Przejdź do głównej zawartości

A jednak TW "Bolek" | Młodzi w Polityce

Polskę zelektryzowała informacja, jaką podała PAP – lecz była ona nie potwierdzona; ale teraz już wszystko wiadomo – Lech Wałęsa to TW „Bolek”, a potwierdził to IPN.

Lech Wałęsa, który od samego początku wypiera się współpracy z SB, a wiarygodność odbiera mu fakt, że ciągle zmienia zdanie. Oczywiście, nikt nie odbierze mu tego, że poprowadził Solidarność do przełamania komunizmu. Gdyby laureat Pokojowej Nagrody Nobla przyznał się od razu i przeprosił ludzi których zawiódł, prawdopodobnie nie byłoby na niego teraz takiej nagonki. Wyszedłby z twarzą i pokazałby, że jest człowiekiem honoru. Teraz wszystko obraca się przeciwko niemu.

„Sprawa podjęcia współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa wydaje się bezdyskusyjna” – powiedział szef IPN, Jarosław Szarek, a podczas tej samej konferencji prasowej powiedział, że przemawia za tym m. in. opinia Instytutu Sehna odnośnie dokumentów teczki personalnej oraz teczki pracy TW „Bolek”. Biegli stwierdzili, że pismo TW „Bolka” jest tożsame z pismem Lecha Wałęsy.
Były prezydent może zostać także oskarżony o składanie fałszywych zeznań. Oświadczył, że nie brał żadnych pieniędzy oraz, że to nie jego pismo. Zeznawał także w śledztwie zainicjowanym przez siebie samego, że akta z tzw. "szafy Kiszczaka" są sfałszowane.

Byłemu prezydentowi pozostało jedno honorowe wyjście. Stanąć przed milionami Polaków, i powiedzieć: „Tak współpracowałem, przyznaję się i przepraszam za wszystkie kłamstwa”.  Ocali wtedy sobie honor i swoje dobre imię. Oczywiście nic nie zabierze mu jego osiągnięć w walce z komuną, nikt nie wymaże go z historii Polski, bo byłoby to dosyć irracjonalne – Lech Wałęsa, Bolek czy nie, przysłużył się Polsce, ale nie zapominajmy o setkach innych członków Solidarności. Pamiętajmy o całej Solidarności, którą nie jako „stworzył” Lech Wałęsa. Gdyby nie oni, nie czytaliby państwo teraz tego artykułu, bo nie żylibyśmy w wolnej Polsce. Stańmy w prawdzie przed historią.

Komentarze

Prześlij komentarz