Przejdź do głównej zawartości

Protesty medyków. | Młodzi w Polityce

Od drugiego października trwa protest lekarzy rezydentów, czyli najczęściej młodych ludzi zaraz po studiach, w trakcie specjalizacji; protest jest głodowy. Ktoś mógłby powiedzieć: znowu walczą o swoje "stołki", a o nas nie pamiętają - byłaby to o tyle nieprawda, że ich głównymi celami jest m.in. zwiększenie wydatków na służbę zdrowia do 6,8% PKB (112 mld zł.) w ciągu najbliższych trzech lat. Do 2027 roku wydatki na polską medycynę miałyby wzrosnąć do 147 mld złotych.

"Aktualnie kształci się dużą liczbę lekarzy w Polsce, jednakże z powodu niewystarczającego poziomu finansowania ci lekarze często wybierają pracę w innych krajach lub rezygnują, jeszcze podczas studiów. Jeżeli zwiększymy wydatki na polską służbę zdrowia oraz poprawimy możliwości kształcenia, to jestem przekonany, że liczba medyków w naszym kraju się zwiększy".
- mówił podczas protestu studentów na katowickim rynku Maciej Lubaś, student Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, pytany o możliwości zwiększenia liczby personelu medycznego.


Niskie płace są również jednym z powodów ogólnopolskich studenckich protestów, bo tak można śmiało nazwać całą akcję studencką odbywającą się w każdym dużym mieście. Stanowią oni niejako grupę wsparcia dla lekarzy-rezydentów, którzy od ponad półtorej tygodnia strajkują w warszawskim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym przy ulicy Żwirki i Wigury.

"Głos studentów wspiera rezydentów!" - wykrzykiwali studenci na katowickim rynku.

Jak podaje serwis www.rezydenci.org.pl płace nie drgnęły od 2007 roku i wynoszą obecnie od 2200 do 2570 zł.Są to zarobki osób po sześciu latach studiów oraz 13 miesięcznym stażu podyplomowym. Protestujący lekarze żądają dwukrotnego podniesienia płac. Zdecydowanie można się tutaj z nimi zgodzić: płace dla lekarzy są zdecydowanie za niskie, jednakże żądania aż tak dużego wzrostu dochodów wydają się bynajmniej nierealne.


W tym wypadku zaczynają się pojawiać spekulacje, że być może nie chodzi tylko o polską medycynę, ale także o jakiś polityczny interes. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy wzrost płac dla lekarzy wpłynie pozytywnie na nasze, obywatelskie życie: tak jak mówił mój rozmówca, medyków w Polsce byłoby więcej, gdyby nie niskie dochody.

Rząd niejako przymusił protestujących do ośmiodniowego trwania w głodówce, odwlekając zaproszenie na rozmowy: takowe dotarło do lekarzy rezydentów dopiero 10 października.

"W tym liście jest zawarte zaproszenie do rozmowy i prośba o to, żeby ono odbywało się w warunkach powagi, spokoju, a zatem nie w kontekście protestu głodowego, tylko po jego zakończeniu
" - mówił o liście Konstanty Radziwił, minister zdrowia. Całość pisma Prezesa Rady Ministrów do lekarzy rezydentów przekazali w imieniu premier Beaty Szydło minister Henryk Kowalczyk oraz marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Znalezione obrazy dla zapytania łukasz jankowski lekarz


Rezydenci, którzy przyszli na spotkanie z panią Premier poczuli wielkie rozczarowanie w momencie, gdy okazało się, że nie będą rozmawiać z nią osobiście, lecz z szefową KPRM Beatą Kempa, ministrem zdrowia oraz marszałkiem Senatu: "Zaproszono nas na spotkanie z panią premier, a tego spotkania nie było" - mówił Łukasz Jankowski z Porozumienia Rezydentów OZZL - "Zawiesiliśmy protest, odpowiedzieliśmy na zaproszenie do KPRM, przyszliśmy na spotkanie, pani premier się z nami nie spotkała. Rozmawialiśmy jedynie z panią minister Kempą, z panem ministrem Radziwiłłem i z panem ministrem Kowalczykiem. Nie dostaliśmy się przed oblicze pani premier. Czy tak wygląda dialog z młodymi, pełnymi ideałów ludźmi."

Po spotkaniu z panią Premier rezydenci odwiesili protest jednocześnie zapowiadając, że nie będzie już zawieszania protestu. Jest to jednoznacznie powiązane z poczuciem bycia zmanipulowanym i upokorzonym przez rząd - pani Premier ostatecznie nie spotkała się tego dnia z rezydentami; po czwartkowych wydarzeniach młodzi lekarze skierowali listy do Pary Prezydenckiej z prośbą o mediacje.

Efektem spotkania było również powołanie zespołu ds. systemowych rozwiązań finansowych w ochronie zdrowia, który ma przygotować rozwiązania i analizy dotyczące wzrostu nakładów na medycynę do 6% PKB.

Znalezione obrazy dla zapytania szczerski telewizja

Szef gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski, odpowiadając na list mówił w piątek o możliwości prowadzenia mediacji przez Kancelarię Prezydenta, jeśli tylko obydwie strony wyrażą taką chęć, co można również odnieść do dzisiejszej polityki: prezydent nie staje po żadnej stronie, stara się być bezstronnym mediatorem, co w tym momencie polskiej polityki jest bardzo wskazane.

Znalezione obrazy dla zapytania rezydenci WUM

"Dała się pani poznać już jako osoba zaangażowana w problem ochrony zdrowia. Prosimy panią o wsparcie głodujących medyków i wizytę w Szpitalu Pediatrycznym WUM" - zwrócili się do Pani Prezydentowej rezydenci.

W piątek w szpitalu, w którym głodówkę odbywają lekarze rezydenci odbyło się wyjazdowe posiedzenie sejmowej komisji zdrowia. Dezyderat, który miał wzywać panią Premier do podjęcia natychmiastowych działań w celu przerwania głodówki a także podjęcia rozmów z ministrem finansów oraz rozwoju, wicepremierem Morawieckim, został odrzucony stosunkiem głosów 19:13.

Andrzej Mandryka

Komentarze

  1. Niech Pan się nie wysila Polacy mają swój rozum.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszyscy, którzy ukończyli studia zarabiają za mało. Jednakże kompromitacją jest fakt, że po latach pracy nadal pracują za pensję niewiele wyższą od płacy minimalnej. Teraz pytanie, czym ma być gorszy inżynier, fizyk, matematyk, i wielu innych od lekarza? Bez nich często lekarze byli by tylko konowałami, bo nie mieliby narzędzi, urządzeń etc. Dlaczego więc tylko lekarze mają dobrze zarabiać? Może wszystkich absolwentów podciągnąć do tych samych wymagań co rezydenci stawiają? Aaa i tak na koniec. Ja za swoje studia płaciłem, ale ci co uczyli się za moje podatki winni odpracować tyle lat w Polsce, ile uczyli się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy oni zdają sobie sprawę ile kosztuje ich wykształcenie?
    Żadne panstwo zachodnie nie funduje studiów za darmo,
    Większość absolwentów spłaca pożyczki studenckie nawet kilkadziesiąt lat. Wprowadzić odpłatne studia wtedy będzie można wymagać od państwa wyższe wynagrodzenia, a nie ciągle zadać że im się wszystko należy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dajmy się zmanipulować!. To my już przerabiali. Rządowi Pani Premier Beaty Szydło dobrze wychodzi budżet więc , kto pierwszy ten lepszy, nie czekając na rozwiązania rządowe z pazurami na kasę ,a może zaraz inni też będą chcieli i zamęt gotowy. Pojawiają się już "ludzie" typu kijowski i spółka na strajku głodowym choć, mają się dobrze,jak powiedziała klasyk . Nasz rząd na pewno zrobi wszystko by wszystkim było lepiej i podwyżki zarobków i SŁUŻBA zdrowia dostanie tylko trochę cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Studia medyczne są długie trzeba poświęcić sporo czasu na naukę.Ale w przypadku tych studiów wystarczy mieć dobrą pamięć i chęć do nauki. Studia techniczne wymagają umysłu ścisłego ,Studia aktorskie zdolności aktorskich itd. Nie można więc stawiać nadzwyczajnych wymogów płacowych w stosunku do jednej grupy absolwentów. Ponadto nikt nikogo nie zmusza do studiowania, a na Uniwersytet Medyczny jest tłok, szczególnie na Wydział Lekarski. Absolwent tego wydziału posiadł wiedzę teoretyczną, ale dopiero po uzyskaniu specjalizacji będzie potrafił leczyć,więc jak może żądać wynagrodzenia na równi ze specjalistami.Są szpitale, które płacą za dyżur 24-godz. 2400 zł. Takich dyżurów może rezydent mieć 6 do 7 tj 14400-16800 zł i chętnych brak,więc te niskie zarobki i ta bieda? Rezydenci chcą dostać a nie pracować. Trochę pokory ,brać się solidnie do pracy w zdobywaniu specjalizacji, a nie straszyć wyjazdem z kraju,a jeżeli to zwrócić pieniądze za studia, które są utrzymywane z naszych podatków. Za granicą zatrudnią Was do podrzędnych prac bo lekarz bez specjalizacji jest nikim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten strajk głodówki tzw rezydentów to widać jasno jest manipulowanie przez totalną opozycję i ich mącic icieli rezydenci powinni opracować pieniądze włożone w ich wykształcenie

      Usuń
  6. Mniej dla Rydzyka, na niepotrzebną komisję smoleńską, nie wywalać kasy na miesięcznice, nie brać ciągłych premii przez rząd, mniej na kk, nie dofinansowywać IPN itd, można wymieniać to marnotrawstwo naszych podatków , to starczy na służbę zdrowia i godziwe emerytury. Mniejsze pensje i premie w spółkach skarbu Państwa, dla podstawianych ekspertów w Min. Sprawiedliwości i innych.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz