Przejdź do głównej zawartości

Filipiny i Duterte | Młodzi w Polityce

Od 30 czerwca 2016 roku prezydentem Filipin jest były burmistrz Davao City, Rodrigo Duterte z socjaldemokratycznej partii PDP–Laban. Wygrał m.in. przez niepowodzenie poprzedniego prezydenta Benigno Aquino w walce z ubóstwem, mimo sprzyjającego środowiska (m. in. wzrost PKB o 6% rocznie). W czasie kampanii Duterte miał retorykę podobną do Donalda Trumpa, co też pozwoliło mu przyciągnąć niektórych wyborców. Miał niewyszukany styl wypowiedzi. Jego żarty również nie były dyplomatyczne.
Obiecywał walkę z przestępczością, biedą i korupcją. Mówi, że zrobi to w ciągu 6 miesięcy. Groził, że zamknie Kongres i utworzy rewolucyjny rząd, gdy jego propozycje nie będą przyjęte.
Miał też prowadzić dialog z Chinami na temat sporu terytorialnego na Morzu Południowo-Chińskim, gdzie to Chińczycy stworzyli sztuczne wyspy. Duterte powiedział, że jeśli to nie pomoże to sam pojedzie na te wyspy i wbije w nie flagę Filipin.

Znalezione obrazy dla zapytania rodrigo duterte

 Rodrigo Duterte

 Ostatnio jednak, Rodrigo Duterte zainteresował świat, swoim rozporządzeniem, które zapewni biednym kobietom darmowe tabletki i inne środki antykoncepcyjne. Prezydent Filipin zignorował tym orzeczenie Sądu Najwyższego Filipin, który to zablokował podobną inicjatywę byłego prezydenta Benigno Aquino III.
Duterte argumentował swoją decyzję skuteczniejszym planowaniem rodziny, które pozwoli na prowadzenie efektywniejszej walki z ubóstwem. Filipiny są jednym z nielicznych państw, gdzie liczba ciąż u nastolatek, co roku wzrasta. Filipińskie organizacje religijne (przede wszystkim katolickie, bo katolicy stanowią tam ok. 80% społeczeństwa) ostro protestują i częściej domagają się dymisji Duterte’go.
Według różnych szacunków z darmowej antykoncepcji może skorzystać od 5mln do 8mln Filipinek.

Rodrigo Duterte, zgodnie ze swoją zapowiedzią, ostro walczy z przestępczością. Od czerwca 2016 roku w skutku policyjnych akcji i pozasądowych egzekucji ok. 7 tysięcy ludzi zginęło, a ponad milion handlarzy narkotykami i narkomanów trafiło do więzień. Prezydent Filipin pochwalił się, że będąc burmistrzem Davos zrzucił ze śmigłowca Chińczyka, który był podejrzany o morderstwo i zapowiedział, że jest gotów robić to samo z łapówkarzami.
- Przysięgałem chronić kraj przed wszystkimi niebezpieczeństwami. (…) Narkotyki stanowią zagrożenie, dla 4 milionów ludzi- powiedział Rodrigo Duterte

Jak powinny zareagować inne państwa? Amerykanie już ogłosili, że nie przedłużają programu wsparcia dla Filipin. Szef UNODC (United Nations Office on Drugs and Crime, główna instytucja światową powołana przez ONZ do walki z nielegalnym obrotem narkotyków) Yuri Fedotov powiedział:
- Razem z Sekretarzem Generalnym ONZ potępiam jakąkolwiek pomoc dla bezprawnych zabójstw, które są nielegalne i łamią podstawowe prawa i wolności.
           
Duterte odpowiedział:
- Spier*****, ONZ. Nie umiecie zatrzymać rzezi na Bliskim Wschodzie. Nie kiwnęliście nawet palcem, jak w Afryce mordowano Czarnych. Więc teraz też się zamknijcie

            Reuters donosi też, że prezydent Filipin na zapytanie o możliwe konsekwencje odpowiedział:
- Jakie konsekwencje? Gó*** mnie one obchodzą!

            Prawdopodobnie rodzi nam się kolejne autorytarne państwo, które po krótkim czasie demokracji przegrywa z populizmem. Jedynym plusem tejże sytuacji jest to, że Duterte może rzeczywiście zwalczyć przestępczość i zmniejszyć ubóstwo, co może doprowadzić w przyszłości do stworzenia bardziej udemokratyzowanego społeczeństwa, które nie pozwoli na łamanie praw człowieka i populizm.


Komentarze