Przejdź do głównej zawartości

Wolny rynek, a najubożsi | Młodzi w Polityce

W dzisiejszym świecie często powielany jest mit jakoby wolny rynek miał prowadzić do rozwarstwienia społecznego i problemów związanych z kwestią wyzysku pracowników przez "pazernych kapitalistów", którzy wedle tej narracji byliby w stanie zrobić niemalże wszystko, aby zwiększyć swój zysk (oczywiście kosztem klasy pracującej). Jak jednak jest naprawdę? Czy wyżej opisana sytuacja może znaleźć faktyczne zastosowanie w dobie XXI wieku?

Gdy państwo przejmie na jakiś czas kontrolę nad dowolną czynnością, niemalże wszyscy uznają, że tak powinni już zostać. No bo jakie szanse na uzyskanie wartościowego wykształcenia mieliby najbiedniejsi, gdyby nie edukacja państwowa? Bez państwowych emerytur ludzie dokonywaliby swoich żywotów w skrajnej nędzy! Wyobraźmy sobie los mieszkańców ubogich dzielnic, gdyby nie państwowa elektryczność i oświetlenie… Najwyraźniej upaństwowienie dowolnego sektora pociąga za sobą przyzwolenie na absolutyzm. Dlaczego? Odpowiedzi nie trzeba szukać daleko.

Znalezione obrazy dla zapytania rynek ekonomia

Otóż w momencie, gdy państwo zapewni sobie monopol na świadczenie pewnych usług, niemożliwe staje wskazanie konkretnego przykładu dowodzącego, że mogą one być świadczone efektywniej w ramach wolnego rynku. Jak na przykład porównać funkcjonowanie poczty państwowej z prywatnymi firmami wysyłkowymi, gdy działalność tych drugich została zabroniona? To tak, jakby ludziom żyjącym od zawsze w ciemności, próbować wytłumaczyć, jak ich otoczenie wyglądałoby w świetle dnia. W takim wypadku można liczyć jedynie na bujną wyobraźnię słuchaczy.

Zilustrujmy pewną sprzeczność. W ostatnich latach wolni ludzie w ramach wolnego rynku wynaleźli masę sposobów na udoskonalenie naszego życia – na przykład transmitowanie na żywo wydarzeń takich, jak mecz w postaci kolorowego obrazu (z możliwością oglądania powtórek), dostarczanie gazu z dziury w ziemi w Teksasie na prerię po drugiej stronie kraju w niskiej cenie i bez subsydiów, czy transport dwóch litrów ropy naftowej z Zatoki Perskiej do Europy – za kwotę mniejszą, niż państwo pobiera za wysyłanie do kogoś listu. A mimo to, zarówno te wymienione przeze mnie przykłady, jak i inne dobrodziejstwa wolnego rynku, nie są dla większości ludzi dostatecznie przekonujące, by uwierzyli, że prywatyzacja usług pocztowych nie doprowadziłaby do spadku jakości świadczonych usług i powszechnych niedogodności.

Znalezione obrazy dla zapytania ropa naftowa

Teraz puśćmy wodze fantazji. Wyobraźmy sobie, że państwo wydało prawo stanowiące, że wszystkie dzieci od urodzenia do pełnoletniości otrzymywać będą od przedstawicieli władz lokalnych „darmowe” kurtki. Oczywiście wprowadzenie takiego prawa znacząco osłabiłoby prywatne firmy, które prawdopodobnie w ramach utrzymania swojej pozycji na rynku, musiałby ciąć koszty i zwalniać pracowników albo oferować im niższe płace. Na szczęście żyjemy w takim kraju, gdzie mamy wybór dokonywania transakcji – możemy kupować kurtki tańsze, droższe, kolorowe, cieplejsze. Jednocześnie wspieramy w ten sposób firmy, które zatrudniają w swoich sklepach i fabrykach wielu ludzi.

Na szczęście w tym przypadku czynność ta nie została upaństwowiona i możemy wykazać fakt, że biedne dzieci w krajach, w których kupowaniem kurtek zajmuje się rodzina, cieszą się produktami lepszej jakości, niż dzieci w krajach, w których usługę tę świadczy państwo. Krótko mówiąc możemy zademonstrować na przykładzie, że istnieje usługa świadczona lepiej w krajach o większym zakresie wolności.

Znalezione obrazy dla zapytania rynek ekonomia

Dzieje się tak dlatego, że wolny rynek nie ignoruje ubogich, tak samo jak nie faworyzuje bogatych- zwyczajnie nie rozpoznaje takich kategorii. Wolny rynek to pewien system organizacji działań oparty na zasadzie dobrowolności, który umożliwia milionom ludzi współdziałanie, nie wymagając od nikogo świadectwa pochodzenia, narodowości, koloru skóry, rasy, wyznania czy statusu społecznego. Jedynym warunkiem jest by każdy postępował zgodnie z regułami dobrowolności. Wolny rynek to transakcje tylko za zgodą obu stron, to bezosobowa sprawiedliwość w sferze ekonomicznej, która wyklucza przymus, protekcjonizm czy subsydia. Dlatego też można się pokusić tu o stwierdzenie, że wolny rynek jest jednocześnie dobrowolnym i najbardziej solidarnym systemem gospodarczym.

Znalezione obrazy dla zapytania ubodzy

Natura ludzka nie jest oczywiście pozbawiona wad, a jej niedoskonałości znajdą odzwierciedlenie w efektach funkcjonowania wolnego rynku (choć na mniejszą skalę, niż w warunkach funkcjonowania przerośniętego państwa). Niemniej jednak wolny rynek pozwala ludziom wznoszenie się na moralne wyżyny i wszelkie świadectwa historii wskazują, że biednym wiedzie się lepiej w takich okolicznościach, niż w systemach socjalistycznych, gdzie wolności wyboru nie ma bądź jest ona znacznie ograniczona.

Michał Gonciarz

Komentarze