Przejdź do głównej zawartości

Bójka przed marszem KOD w Radomiu | Młodzi w Polityce

24 czerwca (sobota) br. Komitet Obrony Demokracji zorganizował marsz z okazji rocznicy radomskiego Czerwca ’76. Tego samego dnia Młodzież Wszechpolska razem z Obozem Narodowo-Radykalnym wyszła na ulicę. Doszło do starć.

Dzień przed rocznicą radomskiego Czerwca ’76, radomski Komitet Obrony Demokracji postanowił manifestować w celu uczczenia ofiar pacyfikacji protestów robotniczych. Tego samego dnia również Młodzież Wszechpolska, jak co roku, zorganizowała przemarsz. Do obchodów MW dołączył również Obóz Narodowo-Radykalny.


Najpierw odbyła się manifestacja prawicowych radykalistów. Trwała do godziny 13:00. Godzinę później miał mieć miejsce wiec KOD’u. Jednak kilkanaście minut przed manifestacją KOD’u narodowcy zaczęli skandować hasła „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!”, a nawet „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści!”. Przedstawiciele KOD’u próbowali zagłuszyć MW i ONR gwizdami oraz oklaskami. Następnie doszło do bójek. Większość nagrań pokazuje, że to skraja prawica rozpoczęła bójki.

- Zbliżyli się do sceny, krzycząc hasła obraźliwe, wręcz groźne, jak "śmierć wrogom ojczyzny". Poczułem, że oni chcą mnie zabić. (…) Widziała nas straż miejska, ale kiedy podeszli do sceny bandyci w koszulkach Młodzieży Wszechpolskiej, straż miejska zareagowała natychmiastowym odjazdem. Zostaliśmy sami. - wspominał Andrzej Majdan, członek KOD’u


- (…) nasi działacze zauważyli jednak, że za ich plecami pozostał jeden z kontrmanifestantów, który był przetrzymywany przez działaczy KOD. Wówczas udzielili mu pomocy, w wyniku której doszło do szarpaniny i wymiany ciosów obu grup - zwolenników i przeciwników KOD. (…) – możemy przeczytać z oświadczenia Młodzieży Wszechpolskiej


Można odnieść wrażenie, iż cała akcja byłoby incydentem, zwłaszcza, że nikt nie został ciężko poszkodowany. Jednak wydarzenia i wypowiedzi po radomskich manifestacjach nie pozwalały sprawie ucichnąć.
W niedzielę radomska policja poinformowała o wszczęciu dochodzenia ws. bójki pod urzędem miejskim. Funkcjonariusze sami rozpoczęli dochodzenie, mimo braku oficjalnego zawiadomienia przez którąkolwiek ze stron. Ponadto trzem narodowcom postawiono zarzut pobicia, a kolejnych policja chce ścigać za zakłócenie legalnego zgromadzenia.

Komendant miejski policji, Piotr Kostkiewicz został odwołany. Według większości manifestacje nie były odpowiednio zabezpieczone.
- Potrafią wysłać tysiące na ochronę miesięcznicy smoleńskiej, a nie potrafią ochronić pokojowej demonstracji w Radomiu (…) - powiedział Sławomir Neumann z Platformy Obywatelskiej. 


PO złożyła wniosek w sprawie incydentu w Radomiu. Podobny wniosek złożył również Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Niedługo partia Grzegorza Schetyny złoży również wniosek dot. odwołania ministra spraw wewnętrznych i administracji, Mariusza Błaszczaka.

- Każda akcja wywołuje określoną reakcję. To sytuacja, która nie powinna mieć miejsca, ale też ich [MW i ONR] rozumiem – powiedziała mało dyplomatycznie rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości, Beata Mazurek

Wypowiedź Beaty Mazurek była bardzo szeroko omawiana w mediach. Nawet zagraniczne serwisy informacyjne wspominały o tym.


Czy ktoś jeszcze poniesie odpowiedzialność? Kto jest winny? Miejmy nadzieję, że rzetelną odpowiedź na te pytania dostaniemy w przyszłości, po dochodzeniach śledczych i po rozprawach sądowych. Musimy pozwolić odpowiednim organom działać oraz nie możemy wyciągać zbyt pochopnych wniosków.

Oczywiście, Obóz Narodowo-Radykalny i Młodzież Wszechpolska to są organizacje, które często zachowywały się agresywnie. Jednak krytyka skrajnej prawicy, nawet przez media, bez jednoznacznej winy jest antydemokratyczna i działa na korzyść narodowcom. Po takich ekscesach postulat zdelegalizowania ONR’u (m.in. Sojusz Lewicy Demokratycznej i .Nowoczesna proponowała takie rozwiązanie) staje się coraz bardziej popularny. Prawicowi ekstremiści staliby się wygnańcami politycznymi, dalej działaliby, a ponadto zyskaliby dodatkową sławę.
Niektórzy prawicowi publicyści i politycy próbują winę zwalić na KOD oraz szczucie na władzę. Retoryka niektórych działaczy Komitetu Obrony Demokracji czasami bywa zbyt brutalna, jednak nie sądzę, aby to było przyczyną tego sporu. Ciężko jest też uwierzyć, że to KOD rozpoczął całą bójkę.
Incydentów podobnych do radomskich nie da się uniknąć. Polska polityka jest coraz bardziej radykalna, a młodzież jest coraz bardziej prawicowa. Według CBOS w 2015 roku co czwarty badany w wieku od 18 do 24 lat określał swoje poglądy jako skrajnie prawicowe. Dla przykładu w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Niemczech odsetek ten wynosił zaledwie kilka procent.

Ponadto partia rządząca nie brzydzi się przemocą i radykalizmem ONR’u, a nawet pomaga skrajnej prawicy. Ostatnio poseł Bartłomiej Wróblewski finansował wyjazd lokalnego ONR’u na warszawski Marsz Niepodległości. Nawet niektórzy donoszą, że PiS może razem z niektórymi działaczami ONR’u startować w następnych wyborach samorządowych.
Smutne w całej sytuacji jest to, że zamiast normalnej debaty mamy uliczną szarpaninę. Zamiast pamięci o ofiarach pacyfikacji protestów robotniczych mamy wojnę polityczną. Być może kiedyś dorośniemy do odpowiedzialnej polityki.
Aleksander F.

Komentarze