Przejdź do głównej zawartości

Orban triumfuje | Młodzi w Polityce

W ostatnią niedzielę miały miejsce wybory parlamentarne na Węgrzech. Bez żadnych zaskoczeń zwycięzcą okazała się koalicja z Viktorem Orbanem na czele. Sukces nie był jednak tak pewny, jak mogłoby się to wydawać.

Znalezione obrazy dla zapytania orban

Elekcja do Zgromadzenia Narodowego, jedynej izby węgierskiego parlamentu zaplanowana była od godziny 6:00 do 19:00. Nikt nie spodziewał się jednak tak ogromnej frekwencji. Stacja M1 będąca częścią publicznej telewizji tegoż kraju wyemitowała materiał, w którym pokazała, iż przed jednym z lokali wyborczych znajdujących się w Budapeszcie znajduje się 3–4 tysięcy wyborów. Nie był to oczywiście odosobniony przypadek, dlatego też opublikowanie sondaży exit poll zostało opóźnione do momentu, w którym wszystkie osoby oddadzą swój głos.

Rekordową frekwencję pokazuje także wysokość frekwencji na godzinę 17:00. Do tegoż czasu swój głos oddało 63,21% uprawnionych do głosowania. 4 lata temu procent ten miał wartość 54,42%. Pobito również wynik wszech czasów ustanowiony podczas elekcji odbytej w 2002 roku. Wówczas do godziny 17:00 do urn udało się 62,80% Węgrów.

Znalezione obrazy dla zapytania hungary election

Czynne prawo wyborcze na dzień 8 kwietnia 2018 r. posiadało 8,2 miliona Węgrów, którzy mogli z niego skorzystać w ponad 10 tysięcy lokalach wyborczych i 118 placówek dyplomatycznych. Co ciekawe dopuszczonym jest również głosowanie listowne. W tym roku w taki sposób swój głos odda 378 tys. obywateli Węgier, co jest dwukrotnością liczby tychże osób w poprzedniej elekcji.

Tak duża frekwencja i zdjęcia kolejek do urn, na których w większości zobaczyć można młode osoby, nie są dobrym sygnałem dla rządzącej koalicji, która przegrywa w tejże grupie wiekowej. Były premier Węgier o poglądach socjalistycznych - Frerenc Gyurcsá uznał, iż pójście do lokali wyborczych w tak wielkiej liczbie jest zapowiedzią zwycięstwa opozycji, która dzień po elekcji rozpocznie tworzenie własnego rządu. Powiedział również, że poparcie dla Fideszu jest przeszacowane i nie uzyska on większości mandatów w Zgromadzeniu Narodowym. Premier Węgier oddał swój głos już wczesnym rankiem, zapowiadając, iż do końca wyborów będzie on mobilizował i agitował na rzecz swojego ugrupowania.

Partia Viktora Orbana na czele - są pierwsze wyniki wyborów na Węgrzech

Tuż przed północą pojawiły się wstępne wyniki głosowania mówiące o uzyskaniu 49,51% poparcia przez koalicję Fidesz–KDNP. Najprawdopodobniej wypełnia to całkowicie obrany przez te ugrupowania cel, czyli uzyskanie większości konstytucyjnej (2/3 wszystkich mandatów). Według pierwszych obliczeń rządzące partie uzyskają 133 miejsca w parlamencie. Co to oznacza dla Węgier? Przede wszystkim dalsza polityka idąca w tym samym kierunku, konserwatyzmu i umiarkowanego eurosceptycyzmu. Z pewnością jest to dobry wynik dla naszego kraju, który w ostatnim czasie polepszył stosunki dyplomatyczne zarówno z krajem ze stolicą w Budapeszcie, jak i osobą Viktora Orbana tworzącego od kilku godzin swój czwarty rząd.


Ilustracja


Na drugim miejscu, ze wstępnym poparciem utrzymującym się na poziomie 19,9% (26 deputowanych) uplasowała się prawicowa partia Jobbik, której pełna nazwa brzmi: "Ruch na rzecz Lepszych Węgier". Jest ona zdecydowanie nacjonalistyczna i określana mianem neofaszystowskiej. Pogląd ten ma swoje podstawy m.in. w tym, że zarząd tegoż ugrupowania powołał do życia Gwardię Węgierską, która ma bronić ojczyzny. Problem jednak w tym, iż ich czarne mundury zbliżone są do tych używanych przez nazistowskich Węgrów podczas II Wojny Światowej.


Znalezione obrazy dla zapytania partia socjalistyczna węgier

Na 20 mandatów (o 9 mniej niż w poprzedniej kadencji) może liczyć koalicja Węgierskiej Partii Socjalistycznej i Partii Dialog. Jeszcze 10 lat temu pierwsza z nich rządziła krajem. Gdy Fidesz odzyskało rządy, zmieniło konstytucję, uznając to ugrupowanie za organizację przestępczą i ponoszącą odpowiedzialność za komunistyczne zbrodnie na Węgrzech. 

Dziewięciu deputowanych z ramienia Koalicji Demokratycznej najprawdopodobniej zasiądzie w ławach węgierskiego parlamentu. Jest to ugrupowanie centrolewicowe powstałe jako opozycja Viktora Orbana i jego partii. Ma za zadanie łączyć postkomunistów i liberałów. Dwóch mniej parlamentarzystów pochodzić będzie z partii zielonych o nazwie: "Polityka Może Być Inna". Opowiada się ona za ochroną środowiska i zrównoważony rozwój. Odrzuca podział na ugrupowania lewicowe i prawicowe.

Po jednym mandacie przypada na posła niezrzeszonego, mniejszość niemiecką oraz delegata partii Razem, która nie ma zbyt wiele wspólnego z polskim odpowiednikiem o tej samej nazwie.

Ordynacja wyborcza na Węgrzech

W wyborach wybranych zostanie 199 parlamentarzystów. Sposób ich wyłaniania jest jednak mieszany. 106 z nich będzie zwycięzcami w tylu samych jednomandatowych okręgach wyborczych. Pozostała część deputowanych będzie wybrana z list partyjnych.

Znalezione obrazy dla zapytania parlament węgierski

Próg wyborczy utrzymywany jest na poziomie 5% (10% dla koalicji). Do wyniku list partyjnych dodawane są wyniki kandydatów, którzy nie uzyskali mandatu w pierwszym ze sposobów. Do tego doliczana jest różnica między głosami zwycięzcy w danym okręgu a wynikiem drugiego kandydata. Odjąć należy jednak, jeden głos.

Znalezione obrazy dla zapytania parlament węgierski

Opisywane wybory pokazują nam, że możliwym jest pełne rządzenie wraz z możliwością dowolnego zmieniania najważniejszego aktu prawnego w państwie. Czy takie możliwości koalicji rządzącej pozytywnie wpłyną na Węgry? Czas pokaże…

Mikołaj Wolanin

Komentarze