Przejdź do głównej zawartości

Emmanuel Macron - Co dalej? | Młodzi w Polityce

Francuzi wybrali najmłodszego prezydenta od czasów Napoleona III, pozbawionego niemal zupełnie doświadczenia politycznego. Na Emmanuela Macrona oddano ponad 66%, podczas gdy na jego rywalkę, Marine Le Pen, zaledwie niespełna 34%. Jakie postulaty pozwoliły mu jednak odnieść tak spektakularne zwycięstwo i jakiej polityki możemy spodziewać się przez najbliższe pięć (dziesięć?) lat?

Emmanuel Macron swoje zwycięstwo zawdzięcza wielu czynnikom. Nigdy nie startował w wyborach, a jedyne politycznie doświadczenie to dwa lata na stanowisku ministra gospodarki. Wielu uważać może ten brak doświadczenia za słabość, lecz świeżość i młodość, które utożsamia, znacznie przyczyniły się do jego zwycięstwa. Pomógł mu też fakt, że najpoważniejsi rywale, np. Sarkozy czy Hollande, prędko utracili szansę na prezydenturę. Ponadto w drugiej turze wyborów Francuzi zwyczajnie przestraszyli się skrajnie prawicowej retoryki liderki Frontu Narodowego, Marine Le Pen.


Podobny obraz

Jakie jednak poglądy ma nowy prezydent-elekt? Jakie reformy obiecuje? Jak zamierza pokierować pogrążoną w kryzysie Francją?

W swojej kampanii Macron skupił się na gospodarce. Obiecywał wydłużenie 35-godzinnego tygodnia pracy, obniżenia podatków, ograniczenie wydatków państwa oraz liczby etatów w administracji państwowej. Pragnął też w najbliższych pięciu latach przeznaczyć na inwestycje niebagatelną sumę około 50 miliardów euro. Fundusze przeznaczone byłyby m.in. na: komputeryzację administracji publicznej, rozwój transportu i infrastruktury, rozwój odnawialnych źródeł energii czy wspomożenie sektora zdrowotnego.

Kolejną obietnicą finansową jest obniżenie stopy bezrobocia do poniżej 7%, która obecnie wynosi ona 9,6%, podczas gdy w Niemczech 4%. Najbiedniejszych przyciągnął do siebie propozycją, by osoby o najniższych zarobkach zwolnić z części podatków na fundusze społeczne.


Znalezione obrazy dla zapytania emmanuel macron

W zakresie bezpieczeństwa zaplanował zatrudnienie dodatkowych 10 tysięcy policjantów oraz podniesienie wydatków na armię do wymaganych przez NATO 2% PKB. Obiecał też utworzenie tysięcy nowych miejsc w więzieniach.

Emmanuel Macron część kampanii poświęcił polityce międzynarodowej oraz problemowi imigracji. Jest zwolennikiem utrzymania strefy Schengen oraz współpracy z UE w rozwiązaniu kryzysu imigracyjnego. Pragnie ułatwić wykształconym imigrantom podjęcie pracy w Republice, lecz perfekcyjna znajomość języka miałaby być jednym z podstawowych warunków otrzymania obywatelstwa.

Jeśli chodzi o samą UE, lider ruchu En Marche! pragnie ją zreformować, a krajom chcącym szerszej współpracy proponuje pogłębioną integrację. Liczy też na bliską współpracę ze wschodnim sąsiadem – Niemcami.

Podobny obraz

W kwestii polityki międzynarodowej będzie dążyć do bliskiej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i NATO. Jest też przeciwnikiem zniesienia sankcji nałożonych na Rosję do czasu, aż Federacja nie dostosuje się w pełni do postanowień z Mińska. Macron wypowiedział się również na temat prezydenta Asada. Jego zdaniem przywódca Syrii powinien zostać postawiony przed międzynarodowym trybunałem za popełnione zbrodnie.

Uważam, że Emmanuel Macron to mniejsze zło dla Polski niż Marine Le Pen, która chwaliła Rosję i zapowiadała uznanie aneksji Krymu. Niemniej jednak deklaracja opowiedzenia się za unijnymi sankcjami wobec Polski i porównanie Jarosława Kaczyńskiego do Władimira Putina powinno wzbudzić zaniepokojenie. Wybór Macrona zwiększa szansę na powstanie Unii wielu prędkości, podczas gdy polski rząd nie wyraża chęci do pójścia dalej z integracją europejską. A kto nie idzie do przodu, ten się cofa.


Bartłomiej Trzos

Komentarze