Przejdź do głównej zawartości

Spotkanie Korei Północnej z Południową | Młodzi w Polityce

21 lipca miało odbyć się spotkanie władz Korei Północnej z Południową, pierwszy raz od 2015 roku. Jednak do spotkania nie doszło. Czerwony Krzyż liczy, że do spotkania dojdzie 1 sierpnia.


Moon Jae-in, nowy prezydent Korei Południowej proponował rozmowy Korei Północnej. Oficjalnie tematem rozmów miała być sytuacja militarna. Jednak przede wszystkim chciano przywrócić te mechanizmy kontaktu pomiędzy Koreami, które usunęła odsunięta od władzy w marcu przez aferę korupcyjną prezydent Park Geun Hye. Chodzi m.in. o czerwoną linię między Pjongjangiem, a Seulem.

Prezydent Korei Południowej zobowiązał się do takich rozmów już w czasie kampanii wyborczej. Te rozmowy miałyby również charakter symboliczny, ponieważ Moon Jae-in jest synem uchodźców z Korei Północnej.

- Zrobię wszystko, żeby zaprowadzić pokój na Półwyspie Koreańskim. Jeśli trzeba będzie to mogę polecieć do Waszyngtonu już teraz. Udam się także do Pekinu, Tokio, a nawet Pjongjangu, jeśli sytuacja będzie odpowiednia – mówił Moon Jae-in w mowie rozpoczynającej prezydenturę


Rozmowy miał odbywać się w kompleksie pawilonów Tongilak w miejscowości Panmundżom. To właśnie tam odbywały się rozmowy między Koreami. Tam też obie Koree podpisały rozejm zawieszający działania zbrojne w 1953 roku w czasie wojny koreańskiej.

Negatywnie do tych rozmów były nastawione Stany Zjednoczone. Amerykanie uważali, że północnokoreańska strona nie spełniła żadnych warunków, aby rozpocząć jakiekolwiek rozmowy.

Mimo dobrych zamiarów, Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna nie odpowiedziała na ofertę sąsiadów z południa. Rzecznik prasowy MSZ KRLD nie wyjaśnił swojej decyzji, ani nawet oficjalnie nie odrzucił zaproszenia.


Korea Północna chciałaby nawet zjednoczenia. Świadczy o tym m.in. ostatnie uczestnictwo delegacji z KRLD w Międzynarodowym Spotkaniu Paryskim na rzecz Pokoju i Zjednoczenia w Korei, które odbyło się na Uniwersytecie w Sorbonie pod koniec czerwca. Jednak obawiają się oni powtórzenia sytuacji, która miała miejsce w latach 80/90, kiedy to RFN połknęło NRD. Kim Dzong Il w swojej pracy „Wykonajmy polecenia Wielkiego Przywódcy Kim Il Sunga w sprawie zjednoczenia narodowego” opisywał chyba najlepsze rozwiązanie konfliktu koreańskiego, czyli powstanie Demokratycznej Federalnej Republiki Korei z dwoma osobnymi rządami. Jednak jest jedno wymaganie - USA ma się nie wtrącać.


Czerwony Krzyż też zaproponował spotkanie, które raczej zostanie zorganizowane. Dyskusja miałyby dotyczyć spotkań rozdzielonych przez wojnę koreańską rodzin. W Korei Południowej ok. 50 tysięcy osób czeka na spotkanie ze swoją rodziną. Niektórzy nie widzieli siebie od 60 lat. Dzięki Czerwonemu Krzyżowi ponad 20 tysięcy osób mogło zobaczyć swoich bliskich. Rozmowy miałyby się odbyć 1 sierpnia.

          
Korea Północna nie przyjęła propozycji swoich sąsiadów. Jednak jest wielce prawdopodobne, że to KRLD wyśle swoją ofertę rozmów. Niedługo jest idealna data na tego typu spotkanie. 15 sierpnia Korea Północna świętuje Dzień Zwycięstwa w Wojnie o Wyzwolenie Ojczyzny, a Korea Południowa Dzień Wyzwolenia.

Rząd z Pjongjangu chciałby tych rozmów. Od kiedy Ministerstwo Spraw Zagranicznych KRLD odblokowało się na inne państwa, ruch turystyczny wzrósł, a zbrojenie związane z ideologią Juche i niebezpieczeństwem ze strony USA zostało trochę szerzej rozumiane przez społeczność międzynarodową. Też Korei Północnej udało się lepiej walczyć z suszą, zwiększyć efektywność upraw rolniczych, a nawet ulepszyć poziom świadczeń publicznych. Przyczyniło się to do spadku ubóstwa i głodu.


Wszyscy Koreańczycy na północy, południu i za granicą powinni osiągnąć solidarność, podjąć zgodne wysiłki i zjednoczyć się na zasadzie podporządkowania wszystkiego celowi zjednoczenia narodowego, wspólnej sprawy dla całego narodu, oraz ożywić ruch zjednoczeniowy w skali całego kraju. (…) Należy podjąć pozytywne działania w celu poprawy stosunków międzykoreańskich, unikać ostrej konfrontacji militarnej oraz usunąć zagrożenie wojny między północą a południem. Poprawa stosunków między-koreańskich stanowi punkt wyjścia dla pokoju i zjednoczenia (…) - mówił Kim Jong Un, Najwyższy Dowódca Koreańskiej Armii Ludowej w orędziu noworocznym

Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna pokazuje, że mimo najlepszych starań nie da się być samotnikiem na arenie międzynarodowej i nie można niszczyć tego, co już się zbudowało. Trzeba wymieniać się doświadczeniami i współpracować z każdym państwem stwarzającym odpowiednie warunki. Spotkanie po latach z Koreą Południową byłoby kamieniem milowym w polityce zagranicznej Korei Północnej.

Aleksander F.

Komentarze