Przejdź do głównej zawartości

Kim Dzong Un kontra Reszta Świata. | Młodzi w Polityce

Na przestrzeni ostatnich tygodni w mediach znowu głośno było o Korei Północnej. Próby rakietowe, groźby kierowane do władz tego kraju przez prezydenta USA Donalda Trumpa, to wszystko świadczy o największej od wielu miesięcy - jeśli nie lat, eskalacji konfliktu między Koreańską Republiką Ludowo-Demokratyczną, a jej ,,wrogami”: Japonią, Koreą Południową i USA.


Znalezione obrazy dla zapytania kim jong un 2016

Hwasongi, próby termojądrowe, furia i ogień.

Przypomnijmy sobie szybko ostatnie wydarzenia związane z tym tematem.

9 sierpnia Donald Trump zagroził reżimowi ,,ogniem i wściekłością jakich świat wcześniej nie widział”. Kilka godzin później dowództwo armii KRLD oświadczyło, że jest w stanie zaatakować i zniszczyć amerykańską bazę wojskową na wyspie Guam.

Rankiem 29 sierpnia Korea Północna wystrzeliła rakietę międzykontynentalną Hwasong 12, która przeleciawszy nad Japonią (gdzie ogłoszono alarm powietrzny), spadła do Oceanu Spokojnego 2,7 tys. kilometrów od miejsca wystrzelenia.

Znalezione obrazy dla zapytania kim dzong un próby jądrowe

3 września miała miejsce podziemna próba termojądrowa, która wywołała wstrząsy o mocy, wg różnych źródeł, 5,7-6,3 w skali Richtera.

Przypomnijmy, że za czasów rządów Kim Dzong Una (przejął władzę w 2011 roku) miały już miejsce zarówno liczne próby rakietowe, jak i podziemne próby jądrowe/ termojądrowe, ale jeszcze nigdy żaden północnokoreański pocisk nie przeleciał nad Japonią. Żadna z tych prób nie wywołała tak agresywnej reakcji przywódcy największego światowego mocarstwa.

Jaki może być cel licznych prężenia muskułów przez Kim Dzong Una?

Jest to jedno z najważniejszych pytań, jakie można postawić w tej kwestii. Dlaczego ten dyktator prowokuje międzynarodową społeczność, jaki przyświeca mu cel? Czy może mu zależeć na konflikcie z państwem o ponad 13-krotnie liczniejszej populacji, nieporównywalnie lepiej rozwiniętym gospodarczo, militarnie i technologicznie?

Znalezione obrazy dla zapytania dynastia kimow

Pamiętajmy, że trzeci już z kolei przywódca KRLD z dynastii Kimów nie może być głupcem, czy skrajnym szaleńcem, inaczej nie mógłby praktycznie samodzielnie rządzić w wieku 33 lat. Jednym z najbardziej prawdopodobnych powodów jego działań jest chęć odstraszenia Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej od zbrojnej interwencji w jego kraju. Widoczne ochłodzenia w relacji z Chinami (może o nim świadczyć fakt, że Kim Dzong Un jako jedyny przywódca swojego Korei Północnej nie złożył wizyty w ChRL), a także pojawiające się już wcześniej groźby Republiki Korei o ,,zlikwidowaniu” reżimu, aktywne zaangażowanie USA w obalanie dyktatorów (Libia, Irak, a ostatnio także Syria), powodują uczucie, podsuwające myśl, że władze z północy Półwyspu pragną wyposażyć się w atomowy straszak, zapewniający im najlepsze, bo oparte na strachu, poczucie nietykalności.


Znalezione obrazy dla zapytania us armyStany Zjednoczone bezproblemowo pokonałyby zbrojnie KRLD. Mimo ponad milionowej armii w wojnie konwencjonalnej Kim nie miałby najmniejszych szans. Mimo wszystko, teraz agresja USA spowodowałaby atomowy atak na Koreę Południową i Japonię, czego Donald Trump, ani żaden z jego doradców na pewno nie chce. Przyparty do muru człowiek jest zdolny do największych aktów desperacji, a właśnie w takiej sytuacji jest Kim Dzong Un, zatem kierować jego programem atomowym może przede wszystkim strach.

,,Gospodarka głupcze!”


Jednak dlaczego Stany Zjednoczone miałyby interweniować w Korei Północnej? Dlaczego miałyby narażać się na straty w ludziach i sprzęcie po drugiej stronie Oceanu Spokojnego? Czy naprawdę zależy im na powtórce z Wietnamu?

Znalezione obrazy dla zapytania chiny president
Otóż pamiętajmy, że ideologie ideologiami, ale i tak zwykle w geopolityce chodzi zwykle o pieniądze i wpływy. Otóż reżim Korei Północnej siedzi na jednych z największych na świecie złożach metali ziem rzadkich (niezbędnych do produkcji produktów wysokiej technologii), a także złożach węgla i być może molibdenu, uranu itp. W sumie bogactwo naturalne warte według ostrożnych szacunków 6 bilionów dolarów! Kto z tego bogactwa teraz korzysta i korzystać będzie jeśli sytuacja polityczna na półwyspie koreańskim się nie zmieni?

 Państwo Chińskie, jako główny partner gospodarczy KRLD (ponad 85% udziałów) jest niemal jedynym kupcem bogactw naturalnych z kraju Kimów. Z tej racji, Pekin niemal dyktuje wszystkie ceny w Korei. Metale ziem rzadkich niezbędne w nowoczesnym przemyśle, węgiel napędzający chińską energetykę, to główne korzyści jakie czerpie Pekin ze wspierania Pjongjangu. Od wielu lat takiej polityce Chin próbuje sprzeciwić się Republika Korei, uważająca te dobra naturalne za wyłączną własność narodu koreańskiego. Zjednoczenie półwyspu, mimo ogromnych kosztów z nim związanych przyniosłoby wielkie korzyści gospodarcze władzom z Seulu, nie mówiąc już, że obóz polityczny, który dokonałby tego, mógłby cieszyć się wieloletnią wdzięcznością wyborców. Taki obrót sprawy bardzo zadowoliłby Stany Zjednoczone. Jest to ważne, ze względu na dotychczasowego głównego sprzymierzeńca Stanów Zjednoczonych w regionie - Japonię trwającą w stagnacji gospodarczej i bardzo negatywnej sytuacji demograficznej.

Znalezione obrazy dla zapytania pyongyang

Jednocześnie nie bez znaczenia jest fakt, że Chinom bardzo zależy na straszeniu Korei Płd. i Japonii przez ich sojuszników z półwyspu, strach odbija się na poziomie inwestycji, zwiększone wydatki na obronność mogą negatywnie wpłynąć na gospodarkę ich regionalnych konkurentów, a nakładane przez społeczność międzynarodową sankcje na KRLD jeszcze bardziej zbliżają ją politycznie i ekonomicznie do Państwa Środka.

Znalezione obrazy dla zapytania china and south korea

Zatem choć sprawa wzmożonej aktywności wojskowej KRLD może być związana jedynie ze strachem przed obcą interwencją, która obaliłaby dziedziczny reżim, to pamiętajmy że temat ten nie dotyczy tylko małego państwa wciąż tkwiącego w komunizmie (właściwie panują tam ideologie Jucze i Songun oparte jedynie na twierdzeniach Marksa i Lenina), ale kwestii gospodarczych - wręcz kwestii panowania w regionie i ścierania się dwóch głównych światowych mocarstw. Zapewne teraz sprawa trochę przycichnie, ponieważ władze USA będą zajęte huraganem Irma i ogromnymi stratami jakie z pewnością spowoduje, ale bądźmy pewni że ten temat jeszcze powróci, i będzie powracać dopóki półwysep będzie nadal podzielony, a naród koreański będzie żył w dwóch całkowicie różnych systemach, dwóch światach.

Krzysztof Warzocha.

Komentarze