Przejdź do głównej zawartości

Smog - Co dalej? | Młodzi w Polityce

Sprawa „zasmogiowonych” województw w Polsce budzi w opinii publicznej dużo emocji. Problem powraca rokrocznie w okresie spadku temperatur – wtedy to właśnie stężenie różnego rodzaju pyłów tudzież zanieczyszczeń przekracza dopuszczalne normy. Dla mnie – dla człowieka, który od dłuższego czasu przygląda się temu problemowi, niedopuszczalny jest fakt mówiący o braku świadomości społecznej w sprawie tak ważnego dla nas tematu. W powietrzu znajduje się wiele rakotwórczych karcinogenów, które bezpośrednią przenikają do naszego krwiobiegu, często powodując choroby m.in. układu sercowo-naczyniowego. Szacuje się, że w Polsce rokrocznie umiera przedwcześnie około 45 tysięcy osób z powodu powikłań związanych właśnie ze smogiem.

Podobny obraz

Premier Morawiecki zapowiada bezwzględną wojnę ze smogiem, ale na węgiel ręki podnieść nie pozwoli. Czy to ma sens?
Podobny obraz
„Czyste powietrze to wyzwanie cywilizacyjne, miara tego, czy Polska jest naprawdę dojrzałym krajem” – deklarował Mateusz Morawiecki w sejmowym expose, zapowiadając, że walka ze smogiem stanie się jednym z priorytetów jego rządu. Trzeba przyznać, że to spora zmiana, bo jeszcze niedawno smog miał status wymysłu lewackich ekologów. Ówczesny minister środowiska – entuzjasta polskiego węgla (bo inne trują) – przekonywał, że jeśli powietrze bywa czasem zanieczyszczone, to głównie z przyczyn naturalnych, np. pyłów wulkanicznych albo nawiewanego znad Sahary piasku. Były już minister zdrowia uspokajał zaś, że „smog jest zagrożeniem troszeczkę teoretycznym”, bo palenie papierosów szkodzi bardziej. Jego pogląd powtarzał potem minister energii (wciąż ten sam).


Znalezione obrazy dla zapytania smogDla mieszkańców wielu miast oddychanie zanieczyszczonym powietrzem to codzienność. Ten rok zaczął się kiepsko, no wiele dni było z bezwietrzną pogodą, a kiedy powietrze stoi, od zanieczyszczeń robi się gęsto. W sytuacjach krytycznych samorządy wzywają, by samochody zostawić w domach i przesiąść się do transportu publicznego, który w tym czasie jest za darmo. W Krakowie – polskiej stolicy smogu, takie rozwiązanie w sezonie 2016/2017 zastosowano 19 razy. W sumie w ubiegłym roku pod Wawelem norma zanieczyszczeń PM10 przekroczona była przez 188 dni. (Jednak Kraków jest dosyć specyficznym przypadkiem tego rodzaju miasta, ponieważ zlokalizowany jest w swego rodzaju niecce, oraz nie posiada on korytarzy przewietrzania).A zgodnie z prawem do takich sytuacji może dochodzić jedynie przez 35 dni w skali roku. Ponadto Kraków nie jest pod tym kątem osamotniony. W aż 24 miastach średnie roczne stężenie pyłu PM10 przekracza dopuszczalną normę. Dotyczy to nie tylko wielkich aglomeracji, jak Kraków, Warszawa, Katowice, ale także mniejszych ośrodków, np. Radomska, Godowa, Knurowa czy Nakła nad Notecią.

Znalezione obrazy dla zapytania smog warszawa
Obowiązująca teoria o palonych śmieciach jako głównym źródle smogu jest oczywiście pozbawiona sensu. Eksperci nie mogą się doliczyć 1-3 mln ton odpadów rocznie, które nie trafiły na oficjalne wysypiska ani też nie zostały poddane utylizacji bądź recyklingowi. Zapewne spora ich część została pokątnie spalona. – Wskazuje na to stężenie benzoalfapirenu w powietrzu, wyjątkowo szkodliwa i rakotwórcza substancja, która wydziela się w procesie spalania tworzyw sztucznych.

Polska coraz bardziej uzależnia się od węgla importowanego. W ubiegłym roku tylko z Rosji trafiło do nas prawie 3 mln ton. Kiedy PiS objęło władze, zapowiedziało, że błyskawicznie z tym skończy. Bo rosyjski węgiel jest złej jakości i psuje nam atmosferę. Skoro sama Polska nie może wprowadzić embarga, pojawił się pomysł, by zrobić to przy pomocy norm jakościowych. Okazało się jednak, że norm, które eliminowałby węgiel rosyjski, polskie górnictwo nie byłoby w stanie spełnić. Ponadto węgiel rosyjski okazał się lepszej jakości, zwłaszcza pod względem zawartości siarki i popiołów, czyli dwóch kluczowych czynników dla powstania smogu. W efekcie trzeba było zrezygnować z wojny z importowanym węglem, który sprowadzają już także państwowe kopalnie. Mieszają go z własnym by poprawić jego jakość. Jeśli jednak teraz mamy iść na wojnę ze smogiem, to potrzebne są jakieś normy jakości węgla i metody jego badania. I znowu zrobił się problem. Ministerstwo Energii już dawno miało takie przepisy przygotować. Latem ubiegłego roku padły deklaracje, że wszystko jest uzgodnione. Kontrolą zajmie się Inspekcja handlowa, która będzie badała, czy paliwa wprowadzane do sprzedaży i przeznaczone dla domowych odbiorców spełniają wymagania. Muły i flotokoncentraty będą oficjalnie zakazane, podobnie jak węgiel brunatny.


Znalezione obrazy dla zapytania ministerstwo energii


Walka ze smogiem? Jak to zrobić?

Jak walczyć ze smogiem, a jednocześnie chronić najsłabsze ekonomicznie gospodarstwa? Bez rozwiązania tego dylematu wiele nie da się zrobić. Próby podejmowano kilkakrotnie. Bez rezultatu. To także tłumaczy, dlaczego antysmogowe działania idą tak powoli. Jadwiga Emilewicz, dziś minister przedsiębiorczości i technologii, jeszcze jako wiceminister rozwoju obiecywała, że rząd przeznaczy w tym roku 180 mln zł na walkę ze smogiem w najuboższych gospodarstwach. Bo dotychczas duża część dopłat trafiała do lepiej sytuowanych, których było stać na dość kosztowną modernizację.


Znalezione obrazy dla zapytania jadwiga emilewicz


Jak żyć bez węgla? Trzymając się węgla i zwalczając odnawialne źródła energii, rząd w zabiegach o czyste powietrze wiele nie wskóra. Jeśli za 1 GJ ciepła z węgla trzeba zapłacić około 30 złotych, to z gazu kosztuje on 80 złotych, a z prądu ponad 100 złotych. Ogrzewanie sieciowe też nie jest tanie, a na dodatek im mniejsze miasto, tym wyższa cena, bo tu decyduje efekt skali. Przykładem tego, jak można żyć bez węgla jest Dania. Kolektory słoneczne, panele fotowoltaiczne, energia wiatrowa, pompy ciepła – rewolucje technologiczne w energetyce dostarczają coraz więcej oraz tańszych rozwiązań zapewniających czyste powietrze. My jednak węgla nie odpuścimy, deklaruje premier, który dla wielu jest symbolem postępu i nowoczesności, a w rzeczywistości jest zakładnikiem górniczego lobby. Jak większość polskich polityków tkwi jeszcze głęboko w epoce karbonu.

Michał Gonciarz

Komentarze