Przejdź do głównej zawartości

Polityka Polski względem wschodu. | Młodzi w Polityce

Polityka Wschodnia była zagranicznym priorytetem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Czy jego macierzysta partia, zapomniała o planach i dokonaniach byłego prezydenta?
Jarosław Kaczyński mówi, że Polska traci cierpliwość do Ukrainy, Andrzej Duda przeprowadza "bardzo zdecydowane rozmowy" z ukraińskim prezydentem Petro Poroszenką. To wyraźna zmiana wobec tego, co mówił Lech Kaczyński. Patrząc ogólnie, można powiedzieć, że jest dobrze. Prezydenci Polski i Ukrainy się spotykają, zapewniają o poparciu, Polska broni sankcji wobec Rosji. Jednak jeśli przyjrzeć się szczegółom, pojawia się coraz więcej kwestii spornych i podziałów.

Lech Kaczyński wspierał Ukrainę jeszcze przed prezydenturą, był w Kijowie podczas pomarańczowej rewolucji w 2005 roku. Już po wygranych wyborach prezydenckich wspierał europejskie aspiracje Ukrainy. W 2009 roku mówił, że nasze kraje łączą "wzorowe i dobrosąsiedzkie stosunki". 



Znalezione obrazy dla zapytania lech kaczyński



Ówcześnie Polska promowała europejskie aspiracje Ukrainy wszędzie gdzie się dało. Nasi wschodni sąsiedzi byli przedstawiani jako potencjalny kandydat do stowarzyszenia z NATO, a w dalszej perspektywie także Unii Europejskiej. Lech Kaczyński przekonywał do tej koncepcji europejskich przywódców, między innymi Angelę Merkel, z którą nie miał dobrych stosunków. Wspieranie nie skończyło się na pustych deklaracjach, bo w czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego powstało Partnerstwo Wschodnie. Było dziełem polityków PO, ale prezydent traktował je jako bardzo ważne.

Gdy tzw. ekipa pomarańczowej rewolucji (prezydent Wiktor Juszczenko, premier Julia Tymoszenko) odchodziła ze stanowisk rządowych, uznała, że aby powstrzymać prorosyjskiego Janukowycza od dojścia do władzy, trzeba znaleźć Ukrainie bohatera narodowego. Wybrano Stepana Banderę, przywódcę organizacji OUN-B, odpowiedzialnej za m.in. ludobójstwa ludności polskiej na Wołyniu. Prezydent Kaczyński, aby utrzymać dobre stosunki ze wschodnim sąsiadem, powstrzymał się od komentowania sprawy i wyciągania konsekwencji. 

Znalezione obrazy dla zapytania kaczyński i tymoszenko


„- Ostatnie działania Prezydenta Ukrainy godzą w proces dialogu historycznego i pojednania. Bieżące interesy polityczne zwyciężyły nad prawdą historyczną - napisano w oświadczeniu. - Tymczasem w Polsce mocne jest przekonanie, że trwałe i silne partnerstwo Polski i Ukrainy, suwerennych, wolnych i demokratycznych państw jest racją stanu obu krajów. Nie możemy o tym zapominać”- tłumaczyła Kancelaria Prezydenta. Zrobiła to jednak, dwa tygodnie po uznaniu Bandery za bohatera narodowego Ukrainy.

Teraz ta polityka zmieniła się diametralnie. Głównym czynnikiem tej zmiany, jest nowy elektorat PiS-u, są to osoby o poglądach narodowych; zbrodnie OUN-B/UPA nie zostaną zapomniane.

Prezes Kaczyński i jego partia stali się zakładnikami nastrojów, które sami rozbudzili. Ukraińscy politycy mają praktycznie identyczny problem. Przez to obie strony zaostrzyły spór, Polacy wypominają zbrodnie ukraińskich ugrupowań nacjonalistycznych, a Ukraińcy ciągle gloryfikują Stepana Banderę i wspomniane ugrupowania.

Także prezydent Andrzej Duda zastosował ostrzejszą krytykę niż ta, którą dzielił się Lech Kaczyński. - Prawda historyczna oznacza absolutny zakaz gloryfikowania tych, którzy byli mordercami – powiedział w wywiadzie. Relacjonował też "bardzo zdecydowaną rozmowę", którą odbył z prezydentem Ukrainy. 

Znalezione obrazy dla zapytania duda i poroszenko



Diametralnie ostrzej niż prezydent Duda i prezes Kaczyński wypowiada się polskie MSZ. - Tak naprawdę, bez wyjaśnienia tej sytuacji, bez cofnięcia decyzji nie wyobrażamy sobie dotychczasowej współpracy - powiedział wiceminister Jan Dziedziczak po tym, jak zabroniono wjazdu na teren Ukrainy prezydentowi Przemyśla Robertowi Chomie.

Zmienia się nie tylko retoryka. Wyraźnie widać też inne, niż za pierwszych rządów PiS rozłożenie akcentów w polityce regionalnej. Partnerstwo Wschodnie zostało zmarginalizowane. Polski rząd stara się oprzeć na Grupie Wyszehradzkiej.

Ukraina jest w skrajnie trudnej sytuacji. Tymczasem Polska nie tylko nie ma wystarczającej siły, by promować jej interesy w Unii Europejskiej, ale wręcz coraz bardziej traci zapał, by to robić, a silna Ukraina jest w interesie Polski.


Antoni Matuszewski 

Komentarze