Przejdź do głównej zawartości

PiS kontra opozycja. | Młodzi w Polityce


Ostatnie miesiące były przepełnione brakiem jakiejkolwiek uprzejmości dla „drugiej strony” konfliktu politycznego. Dodatkowo zdarzenia z 16 grudnia ub. Roku wzmogły już wówczas całkiem duży spór. 12 stycznia politycy PO poinformowali, że złożą wniosek o odwołanie marszałka Kuchcińskiego. Argumentowali to rzekomym łamaniem Konstytucji oraz Regulaminu Sejmu podczas głosowań nad ustawą budżetową w Sali Kolumnowej. Niedawno w różnych mediach krążyła plotka o rzekomym przygotowaniu przez PiS wniosków o odwołanie wicemarszałkiń Sejmu, Małgorzaty Kidawy – Błońskiej (PO) oraz Barbary Dolniak (.N). W końcu został o tę kwestię zapytany wicemarszałek Sejmu, Ryszard Terlecki (PiS) – „Uważamy, że opozycja poniosła wystarczającą karę ośmieszając się w Sejmie i kompromitując przed wyborcami i nie ma już potrzeby kończyć tego formalnymi wnioskami" - powiedział. Wniosek miałby zostać złożony prawdopodobnie dlatego iż, wicemarszałkinie brały udział w proteście i blokowały fotel marszałka Sejmu.



„Nie poprzemy absolutnie wniosku o odwołanie marszałka Kuchcińskiego” - powiedziała rzeczniczka PiS, Beata Mazurek. Z kolei Ryszard Terlecki podkreślił, że pan Marek Kuchciński jest świetnym marszałkiem Sejmu oraz znakomicie prowadzi obrady. „Znakomicie prowadzi obrady i myślę, że wszyscy mają tego świadomość. Przypomnę, że to panie marszałkinie opozycji brały udział w tym całym zamieszaniu. To byłoby niepoważne, gdyby ofiarą awantury, którą opozycja wywołała w Sejmie, stał się marszałek Sejmu”


Jednakże mimo tylu pochwał ze strony kolegów partyjnych, Marek Kuchciński 16 grudnia niestety nie sprostał zadaniu. Dał się wyprowadzić z równowagi zwykłą prowokacją która, co by nie powiedzieć, nie zakłócała porządku obrad. Najprawdopodobniej w dumę osobistą Marszałka uderzyło bardzo jawne, chamskie zagranie słowami, które być może kiedyś będą bardzo znane: „Panie Marszałku Kochany…”. Gdyby pan Kuchciński wtedy odpowiedział podobnym zagraniem, a nie dał się sprowokować pewnie funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej mieliby spokojne święta.




Tak więc było to prawdopodobnie celowe zagranie na nerwach Marszałka przez opozycję, która jak widać wiedziała co robi. Zapewne mieli na celu poprawienie swoich „notowań” w sondażach, lecz skutek był odwrotny. Polskiemu społeczeństwu nie bardzo podoba się wizja niestabilnej Rzeczpospolitej, "bitew" w Sejmie, wiecznego oskarżania i miotania obelgami na prawo i lewo.

W tym momencie, chyba po raz pierwszy od półtora roku rządów PiS, partia rządząca nie idzie na całość, lecz – o dziwo – ustępuje. Najbliższy czas pokaże, czy takie zachowanie ze strony polityków obozu rządzącego wpłynie dobrze na atmosferę w polskiej sferze politycznej.

Komentarze