Przejdź do głównej zawartości

Wsparcie, czy prowokacja? | Młodzi w Polityce

Wczoraj, w Żaganiu (woj. Lubuskie) nastąpiło oficjalne przywitanie wojsk amerykańskich w Polsce, „Czekaliśmy na was długo, dziesiątki lat, często mając poczucie osamotnienia. Często mając poczucie, że być może się już nigdy nie doczekamy” – powiedział podczas ceremonii, szef MON, Antoni Macierewicz, a tuż po jego przemówieniu słychać było buczenie. Minister odniósł się także do słów śp. Lecha Kaczyńskiego z 2008r, w których zmarły polityk przewidział agresję Rosji na Ukrainę, a także możliwość ataku na kraje bałtyckie i Polskę.
Premier Beata Szydło podkreśliła, że obecność wojsk amerykańskich, jest pokłosiem szczytu NATO, który odbył się w lipcu ubiegłego roku, podczas którego,  ustalono wzmocnienie wschodniej flanki Sojuszu.

 Nasza wspólna historia, wartości i poświęcenie są dowodem naszej trwałej przyjaźni. Wojskowe przymierze między Polską i Stanami Zjednoczonymi ma 238 lat i nigdy nie było silniejsze" – powiedział gen. Timothy P. McGuire, zastępca sił amerykańskich w Europie


Zaniepokojenia wzmacnianiem wschodniej flanki nie kryją Rosjanie, którzy w liczbie kilkudziesięciu osób protestowali przed ambasadą Niemiec w Moskwie. Wiceszef „Antymajdanu”, Anton Demidow poinformował, że demonstracja była także aktem solidarności z obywatelami RFN, którym nie podoba się, że po ich kraju jeżdżą amerykańskie czołgi. 

„ Wzywam wszystkie państwa, które godzą się na takie działania, aby najpierw pomyślały, nim wyrażą zgodę na rozmieszczanie jakichś kontyngentów, ponieważ ci żołnierze nie będą bronić tych krajów, a chodzi jedynie o to, żeby wzrastało napięcie”

Ci sami działacze wykazują się jednakże wielką hipokryzją w swoich wypowiedziach. Uważają, że obecność wojskowa Rosji na Białorusi, i w Armenii jest w porządku, ale już obecność Stanów Zjednoczonych w krajach sojuszniczych jest już prowokacją, i chodzi tylko o wzrost napięcia.


Warto podkreślić, że pancerna brygada tzw. „Żelazna Brygada” nie będzie obecna tylko w Polsce. Już za kilka dni, żołnierze U.S Army rozjadą się do Litwy, Łotwy, Estonii, Rumunii, a Polska, będzie niejako bazą, do której będą wracać – wszak u nas będzie dowództwo tejże brygady.

AM

Komentarze