Przejdź do głównej zawartości

"Poseł powinien zawsze robić tyle, ile się da." | Młodzi w Polityce

Wywiad z Panem Posłem Grzegorzem Pudą - śląskim parlamentarzystą PiS. (cz.1)

(BT - Bartłomiej Trzos): Od 2006 roku pełnił Pan funkcję radnego. Jak zmienił się Pana wpływ na społeczność lokalną, kiedy objął Pan funkcję posła na Sejm RP?

(GP - Grzegorz Puda): W momencie, kiedy zostaje się posłem, staje się człowiekiem powszechnie znanym w dużo większym środowisku, aniżeli w momencie bycia radnym. Jest to, naturalne, gdyż okręg wyborczy do Sejmu jest o wiele, większy od okręgu wyborczego do Rady Miejskiej. Ma to wiele mocnych stron, na przykład znajomość problemów mieszkańców dużego obszaru i można spróbować im pomóc. Budzi to jednak pewien problem, ponieważ nie da się pomóc wszystkim. Kolejka bywa tak duża, że często człowiekowi jest aż żal.

Znalezione obrazy dla zapytania grzegorz puda

Różnica w pracy radnego i posła jest taka, że radny znając swoje lokalne środowisko i jego problemy, bardziej skupia się na rozwiązywaniu problemów na małym obszarze, dzięki czemu często jest bardziej skuteczny. Poseł stara się zająć tymi kwestiami, które poważnie wpływają na lokalną społeczność. Radny za to może skupić się na nawet najmniejszym problemie, np. krzywy chodnik. Dlatego działania radnego są często bardziej dostrzegalne, niż działalność poselska. Stąd też ludzie często nie wiedzą, czym właściwie zajmują się posłowie, gdyż pracują oni głównie w Sejmie.

(AM - Andrzej Mandryka): A jak wygląda przykładowy dzień w Sejmie?

(GP): Różnie. Zależy jak jest ustalony harmonogram danego posiedzenia. Zazwyczaj wstajemy wcześnie rano udajemy się na salę posiedzeń, albo salę obrad komisji. Musimy oczywiście pamiętać o podpisaniu listy obecności. To co widać w telewizji, to najczęściej jest bardzo skromny, wybiórczy fragment pracy parlamentarzysty. Praca wygląda tak, że jeden tydzień przebywa się w Warszawie, drugi w okręgu. W obu miejscach mamy do czynienia z ogromna ilością pracy, przez co czas leci bardzo szybko. Ogromną ilość czasu spędzamy dojeżdżając.

(BT): Jak zmieniły się Pana wyobrażenia dotyczące pracy posła?

(GP): Nie wiedziałem, że tyle czasu marnuje się na dojazdy. Jest to wiele czasu, który „ucieka między palcami”. Sprawia to, że ostatnie dwa lata minęły niesamowicie szybko.

Znalezione obrazy dla zapytania grzegorz puda radny

(AM): Czy można powiedzieć, że rozczarowała Pana ta praca?

(GP): Tak, mogę nawet powiedzieć co mnie rozczarowało. Wcześniej byłem managerem w prywatnej firmie. Podejmowanie decyzji wyglądało tak, że efekty widać było bardzo szybko. Będąc radnym efekty było widać, lecz nie wiem czy bardzo szybko. Praca parlamentarzysty, po pierwsze - bardzo często jest niewidzialna, to znaczy, że efekty są bardzo rozłożone w czasie. A po drugie, praca posła powoduje, że efektów nie widać, bo dotyczy na przykład innego okręgu. I trzecia rzecz, która mnie rozczarowała, to jest właśnie ten czas. Wszystko trwa bardzo długo. Podobno ta kadencja charakteryzuje się tym, że prace postępują bardzo szybko. No więc, jeżeli teraz prace postępują bardzo szybko, to nie wiem, co robili wcześniej nasi poprzednicy. Są rzeczy, na których przyspieszenie nie mamy wpływu. Moi koledzy, którzy są w Sejmie już nie pierwszą kadencję, mówią, że my teraz zasuwamy bardzo szybko, a dla mnie, kogoś kto jest pierwszy raz w parlamencie, pierwszą "ścianą", od której się odbijam, to ten czas właśnie.

(BT): Kiedy patrzymy z zewnątrz, atmosfera w Sejmie wydaje się bardzo napięta. Można pomyśleć, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości mijają się z posłami opozycji na odległość kilometra…

(GP): Z niektórymi tak…

(AM): Czy posłowie faktycznie się unikają? Czy może są jednak trochę koleżeńscy?

(GP): Koleżeńscy, to za mocne słowo. Rozmawiamy ze sobą, bo są sytuacje, kiedy współpracujemy lub dopytujemy się w ramach pracy w komisjach. Natomiast faktem jest, że po zachowaniu niektórych posłów, nie chcemy z nimi rozmawiać. Oni nie reprezentują w żaden sposób etykiety parlamentarzysty. Niektórych rzeczywiście się unika, jednak jest strona kuluarowa, gdzie z niektórymi się rozmawia i próbuje się ich przekonać. Kim byłby poseł, gdyby nie próbował nakłonić kolegów z opozycji, do swoich racji? Mimo wszystko, istnieje duża grupa posłów opozycji, z którymi nie mam o czym rozmawiać.

Znalezione obrazy dla zapytania grzegorz puda radny

(BT): Jakie cechy, powinien posiadać dobry parlamentarzysta? Czym powinien się wyróżniać?

(GP): Cierpliwością, dobrym kontaktem z ludźmi. Moim zdaniem dobry parlamentarzysta powinien umieć rozróżniać sympatie polityczne od problemów politycznych. Często jest tak, że przychodzą do mnie mieszkańcy z jakimś problemem, a wiem, że te osoby na mnie głosowały. Problem, jednak istnieje i trzeba go rozwiązać, bo najczęściej dotyczy nie tylko tej jednej osoby. Dobry polityk powinien umieć rozróżnić politykę prawdziwą od problemów, z jakimi zderzają się obywatele.

(AM): A co Pan sądzi na temat opinii, że poseł powinien być związany instrukcjami swoich wyborców? To jest dobry czy zły pomysł?

(GP): Poseł powinien zawsze robić tyle, ile się da. Wyborcy poprzez głos pokazali, że chcą go jako reprezentanta, ale proszę sobie wyobrazić sytuację, w której wyborcy chcieliby, abym głosował na inne inwestycje, niż są założenia w budżecie państwa, ponieważ nie dotyczą one bezpośrednio ich. Nie ma możliwości, aby dało się wszystkim dogodzić. Należy powoli doprowadzić do sytuacji, w której wszystkim Polakom będzie żyło się lepiej,

(BT): Większość młodych obywateli naszego kraju ma dość ograniczoną wiedzę na temat świata polityki i stara się unikać tego tematu. Są jednak tacy, którzy wiążą swoją przyszłość z tą dziedziną. Jakimi wskazówkami podzieliłby się Pan z takimi osobami?

Znalezione obrazy dla zapytania grzegorz puda radny

(GP): Po pierwsze, najważniejszą rzeczą jest cierpliwość. Młodemu człowiekowi na początku jest dużo trudniej niż osobie, która już w tym funkcjonuje. Należy też szukać wielu źródeł. Niezależnie od poglądów, jakie człowiek ma, należy czytać strony z każdej strony sceny politycznej, a przez to samemu wyrabiać sobie opinię na dany problem. Myślę też, że powinno się mieć drugą drogę – To znaczy, ze jeżeli ktoś z jakichkolwiek powodów nie będzie chciał, lub nie będzie mógł dalej rozwijać się w polityce, to powinien mieć możliwość przejścia do innej dziedziny. Jest to bardzo ważne, by nie być właśnie uwiązanym, a tym samym zależnym od świata polityki.

Bardzo dziękujemy za lekturę tej części rozmowy z Panem Posłem. Kolejna część ukaże się już niedługo!

Komentarze

  1. Pan Puda jest osoba o wielu twarzach. Nie znam go osobiscie ale jest poslem z mojego miasta i opinie o nim sa raczej negatywne.
    Jako byly pracownik Agencji Reklamowej zna sztuczki marketingowe na pewno z najwyzszej polki.
    Nader czesto nie ma go w pracy o czym bez problemu chwiali sie na fejsbooku (nie uzyskalem odpowiedzi dlaczego zamiast na Wiejskiej robi sobie zdjecia z Prezydentem Duda? w Szczyrku) w godzinach pracy. Jesli nie ma go w pracy to rozumie ze to jego urlop wypoczynkowy...dziwne.
    Z mojej perspektywy oceniam pana Pude negatywnie. Prosilem o zalatwienie blachej z pozoru sprawy - chodzi o transport dzieci do szkoly i nic z tego nie wyszlo. Mija juz 2ga zima a widokow na Gimbusa nie ma. Zatem jesli chodzi o fotki to super natomiast skutecznosc polityzna nawet na poziomie Wojta Gminy slaba.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz