Przejdź do głównej zawartości

Kocioł Bałkański - kierunek Unia Europejska | Młodzi w Polityce

Kocioł Bałkański to zdecydowanie miejsce niesamowite, a zarazem niezwykle niestabilne. Od setek lat wstrząsane wojnami, niepokojami etnicznymi i kryzysami politycznymi terytorium zaczyna obierać nowy kierunek. Kierunek ku Europie, ku nowoczesności jednak wciąż boryka się z licznymi problemami, które stoją temu na przeszkodzie. Właśnie tą sytuację postaram się rozrysować w moim artykule.

Macedonia, Serbia, Czarnogóra, Albania, Kosowo oraz Bośnia i Hercegowina te kraje są kandydatami na członków Unii Europejskiej. Przyjęcie do tej wspólnoty jest dla nich szansą na otwarcie swojego rynku i rozwój praktycznie wszystkich sektorów państwa. Dla nas są polem do nowych inwestycji i szansą na wzmocnienie pozycji wspólnoty. Wydawało by się więc, że skoro obie strony na tym skorzystają ich przyjęcie powinno nastąpić lada chwila. Teoretycznie wydawałoby się jesteśmy bardzo blisko konsensusu. W wywiadzie z agencją Reuters komisarz europejski Johannes Hahn powiedział, że wejście tych krajów do Unii jest celem dla administracji unijnej do roku 2025. Ta optymistyczna zapowiedź wydaje się wnosić wiele nadziei do sprawy jednak problemy związane ze spełnieniem wszystkich wymogów mogą okazać się zbyt wielkimi przeszkodami do pokonania i znacznie przedłużyć lub nawet zastopować cały proces akcesyjny.



Kosowo i Serbia, a raczej relacje pomiędzy dwoma państwami i uznanie przez Serbie niepodległości Kosowa są jedną z większych przeszkód w wejściu do UE tych państw. Konflikt trwa już od samego ogłoszenia niepodległości przez Kosowo w 2008 roku i do tej pory jest kwestią, która w sercach obu nacji wzbudza najgorsze emocje. Johannes Hahn w tym samym wywiadzie dla Reutersa odważnie stwierdził, że rozwiązanie konfliktu i unormowanie relacji ma nastąpić do 2019 gdzie jeszcze pół roku temu rząd serbski wysłał do Kosowa pociąg z napisami "Kosowo jest serbskie" w 20 językach.


Konflikty etniczne są na Bałkanach widoczne, a od zeszłego roku, roku wyborów w większości krajów bałkańskich jeszcze bardziej zaostrzone i budzące coraz większe emocje. Konflikty są liczne, a cały region aż kipi. Serbscy Bośniacy podżegani przez Rosję i rząd Serbii do walki o niepodległość, nastroje separatystyczne macedońskich Albańczyków, konflikt pomiędzy Albanią, a Serbią. To wszystko sprawia, że z dnia na dzień stabilność regionu spada, a optymistyczne zapowiedzi polityków europejskich stają się coraz bardziej odległe i nierealne do spełnienia


Niestabilny system bankowy, przestarzały system sądowniczy to również palące kwestie dotyczące warunków dołączenia do UE. Niestety konieczne reformy wydają się bardzo trudne do wprowadzenia. W Belgradzie parlamentarzyści bojkotują reformę, a przedłużające się kryzysy polityczne w Czarnogórze zbierającej się po stosunkowo niedawnej próbie zamachu stanu i Macedonii targanej konfliktami etnicznymi znacznie przedłużają procesy legislacyjne. Problemem choć już rozwiązywanym jest także wyżej wspomniany system bankowy, który dopiero stosunkowo niedawno zaczął przechodzić transformacje systemową i wciąż nie cieszy się dużym zaufaniem społeczeństwa. 


Podsumowując pomimo dużych chęci i optymizmu przedłużające się kryzysy polityczne i etniczne, a także duży opór wobec umożliwiających spełnienie warunków akcesyjnych reform mogą znacznie wydłużyć cały proces, a optymistyczne zapowiedzi europejskich polityków mogą okazać się niestety zwykłą mrzonką.

Mateusz Merta

Komentarze