego, "na czarno" protestują także politycy np. Pani Monika Wielichowska, czy Pani Joanna Mucha. Dziś - 1.10.2016 roku odbył się protest przed Sejmem RP. Uczestnicy tego wydarzenia protestowali przeciwko zakazowi aborcji. Także dziś zapaliło się malutkie światło w tunelu. Otrzymaliśmy informacje, że Senatorowie PiS pracują nad projektem ustawy zezwalającej na aborcję w skrajnych przypadkach. Na przykład kiedy dziecko jest "owocem" gwałtu.


Według mnie powinniśmy zostać przy statusie quo. Jest to korzystny dla kobiet, długo wypracowywany kompromis. Nie pozwala on na bezmyślność, ale także pomaga potrzebującym ciężarnym. Paradoksem jest, że w imieniu połowy naszego kraju - czyli kobiet w Sejmie głosować będzie 335 mężczyzn, czyli około 2/3 izby niższej. Trzeba zauważyć, że opisane przeze mnie dwa projekty ustaw to dokumenty skrajnie się od siebie różniące. Żaden z nich nie jest dobry.

Dawid Szala

Komentarze