Przejdź do głównej zawartości

Prezydent wchodzi do gry? | Młodzi w Polityce

Kilka dni temu, dowiedzieliśmy się, że Prezydent Duda, zdecydował się zawetować Ustawę o Sądzie Najwyższym i Ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa. Oba te dokumenty, od początku wzbudzały olbrzymie kontrowersje. Na ulice Polskich miast wychodziły olbrzymie rzesze ludzi, co według niektórych komentatorów i polityków opozycji skłoniło głowę państwa do odrzucenia tych szkodliwych dla państwa prawa dokumentów. Niektórzy komentatorzy polityczni, uważają, że PAD powoli odcina się od PiS i rozpoczyna swoją indywidualną grę.

Znalezione obrazy dla zapytania duda weto

Prawie od początku kadencji, czyli od prawie dwóch lat - Duda nazywany jest przez swoich przeciwników "Adrianem", co według mnie nie jest na miejscu. Przezwisko to, zostało nadane Dudzie, w związku z ciągłym podpisywaniem ustaw PiS. Od 24 lipca, część przeciwników Prezydenta, otwarcie mówi, że wraz z zawetowaniem wcześniej wymienionych ustaw, "Adrian - stał się Andrzejem".

Informacja o zawetowaniu tych ustaw, dotarła do nas trzy dni temu. Niedługo po ogłoszeniu decyzji, Pałac Prezydencki spotkał się z krytyką PiS - najbardziej ze strony wiceministrów sprawiedliwości - Patryka Jakiego i Michała Wójcika. W swoim orędziu, Premier Szydło również wyraziła swoje niezadowolenie z decyzji głowy państwa.
Znalezione obrazy dla zapytania orędzie szydlo 24.-7

Duda, mówi o sobie bezpośrednio oraz poprzez rzecznika Łapińskiego, że jest całkowitym zwolennikiem reformy systemu sądownictwa w naszym kraju. Jak argumentował podczas briefingu "pierwszy obywatel" Ustawa o SN i Ustawa o KRS nie gwarantowały takiej zmiany. Warto przypomnieć, że oprócz bycia politykiem, Duda może poszczycić się tytułem doktora z zakresu prawa, co czyni jego głos w sprawie reformy jeszcze bardziej słyszany.

Po ogłoszeniu decyzji, w siedzibie PiS w Warszawie zebrały się najważniejsze osoby w partii, z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Ponadto, na Nowogrodzkiej zawitał Minister Ziobro, Marszałkowie Sejmu i Senatu, Premier Szydło, czy Minister Błaszczak. Podczas spotkania, zdecydowano, że partia czeka na dalsze ruchy Dudy, który zadeklarował napisanie swoich ustaw. Dodatkowo, zostaliśmy poinformowani, że mimo plotek, do 13 września nie planuje się dodatkowego posiedzenia Sejmu, które przerwałoby wakacje parlamentarne. O tym, poinformował Marszałek Kuchciński - za pośrednictwem Twittera.

Znalezione obrazy dla zapytania dodatkowe posiedzenie sejmu

Kilka godzin przed naradą na Nowogrodzkiej, w Belwederze odbyło się spotkanie Prezydenta, Pani Premier i Marszałków Sejmu i Senatu. Niestety dokładnie nie wiemy, co zostało ustalone podczas spotkania, lecz niektóre media podały informację, że Kaczyński postawił Dudzie ultimatum - zmuszające go do podpisania ustaw. Rzecznik Prezydenta, informuje, że decyzja zostaje niezmieniona. Premier Szydło, poinformowała, że spotkanie na Belwederskiej odbyło się w bardzo przyjemnej atmosferze.

Znalezione obrazy dla zapytania dodatkowe posiedzenie sejmu

Brukowce, przekazują informacje, że Duda ma zamiar założyć swoją partię, do której dołączyliby działacze Polski Razem - Gowina, który nieoficjalnie nie jest zadowolony z Ustaw o KRS i SN. W oświadczeniu partii wicepremiera, możemy przeczytać, że PR ubolewa nad nieuwzględnieniem jej poprawek do ustaw. Mimo to, nie przewiduje opuszczenia koalicji z PiS i SP, popierając działania rządu.

Od czasu podjęcia decyzji przez Dudę spotkał się z największą krytyką ze strony środowiska Ziobry, z którego wywodzą się Ministrowie Jaki i Wójcik. "Nie wypada, żeby wiceministrowie pouczali Prezydenta" - odpowiada im Minister Łapiński, twierdząc, że Jaki i Wójcik są ministrami i posłami dzięki Dudzie.
Znalezione obrazy dla zapytania patryk jaki o dudzie twitter

Podsumowując, uważam, że konflikt na linii Krakowskie Przedmieście - Nowogrodzka jest dopiero początkiem walki Dudy z PiSem. Występuje bardzo duże prawdopodobieństwo, że obecna głowa państwa nie zostanie kandydatem PiS na następne 5 lat w Pałacu. Jak się okazuje, takie zdanie ma również Marek Suski - poseł PiS. Prezydent Andrzej Duda ma jeszcze ponad trzy lata, żeby powrócić do łask prezesa PiS. Czy tego chce? - Nikt na razie tego nie wiem. Sam - bez zaplecza parlamentarnego nie jest w stanie zrobić wiele. Oczywiście działa to w dwie strony. Prezydenckie weto może być odrzucone 3/5 głosów - czyli 276 posłów. PiS nie dysponuje tyloma politykami w ławach Sejmu. Dobra współpraca Rządu i Prezydenta leży głównie w interesie obywateli, którzy chcą żyć w normalnym kraju.

Dawid Szala

Komentarze

  1. Bądźmy ostrożni: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=263323034167829&id=100014704034399

    OdpowiedzUsuń
  2. To wszystko ma szerszy kontekst. Kto żył w państwie komunistycznym lub zderzył się z wymiarem sądownictwa rozumie, dlaczego jest takie dążenie do wdrożenia daleko idącej reformy. To działa też w drugą stronę. Sędziowie, którzy zapoznali się z założeniami reformy, a mają w komunizmie korzenie (są upolitycznieni), będą się przed reformą bronić na każdy możliwy sposób. Być może weto prezydenta miało nas uchronić przed reakcją "zagranicy", napuszczanej od dwóch lat na Polskę przez opozycję. Opozycja broni układu sądowniczego, bo... niestety z ośmiu lat rządów mają za uszami tyle, że wybronić ich mogą tylko zaprzyjaźnieni sędziowie. Sądownictwo apolityczne, bezstronne i niezawisłe jest dla nich groźne (przypominać afer nie trzeba - już po Amber Gold widać, że najprawdopodobniej umoczony jest nawet premier Tusk. No i wreszcie pytanie: kto ma interes w tym, żeby Polskę skłócić? Sił jest kilka: od wschodu Rosja... To caryca Katarzyna stwierdziła, że Polaków nie da się pokonać, chyba że... uda się ich skłócić ze sobą. Polska silna stoi na drodze Rosji z jej mocarstwowymi zapędami (dobrze pamiętają Gruzję, której aneksji zapobiegli prezydenci państw swą obecnością w Tbilisi). Z drugiej strony... Niemcy, które chcą Europy z jedyną władzą tak naprawdę w Berlinie. Jest wreszcie George Soros ze swoimi zapędami do mocarstwa światowego, w którym jego idee będą jedynie słuszne. Za tymi trzema zainteresowanymi stoją olbrzymie pieniądze, wtłaczane do Polski w jednym celu: mają służyć podziałom. Co Polska ma zrobić? Potrzeba salomonowej mądrości. Mam nadzieję, że prezydent się taka wykaże :).

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz