Przejdź do głównej zawartości

Krótki romans czy przełom? | Młodzi w Polityce

Polityka zagraniczna Korei Północnej

Ostatnim zachodnim politykiem, który poruszył twarde serce Korei Północnej był Bill Clinton. Potem USA „przykręciło śrubę” w relacjach z zamkniętą i militaryzująca się Koreą.
Po tym czasie relacje między USA a Korea wciąż się pogarszały.
Kim Dzong Un w 2015 r. po raz kolejny wezwał północnokoreańską armię, aby przygotowała się do zniszczenia USA- ostrzegał, że jego pociski „są w stanie dotrzeć do Stanów”.

Obserwując sytuację na linii Korea - USA i wiadomości, jakie pojawiają się na łamach światowych mediów, można dojść do wrażenia, że Kim Dzong Un jest niezrównoważonym agresorem, który posiada broń jądrowa i grozi wszystkim bez powodu.

Polityka rakietowa Kima jest 6 razy bardziej intensywna od polityki jego ojca.


Propozycja pojednania. 

Jakiś czas temu wódz Korei Północnej niespodziewanie zaproponował Korei Południowej i USA rozwiązanie. Kim Dzong Un powiedział, że zakończy swój program nuklearny, jeśli jego sąsiad z południa i USA przestaną przeprowadzać manewry wojskowe tuż przy granicy jego kraju.

Jego propozycja została natychmiast odrzucona. Po tym, Kim Dzong Un zagroził kolejny raz USA i Korei Południowej.

Kim Dzong Un uważa prace nad bronią nuklearna za „gwarant bezpieczeństwa”, który będzie chronił jego kraj. Barack Obama planował nałożyć kolejne sankcje.

W ćwiczeniach udział brało około 200 tys. żołnierzy Południowej Korei i 4 tys. Amerykanów. W odpowiedzi na te działania Korea przeprowadzała manewry wojskowe. To znów zdenerwowało Kima, który zagroził USA zniszczeniem i zapowiedział „przygotowanie się do wojny”

Wspólna reprezentacja na igrzyska olimpijskie

Na mocy podpisanej 20 stycznia 2018 roku przez delegacje Korei Północnej i Korei Południowej Olimpijskiej Deklaracji Półwyspu Koreańskiego sportowcy z obydwu państw wystąpili na ceremonii otwarcia igrzysk jako jedna reprezentacja pod Flagą Zjednoczenia, niesioną przez dwóch chorążych.




Kim Dzong Un, był zachwycony wynikami reprezentacji jego kraju na zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Jak napisała północnokoreańska rządowa agencja KCNA, „po odebraniu relacji złożonej przez delegację Kim Dzong Un wyraził swoje zadowolenie”.

Napięta sytuacja na linii Korea - USA

22.09.2017 r. Kim Dzong Un po raz pierwszy wygłosił historyczne orędzie, podczas którego nazwał Trumpa "łajdakiem i gangsterem". Zapowiedział, że da Trumpowi nauczkę "bez wskazywania konkretów".
Szef koreańskiej dyplomacji podczas sesji ONZ w Nowym Yorku powiedział, że Korea Północna jest w stanie przeprowadzić próby bomby wodorowej w każdej chwili na Pacyfiku. Trump zagroził „totalnym zniszczeniem Korei”. Kim Dzong Un odpowiedział, że to „najbardziej krwiożercze wypowiedzenie wojny w historii i przejaw choroby umysłowej”




Kim Dzong Un zapowiedział, że Donald Trump "słono zapłaci za swe słowa". "Jako człowiek reprezentujący KRLD przed światem, odpowiedzialny za godność i honor mego kraju, społeczeństwa i honor własny, uczynię wszystko, co w mej mocy, by człowiek, w którego prerogatywach mieści się naczelne dowództwo w USA, odpowiedział za swą przemowę" – wskazał przywódca Korei Północnej.

Donald Trump zagroził całkowitym zniszczeniem północnokoreańskiego reżimu, gdyby zachodni sojusznicy poczuli się zagrożeni.

Według przywódcy Korei Północnej było to „głośne szczekanie psa”.
Po tym wywiązała się głośna kłótnia pomiędzy przywódcami państw – gdzie Donald Trump nazwał Kima „Rocketmen” i powiedział, że jego „guzik jest większy i skuteczniejszy”.

Próba pojednania.

Nagle okazało się, że Kim prowadził owocne rozmowy z prezydentem Chin Xi Jinpingiem na temat rozwoju stosunków między krajami oraz o utrzymaniu pokoju na Półwyspie Koreańskim.

Była to pierwsza podróż Kima za granicę, od kiedy w 2011 roku przejął on władzę w Korei Północnej po swym zmarłym ojcu Kim Dzong Il.

Kim Dzong Un ogłosił, że od 21 kwietnia Korea Północna wstrzymuje próby jądrowe i testy międzykontynentalnych rakiet balistycznych

Zamknięty zostaje także obiekt na północy kraju, gdzie prowadzono badania i próby jądrowe,"spełnił już swoje zadanie".

Trump podkreślił, że czeka teraz na rozmowę z Kim Dzong Unem. "Cieszę się już na to spotkanie" - napisał w piątek wieczorem na Twitterze.

Spotkanie Kim Dzong Una i Donalda Trumpa odbędzie się w maju lub czerwcu.

Nominowany na stanowisko Sekretarza Stanu USA Mike Pompeo, obecny szef Centralnej Agencji Wywiadowczej, spotkał się w ubiegłym tygodniu w Korei Północnej z przywódcą tego państwa Kim Dzong Unem. Co ciekawe – jedną z typowanych placówek gdzie mogłoby się odbyć spotkanie jest Ambasada Korei Północnej w Warszawie!

W piątek z rana niespodziewanie Polaków zadziwił widok dotąd robiącego różne miny i straszącego nową wojną przywódcy Korei Północnej w radosnym i mocnym uścisku z Prezydentem Korei Południowej.




W Panmundżomie, na granicy obu państw koreańskich spotkali się po raz pierwszy przywódcy. Dziś rozpoczyna się nowa era pokoju i dobrobytu w relacjach między Koreami – oświadczył Kim Dzong Un.
Kim zapowiedział również, że odwiedzi Seul, jeśli zostanie do niego zaproszony.

Już w maju Korea Północna zamknie ośrodek nuklearny. Do niedawna reżim Kim Dzong Una testował tam bomby atomowe. To pierwszy, realny skutek przełomowego spotkania przywódców Północy i Południa. Politycy obiecali pełne rozbrojenie nuklearne.

5 maja Korea Północna przesunie zegary o 30 minut, by zrównać swój czas z czasem Korei Południowej W czasie spotkania Kim określił widok zawieszonych na ścianie w Domu Pokoju w Panmundżomie dwóch zegarów, wskazujących różne godziny, jako "rozdzierający serce". Obie Koree znajdują się w osobnych strefach czasowych od 2015 roku, kiedy Pjongjang przesunął swój czas o 30 minut. 


"Prezydent Trump powinien otrzymać Pokojową Nagrodę Nobla. Jedyne, czego potrzebujemy, to pokój."
- powiedział po posiedzeniu rządu prezydent Korei Północnej Moon Jae-in.

Czy to kolejna gra Kim Dzong Una? Czy początek nowego przełomu?


Damian Kujawa




Komentarze