Przejdź do głównej zawartości

Szczyt Trójmorza | Młodzi w Polityce

W dniach 6 i 7 lipca w Warszawie odbył się drugi szczyt Trójmorza, którego specjalnym gościem był Prezydent Stanów Zjednoczonych - Donald Trump. Czym jest Trójmorze? Jak wyglądał szczyt? Czy był sukcesem, czy porażką? - m.in. o tym w tym artykule.


Trójmorze to międzynarodowa inicjatywa skupiająca 12 państw Europejskich położonych w pobliżu trzech mórz - Bałtyckiego, Czarnego i Adriatyckiego, są to Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry. Celem grupy Trójmorza jest rozszerzenie współpracy polityczno-gospodarczej, a przede wszystkim współpraca na płaszczyznach: energetycznej, logistyczno-transportowej i informatyczno-telekomunikacyjnej. Trójmorze powstało w 2015 roku z inicjatywy prezydentów Polski i Chorwacji, Andrzeja Dudy i Kolindy Grabar-Kitarović. Pierwszy szczyt Trójmorza odbył się prawie rok temu w chorwackim Dubrowniku, przyjęto tam deklarację, w której wskazano cele współpracy w dziedzinie energetyki gazowej, transportu, komunikacji cyfrowej oraz gospodarki, a także zapewniono, że dzięki Inicjatywie Trójmorza Europa Środkowa i Wschodnia staną się bardziej bezpieczne i bardziej konkurencyjne, tym samym przyczynią się do wzmocnienia Unii Europejskiej jako całości.


Warszawski szczyt był swego rodzaju testem dla całej inicjatywy, pojawia się wiele głosów, że to właśnie on w przeciwieństwie do organizowanego naprędce szczytu w Dubrowniku był szczytem inaugurującym przedsięwzięcie. Rangę szczytu zdecydowanie podniosła obecność Prezydenta Trumpa podczas obrad, z kolei zmniejszyła ją nieobecność prezydentów dwóch państw członkowskich - Austrii i Czech, pierwsze państwo reprezentował jedynie ambasador - co było naprawdę dużym ciosem, Czechy o wiele poważniej potraktowały szczyt, ich przedstawicielem był Przewodniczący Izby Poselskiej. Brak obu prezydentów był swego rodzaju zimnym prysznicem, który pokazał, że nie wszystkie państwa są nastawione do inicjatywy równie entuzjastycznie.


Podczas inauguracji szczytu Prezydent Andrzej Duda stwierdził, że współpraca państw Trójmorza ma dać Europie trzy impulsy: modernizacyjny, integracyjny i zjednoczeniowy. Inicjatorzy przedsięwzięcia zauważają, że mają sporo zaległości do nadrobienia, zaległości te spowodowane są czasem, który wszystkie państwa poza Austrią spędziły za "żelazną kurtyną". Podczas całego szczytu chyba najważniejszą zapowiedzią były słowa "w naszej części Europy można realizować 157 wielkich projektów infrastrukturalnych" wypowiedziane przez naszego Prezydenta, projekty mają być przełożeniem inicjatywy na język praktyki - tak przynajmniej twierdzi Prezydent Chorwacji. W czwartkowej deklaracji jako priorytety wskazano wspieranie inwestycji w gospodarkę, połączenia transportowe, infrastrukturę energetyczną, ochronę środowiska, badania i rozwój oraz komunikację cyfrową, wśród priorytetów wymieniono także poprawę połączeń transportowych w regionie, realizację postulatów unijnej polityki energetycznej, promowanie biznesowego charakteru wspólnych projektów gospodarczych oraz osiągnięcie pełnej synergii z politykami UE. Zwrócono także uwagę na wyzwania wynikające z "różnic w sieciach transportowych, energetycznych i telekomunikacyjnych w regionie", które "ograniczają dynamiczny wzrost relacji gospodarczych" między krajami Trójmorza. Zaznaczono, że sieci te "powinny być rozwijane".


Podczas całego szczytu ogromną rolę odegrał także Prezydent USA, Trójmorze uznał za historyczną inicjatywę, a swoją uwagę zwrócił także na "ciekawą historię" państw, które je tworzą. Świetną wiadomością oraz ogromnym ciosem dla Rosji było zapewnienie o pomocy w zadbaniu o bezpieczeństwo energetyczne państw Trójmorza, bardzo ciekawie (jednak niezbyt prawdziwie) brzmią słowa POTUS-a "w tej chwili jesteśmy eksporterami energii, dlatego też niezależnie od tego, kiedy jej będziecie potrzebować - po prostu do nas dzwońcie". Trump także zapewnił, że USA popiera utworzenie forum biznesowego Trójmorza "aby wasze kraje mogły zbudować najnowsze projekty przy pomocy najlepszych talentów w energetyce i robić tak poniżej kosztów i przed czasem. Kocham to - poniżej kosztów i przed czasem". Jak można było się spodziewać, Prezydent Stanów wyraził nadzieję, że państwa Trójmorza sprzęt wojskowy będą kupować tylko od Amerykanów - cóż, nikogo to nie powinno dziwić, w końcu Trump jest biznesmenem, jego obecność na szczycie to była właściwie sprzedaż produktów, które miał do zaoferowania (okraszona wielkimi słowami oraz cukrowaniem na każdym kroku).


Trudno oceniać działalność Trójmorza po tak krótkim czasie, właściwie dopiero zaczyna ono działać. Na szczycie padło wiele pięknych słów i obietnic, jednak potrzeba czasu, aby je zweryfikować. Trójmorze może przynieść naprawdę wiele zysków dla naszego regionu, często może być jednak trudno dojść do porozumienia, ponieważ każde państwo będzie działało przede wszystkim we własnym interesie (co pokazuje podpisane przez Węgry tuż przed szczytem porozumienie z Gazpromem). Mam nadzieję, że po szczycie w Bukareszcie, który odbędzie się za rok, będziemy mieli okazję do oceny realnych działań podjętych przez Trójmorze, na razie są to jedynie słowa bez większego pokrycia.

Paweł Zbański

Komentarze