Przejdź do głównej zawartości

Ustawa o ochronie przyrody. | Młodzi w Polityce


Od 1 stycznia 2017 roku funkcjonuje ustawa, według której drzewa i krzewy na prywatnych działkach należących do osób fizycznych można wycinać bez pozwoleń i nadzoru, o ile nie są pomnikami przyrody. Została uchwalona 16 grudnia i jest nowelizacją ustawy o ochronie przyrody z 2004 roku. Jednak czy naniesione poprawki przyniosą pozytywny efekt?



Zacznijmy od najważniejszych zmian, które wnosi ta ustawa.
 Po pierwsze - i chyba najważniejsze - właściciele prywatnych posesji będą zwolnieni z obowiązku uzyskania w urzędzie miasta zgody na wycinkę drzew, o ile nie będzie ona związana z działalnością gospodarczą.
Na szczęście w przypadku drzew, których obwód (mierzony na wysokości 130 centymetrów) przekroczył metr, będzie trzeba uzyskać pozwolenie.
Dla porównania, według poprzedniej ustawy pozwolenie było potrzebne, jeżeli obwód pnia mierzony na wysokości 5 cm przekroczył 25 centymetrów.
Zmieni się również sposób naliczania opłat za wycinanie drzew tam, gdzie potrzebne są zezwolenia. Stawkę będą ustalać gminy w formie uchwał. Według ustawy maksymalna stawka opłaty może wynieść nawet 500 złotych za centymetr drzewa. To znaczy, że opłata za wycięcie drzewa o obwodzie jednego metra może wynieść nawet 50 tysięcy.
Nowela przewiduje też, że jeśli zobowiązany do uzyskania zezwolenia wytnie drzewo bez zgody urzędu, zapłaci karę. Wyniesie ona dwukrotność opłaty za wycinkę.

Już dzisiaj w Warszawie i innych polskich miastach wycinane są drzewa na wielu prywatnych działkach. Dzieje się tak, ponieważ taka działka bardzo zyskuje na wartości, gdyż deweloperowi łatwiej zbudować coś na „wyczyszczonym terenie”. Dla przykładu w Warszawie drzewa zostały już wycięte na działce przed Urzędem Dzielnicy Śródmieścia.

W Warszawie na osiedlu Stara Miłosna wycięto ok. stu kilkudziesięciu drzew. W Kazimierzu Dolnym na terenie Parku Krajobrazowego trwa nielegalna wycinka drzew nad drogą prowadzącą na Wzgórze Trzech Krzyż
To tylko kilka przykładów masowej wycinki drzew, która jest bardzo szkodliwa i nierozsądna, zwłaszcza w w okresie tak ogromnego zanieczyszczenia powietrza. Drzewa są niezbędne w walce ze smogiem. Powstały dziesiątki badań, mówiących o tym, że drzewa oczyszczają powietrze ze szkodliwych pyłków.

Pozytywne jest, że Prawo i Sprawiedliwość przyznaje, że te uregulowania były błędne. Sam prezes PiS-u Jarosław Kaczyński skrytykował tę ustawę. Ile jednak potrwa wprowadzenie kolejnej nowelizacji oraz ile drzew zostanie do tej pory wyciętych?

Paweł Kowalczyk

Komentarze

  1. Ten chory zakaz wycinania drzew na własnej ziemi skutkował tym, że ludzie nie sadzili drzew. Czyli skutek odwrotny do deklarowanego. Totalniacy, odczepcie się od własności prywatnej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram . Też przestałam od kilku lat sadzić drzewa na swojej działce - ze strachu, ze ich potem wrazie ,,w,, nie usunę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz