Przejdź do głównej zawartości

Czy UE powinna ingerować w sprawy Polski? | Młodzi w Polityce



15 listopada w Parlamencie Europejskim odbyła się debata oraz głosowanie nad kolejną rezolucją w sprawie Polski. Ostatecznie, PE przyjął rezolucję, a w Polsce na nowo rozpętała się dyskusja o prawie Unii Europejskiej do "wtrącania się" w sprawy wewnętrzne RP. W tym artykule pokażemy Państwu dwa odmienne punkty widzenia - ze strony Andrzeja, który jest członkiem Młodej Prawicy, oraz Michała, członka Młodych Nowoczesnych; odnoszą się do kwestii, czy Unia Europejska ma prawo ingerować w polskie sprawy. Zapraszamy do lektury, a później do wyrażenia swojego zdania.

Andrzej Mandryka:

Prawo i Sprawiedliwość powodowane wcześniejszymi zmianami w ustawach, które wprowadzało PO złamało Konstytucję, czego nie usprawiedliwiłoby nawet, gdyby partia rządząca miała poparcie rzędu 60%. W tym przypadku właściwym zachowaniem dla opozycji jest działanie przeciwko, czyli obrona Konstytucji RP. Moim zdaniem, aby bronić ustawy zasadniczej wystarczałoby protestować

Znalezione obrazy dla zapytania konstytucja

oraz wygrać następne wybory, a później osądzić winnych i naprawić ich błędy. Patrząc właśnie z punktu widzenia wyborów parlamentarnych, które odbędą się w 2019 roku interwencja KE czy innych organów Unii jest zbędna, ponieważ Polska jest w stanie sama poradzić sobie z tą kwestią. Jedynym problemem jaki w tym momencie napotyka opozycja jest własny program i retoryka partyjna - jak dotąd od ponad dwóch lat PO, czy Nowoczesna prowadzi politykę  tzw. "straszenia PiS-em" - co przynosi partii rządzącej więcej zysków niż strat. Jednocześnie prowadząc taką retorykę opozycja poszła o krok dalej - zaczęła prowokować debaty o Polsce w europarlamencie, które są absolutnie niepotrzebne i nic nowego nie wnoszą, tylko coraz bardziej osłabiają Unię Europejską.

Znalezione obrazy dla zapytania Boni i ThunO ile sam fakt powodowania debat przez polskich europosłów można w jakimś stopniu zrozumieć, bo opozycja zawsze będzie miała prawo wypowiadać się w Polsce i zagranicą, o tyle głosowanie 'za' przyjęciem tych rezolucji europarlamentu jest smutnym precedensem. Nawet oficjalną linią PO było "wstrzymanie się" od głosu - niektórzy posłowie jednak tego nie uwzględnili i zagłosowali 'za'.
Czy naprawdę europosłowie PO, tacy jak m.in Michał Boni czy Róża Thun, którzy właśnie tak zagłosowali uważają, że wzmocni to naszą pozycję w Unii Europejskiej? Im bardziej pokazujemy nasze podziały, tym bardziej jesteśmy lekceważeni. Polska na arenie międzynarodowej powinna być jedna.

Znalezione obrazy dla zapytania Margaritis SchinasPolska jest suwerennym państwem - natomiast Unia jest instytucją, która traktuje kraje nierówno. Jako przykład chciałbym pokazać sprawę referendum w Katalonii, podczas którego policjanci, z rozkazu rządu centralnego bili obywateli chcących oddać głos. Czy jest to zgodne z europejskimi normami? Margaritis Schinas, rzecznik Komisji Europejskiej mówił, że sprawy związane z zamieszkami w tym autonomicznym regionie Hiszpanii są jej "wewnętrzną sprawą". Taką sprawą określa się metody, które były używane w poprzednim wieku -  w Polsce natomiast policja nie bije demonstrantów, nie blokuje, wolność słowa nie jest naruszana, jest ogólnie bezpiecznie, a Komisja Europejska widzi w nas problem, nie w Hiszpanii. Kolejną rzeczą, którą mogę podać za przykład jest ograniczanie wolności mediów w Niemczech, po zdarzeniach w Sylwestra 2015 roku, gdy imigranci gwałcili kobiety podczas zabawy w Kolonii - media milczały prawie tydzień. Temat nierównego traktowania przez Unię jest bardzo obszerny; swego czasu również opisywałem go w swoim artykule: Czy w Unii są równi i równiejsi? | Młodzi w Polityce

Podsumowując  chciałbym podkreślić, że udział Unii w rozwiązywaniu polskich spraw jest - co najwaniejsze - niepotrzebny. Myślę, że wspólnota  ma prawo zastanawiać się, w jakim kierunku idą zmiany w Polsce, natomiast nie może narzucać kierunku zmian. Ingerencja jest nieuzasadniona, bo nasza ojczyzna jest w stanie poradzić sobie z tym problemem sama. Po co wtrącać w to zagraniczne organizacje nie znające ogółu polskiej sytuacji, a jedynie tyle, co media i europosłowie opozycji przekażą do Brukseli?

Michał Gonciarz:

Kierunek, w jakim chce rozwijać się Polska, został już zdefiniowany po upadku komunizmu w 1989 roku. Przynależność Polski do bloku wschodniego zdegradowała polską gospodarkę, społeczeństwo, ale przede wszystkim doprowadziła do kompletnego osłabienia naszej pozycji na arenie międzynarodowej. Dlatego też po upadku komunizmu kierunek, w jakim miała rozwijać się Polska, obrócił się o 180 stopni. Rozpoczęto integrację z rozwiniętymi krajami zachodnio-europejskimi, co w efekcie zaowocowało przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Polska, żeby przystąpić do tej organizacji, zobligowana była do dostosowania prawa, administracji, systemu fiskalnego etc… do prawa unijnego. Jednakże wstępując do tej organizacji, przyjęliśmy szereg norm oraz zasad tam panujących.

Znalezione obrazy dla zapytania pierwsze wolne wybory

Rząd Prawa i Sprawiedliwości od dwóch lat podważa opinie organów Unii Europejskiej w zakresie prawa. O posunięciach polskiego rządu w krytycznym tonie wypowiadają się publicyści europejscy i amerykańscy. Reagują też najważniejsze instytucje. Skala, z jaką ludzie demonstrują przeciwko zmianą związanym z: TK, upolitycznieniem sądownictwa, wycinką puszczy etc… jest ogromna. Decyzje, które podejmują polskie władze, są obserwowane na całym świecie.
Najwyższe Polskie władze otrzymały od Komisji Europejskiej list nawołujący do ostrożności w podejmowaniu politycznych decyzji. Komisja wydała opinię, że rząd wprowadza zmiany fundamentalne za szybko, bez rozwagi, jednocześnie zapominając o tym, że decyzje podejmowane w tym zakresie dotyczą tak ważnych instytucji jak, np. Trybunał Konstytucyjny. Ustawy, które przygotował/przygotowuje rząd Beaty Szydło, są pisane na kolanie, co przekłada się na złe funkcjonowanie tych organów. W podobnie krytycznym tonie wypowiada się Europejskie Regionalne Biuro ONZ ds. Praw Człowieka, zaniepokojone działaniami rządu PiS wobec Trybunału Konstytucyjnego. Działania te określa szkodliwymi dla polskiej władzy sądowniczej.
Czym mogą skutkować podejmowane decyzje przez rząd PiS?


Niewątpliwie podważanie opinii organów EU, ONZ doprowadzi do osłabienia Polski na arenie międzynarodowej. Organy UE na początku wydawały opinie, które mogłyby zmusić rząd PiS do zaprzestania działań łamiących prawo. Obecnie szkodliwe działania polskich władz, które szkodzą całej wspólnocie europejskiej poprzez szarganie takich wartości, jakimi są m.in. państwo prawa, zostaną prawdopodobnie objęte sankcjami. Oznacza to m.in. (ale nie tylko) odebranie państwu prawa głosu w Radzie Europejskiej. Inne sankcje nie są w traktatach opisane, co oznacza, że Rada ma wolną rękę w ich opracowaniu, a właściwie ma ją Komisja Europejska, bo to ona przygotowuje wniosek, który Rada zatwierdza. PiS nie boi się żadnych konsekwencji poza finansowymi. Dlatego też, jeżeli dojdzie do wprowadzenia jakichkolwiek sankcji, to będą to sankcję związane z funduszami europejskimi. Odcięcie dotacji spowodowałoby napięcie nastrojów społecznych w Polsce względem rządu Beaty Szydło.

Praworządność to jedna z wartości, na których opiera się Unia Europejska. To pozwala ją kształtować oraz definiować. Przestrzeganie prawa nie dotyczy tylko Państwa Polskiego, ale każdego kraju Unii. Łamanie wartości , do których zobowiązaliśmy się w roku 2004, jest działaniem na szkodę Polski oraz wspólnoty europejskiej. Ingerencja innych państw członkowskich oraz nałożenie sankcji na Polskę są jedynym rozwiązaniem, które może zatrzymać obecne władze przy dokonywanych zmianach.


Znalezione obrazy dla zapytania unia europejska
Ingerencja państw członkowskich w wewnętrzne sprawy polski jest całkowicie uzasadniona. Rząd Prawa i Sprawiedliwości traktuje Unię jak bankomat, jednocześnie zapominając o panujących prawa oraz zasadach we wspólnocie europejskiej. Działania polskich władz wpływają na niekorzyść nie tylko EU, ale przede wszystkim Polski, która bez pomocy uzyskanej dzięki Unii, dzięki funduszom etc…byłaby dzisiaj krajem o wiele biedniejszym zarówno społecznie jak, i gospodarczo. Nie ma zgody na wprowadzanie niedemokratycznych rozwiązań oraz wyprowadzanie nas z instytucji, o którą tak bardzo zabiegaliśmy.

Michał Gonciarz
Andrzej Mandryka

Komentarze

  1. "Czy naprawdę europosłowie PO, tacy jak m.in Michał Boni czy Róża Thun, którzy właśnie tak zagłosowali uważają, że wzmocni to naszą pozycję w Unii Europejskiej?" Na pewno jej nie osłabi, bo nie ma już czego osłabiać.
    "Polska na arenie międzynarodowej powinna być jedna."Szkoda że politycy PIS zapomnieli o tym gdy od 2012r, wespół z pewnym bisnesmenem w sutannie urządzali sabaty, szkalując władze naszego kraju.
    "Patrząc właśnie z punktu widzenia wyborów parlamentarnych, które odbędą się w 2019 roku interwencja KE czy innych organów Unii jest zbędna, ponieważ Polska jest w stanie sama poradzić sobie z tą kwestią"
    Gdyby wybory miały się odbyć na dotychczasowych zasadach . Ale , biorąc pod uwagę już rozpoczętą manipulację przy ordynacji wyborczej, nie liczenie się w najmniejszym stopniu z opinią opozycji i znacznej części społeczeństwa, śmiem twierdzić, że przeważającej , likwidacja trójpodziału władzu poprzez niszczenie niezależności sądów , zwłaszcza SN który stwierdza ważnośc wyborów i rozpatruje skargi wyborcze jestem przekonany,że Polska sama sobie z tym nie poradzi. A jeżeli nawet ,to za kilka lub nawet kilkanaście lat, a wtedy spełni się obietnica wyborcza PIS:"Polska w ruinie".
    Czy możemy na to pozwolić, czy też użyć wszelkich dostępnych środków, łącznie z odwołaniem się do Wspólnoty Europejskiej ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Komisja Europejska ma pełne prawo interweniować w obecnej sytuacji, bo to ona stoi na straży prawa europejskiego, którego Polskie ustawodawstwo (póki co) jest częścią. Dlatego wyroki polskich sądów są respektowane w Unii i na odwrót - unijnych w Polsce. Jeżeli polski rząd zmienia zasady stanowienia prawa i jego stosowania w sposób sprzeczny z unijnymi to jest to obowiązkiem Komisji żeby temu zapobiec. Koniec kropka.

    OdpowiedzUsuń
  3. najważniejsze w tym wszystkim jest to ze przystepujac do Uni Polska podpisala traktaty które zobowiazuja wszystkie państwa do przestrzegania przepisów prawa i jest obowiązkiem uni egzekowanie tych traktatow a powoływanie się na Hiszpanie to radziłbym zapoznanie się z konstytucja Hiszpanska

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz