Przejdź do głównej zawartości

Czarny Protest | Młodzi w Polityce

W ostatni piątek, 23 marca, przed gmachem Sejmu RP odbyła się kolejna manifestacja przeciwników zmian w ustawie antyaborcyjnej, tzw. "czarny protest". Podobne wydarzenia miały miejsce w wielu miastach w Polsce. Zwolennicy zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych, w odpowiedzi na protesty zorganizowali własne manifestacje, tzw. "biały piątek".

Czym jest "czarny protest"?

Czarne protesty to marsze i demonstracje organizowane w całej Polsce przeciwko zmianom w przepisach dotyczących prawa do aborcji. Symbolem protestów są kolor czarny oraz metalowy wieszak – symbol nielegalnych aborcji.


Pierwsze tego typu manifestacje odbyły się w 2016 roku. 3 października kobiety przeciwne zaostrzeniu prawa do usunięcia ciąży po raz pierwszy wyszły na ulice. Tego dnia manifestowało około 250 tys. osób, drugie tyle ubrało się wtedy na czarno w ramach wsparcia. 

Podczas kolejnych marszów zbierane były również podpisy pod projektem obywatelskim "Ratujmy Kobiety 2017". Dotyczy on m.in. prowadzenia edukacji seksualnej w szkołach a także zawiera postulat pozwalający na dokonanie legalnej aborcji do 12 tygodnia ciąży.

Biały protest.

Biały protest to odpowiedź zwolenników zaostrzenia prawa aborcyjnego na manifestacje i marsze, tzw. czarny protest. Występują oni z transparentami promującymi ochronę życia poczętego i nawołują do przyjęcia zmian w ustawie.


Jakie zmiany w ustawie?

Akt prawny, który wywołał tak wielkie zamieszanie, a właściwie proponowane do niego zmiany to Ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. O planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Potocznie jest ona nazywana ustawą antyaborcyjną. W obecnej formie pozwala ona na aborcję w trzech przypadkach- zagrożenie życia matki, ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu lub choroba, która zagraża jego życiu oraz gdy ciąża powstała w wyniku aktu zabronionego tj. Gwałtu lub kazirodztwa.


Projekt "Zatrzymaj aborcję", nad którym od dłuższego czasu pracują posłowie zakłada odebranie możliwości usunięcia płodu w przypadku prawdopodobnego upośledzenia lub zagrażającej jego życiu choroby. Jest to projekt obywatelski, którego główną propagatorką jest Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina.

Ustawa antyaborcyjna a prawa człowieka.

Ustawa ta doczekała się w wielu komentarzy zza granicy. W jednym z nich, organizacja Human Rights Watcha apeluje do polskiego rządu o odrzucenie projektu. Jej zdaniem, zaostrzenie prawa może spowodować zwiększenie ilości nielegalnych zabiegów oraz utrudnić dostęp do bezpiecznego przeprowadzenia aborcji w przypadku gwałtu czy zagrożenia dla życia matki.


Do odrzucenia projektu nawołuje też Komisarz Rady Europy ds. Praw Człowieka. Jego zdaniem, dalsze ograniczenie praw seksualnych i reprodukcyjnych Polek będzie sprzeczne z międzynarodowymi zobowiązaniami naszego kraju w zakresie praw człowieka.

"Czarny protest" a celebryci.

Wsparcie dla czarnego protestu zadeklarowało wiele gwiazd polskiego show-biznesu. Wśród gwiazd, które biorą udział w Czarnym piątku są między innymi Magdalena Boczarska, Katarzyna Warnke, Jolanta Fraszyńska, Katarzyna Sokołowska, Maja Ostaszewska, Monika Olejnik i Anja Rubik.


Anja Rubik na swoim instagramowym profilu napisała: "Jutro znowu wyjdziemy na ulice Warszawy, żeby pokazać, że nie pozwolimy, aby posłowie i kler podejmowali za nas decyzje. W ramach #CzarnyPiątek do stolicy zjadą się autokary z całej Polski. Będziemy wspólnie demonstrować pod Sejmem i siedzibą PiS-u na Nowogrodzkiej."


Również Krystyna Janda wyraziła poparcie dla protestujących kobiet, zamieszczając na swoim fanpage'u grafikę z napisem "23.03 CZARNY PIĄTEK"

Co odpowiadają politycy?

Wicemarszałek Sejmu i rzeczniczka PiS Beata Mazurek podała dalej wpis publicysty TVP, który nazwał protestujących "kilkunastoma tysiącami zlepków komórek", wkrótce jednak usunęła go ze swojego profilu.


Swoje stanowisko przedstawił również wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki w programie "Kawa na ławę". Mówi on "Jako osoba wierząca jestem zwolennikiem zakazu, natomiast jako polityk powiem inaczej: gdyby podejmować decyzję na początku ciąży, kiedy dziecko nie ma zdolności do samodzielnego życia, to jeszcze to jest uważam przestrzeń w tym momencie do dyskusji. Natomiast w momencie, kiedy to dziecko jest w 6-7 miesiącu ciąży i kiedy ma już zdolność do samodzielnego życia, uważam, że wtedy nie."

Znalezione obrazy dla zapytania andrzej dera

Również prezydencki minister Andrzej Dera został zapytany o stanowisko prezydenta w wypadku przejścia ustawy "Zatrzymaj aborcję" przez Sejm. "Myślę, że prezydent się nie wycofa (...) przekonania pana prezydenta są jasne, miał odwagę powiedzieć o tym."

Czy projekt "Zatrzymaj aborcję" to dobry pomysł?

Myślę, że jest to pytanie, na które każdy powinien odpowiedzieć sam, zgodnie z własnym sumieniem. Pamiętajmy, że projekt ten nie zakłada całkowitego zakazu aborcji, a jedynie wykluczenie jej w przypadku podejrzenia choroby płodu. Ma to zapobiec m.in. masowym aborcjom dzieci z zespołem Downa. W przypadku przyjęcia przez Sejm tego projektu, dobrym rozwiązaniem byłoby zapewnienie takim dzieciom odpowiedniej opieki oraz wsparcia finansowego.

Aleksandra Klicka

Komentarze