Przejdź do głównej zawartości

Azerbejdżańskie "House of Cards" | Młodzi w Polityce

W Azerbejdżanie ma miejsce sytuacja rodem z „House of Cards”. Tu pierwsza dama nie tylko
otrzymuje partyjną nominację na stanowisko wiceprezydenta, ale i obejmuje ten urząd.
Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew powołał swoją małżonkę Mehriban na urząd
pierwszego wiceprezydenta kraju. W tej sprawie opublikowano specjalny prezydencki dekret.
W Azerbejdżanie od dwóch dekad nie było wyborów uznanych przez państwa zachodnie za
wiążące, a tym bardziej za demokratyczne. We wtorek na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa
Azerbejdżanu, Ilham Alijew oficjalnie przedstawił swoją małżonkę w roli pierwszego
wiceprezydenta. 
Znalezione obrazy dla zapytania house of cards


Mehriban Alijewa jest lekarzem. Wykształcenie zdobywała na uniwersytetach w Moskwie i w
stolicy kraju Baku. Była posłanką partii Nowy Azerbejdżan oraz szefową fundacji Hejdara
Alijewa. Teorie, że żona obecnego prezydenta może go zastąpić były propagowane przede 
wszystkim przez rosyjskie media.

Urzędy pierwszego wiceprezydenta i wiceprezydentów zostały utworzone w Azerbejdżanie w
wyniku referendum z 26 września 2016 roku w sprawie nowelizacji konstytucji. Poprawki
wzmacniające prawie nieograniczoną władzę prorosyjskiego Ilhama Alijewa poparło 91%
głosujących.
Znalezione obrazy dla zapytania prezydent azerbejdżanu

Zgodnie ze znowelizowaną konstytucją pierwszy wiceprezydent automatycznie - czyli bez
wyborów - zostaje głową państwa, gdyby prezydent ustąpił z urzędu lub zmarł. Wspomniany
urząd od czasu zmiany konstytucji był nieobsadzony. Jak to bywa w takich sytuacjach,
opozycja protestowała, ale i tak nie miało to znaczenia ani wpływu na zachodzące zmiany.
Jest to – jak na razie – jedyna sytuacja na świecie, w której pierwsza dama piastuje
stanowisko wiceprezydenta (lub jakiekolwiek stanowisko władzy wykonawczej). Patrząc na
historię Azerbejdżanu od prawie 20 lat tym krajem rządzi jedna rodzina. Wydawało się
nieuniknione, że jej członkowie będą chcieli zabezpieczyć swoją władzę na następne lata w
każdy możliwy sposób, zaczynając od zmiany konstytucji po obsadzanie kolejnych
państwowych urzędów. To zjawisko było dotychczas niespotykane. 


Myślę, że moglibyśmy cieszyć się z takiego sukcesu zgranego małżeństwa, ale w demokratycznym państwie. W tej sytuacji niezbyt.


Antoni Matuszewski

Komentarze