Przejdź do głównej zawartości

Komuniści triumfują | Młodzi w Polityce

12 maja w Iraku miały miejsce pierwsze po zwycięstwie nad IS wybory parlamentarne. Wstępne wyniki nie wykazują fantastycznej frekwencji. Czy obecny premier tegoż kraju, Hajdar al-Abadi utrzyma swoje stanowisko?

Początkowo elekcja miała odbyć się we wrześniu ubiegłego roku. Ze względu na trwającą wówczas wojnę z Państwem Islamskim, zakończoną w grudniu, postanowiono przełożyć je o sześć miesięcy.

Struktura parlamentu

Władza uchwałodawcza Iraku składa się tylko z jednej izby, do której wybiera się 329 przedstawicieli. Co ciekawe dla kobiet zarezerwowane jest aż 25% wszystkich mandatów. W tej liczbie zawarte jest również 9 miejsc dla mniejszości (m.in. 5 dla chrześcijańskiej). Warto zauważyć, iż parlament wybiera również premiera oraz prezydenta. Kadencja Rady Reprezentantów trwa 4 lata.

W tegorocznej elekcji wystartowało łącznie 6990 kandydatów (2011 kobiet) z aż 87 partii. Najważniejszą z nich jest Zwycięski Sojusz, na czele którego stoi obecny premier Iraku. Drugie ugrupowanie to Państwo Prawa stojąca zdecydowanie po prawej stronie opcji politycznych. Przewodzi jej Nouri al-Maliki, były pierwszy minister, a aktualnie wiceprezydent całego kraju.

Znalezione obrazy dla zapytania iraq parliament

Trzecią, lecz niemniej ważną jest Wielka Rewolucja na rzecz Reform. Jedną z głównych partii wchodzących w jej skład jest Komunistyczna Partia Iraku. Liderem koalicji nazywa się Muqtadę al-Sadra będącego równocześnie osobą bardzo zaangażowaną religijnie. Pomimo tego nie piastuje on żadnych ważnych w kraju stanowisk.

Należy również wspomnieć o Koalicji al-Fatah założonej w tym roku. Kieruje nią Hadi al-Almiri, były minister transportu. Wcześniej niektórzy członkowie tegoż porozumienia byli częścią Państwa Prawa. Niestety niemożliwym jest opisanie poglądów każdego ugrupowania, gdyż są to, najczęściej, koalicje, co skutkuje odmiennością stanowisk w wielu sprawach.

Wybory

12 maja o godzinie 6:00 polskiego czasu rozpoczęła się elekcja. Zakończyła wraz z wybiciem 17:00. Co ważne frekwencja okazała się piorunująco niska – w wyborach zagłosowało zaledwie 44,52% uprawnionych, co jest najniższym od 2003 r. wynikiem.

Podczas nich użyto zakupionego za 100 mln dolarów amerykańskich specjalnego systemu, który jest niezwykle zaawansowany pod względem bezpieczeństwa i niefałszowania wyborów. Składa się bowiem z biometrycznego czytnika odcisków palca, czytnika specjalnej karty oraz urządzenia rejestrującego głos. Niestety wielokrotnie dochodziło do jego awarii, przez co wyniki poznamy dopiero za maksymalnie 48 godzin, a nie, jak wcześniej zapowiadano, kilka tuż po zakończeniu głosowania.

Znalezione obrazy dla zapytania iraq election

Na chwilę tworzenia tegoż artykułu znamy wyniki z 91% oddanych głosów z 16 z 18 prowincji, w związku z czym z pewnością można stwierdzić, iż nie będą się one zbytnio różnić od końcowych.

Reporterzy informują, iż elekcję wygrała Wielka Rewolucja na Rzecz Reform, zdobywając 1,3 miliona głosów, co skutkować będzie otrzymaniem ok. 54 miejsc w parlamencie. Nie jest to jednak liczba pozwalająca na samodzielne rządy, przez co koniecznymi będą rozmowy koalicyjne. Koalicja al-Fatah wprowadzi do Rady Reprezentantów aż 47 delegatów, a Państwo Prawa – zaledwie 25.

Znalezione obrazy dla zapytania Muqtada al-Sadr

Partia obecnego premiera może liczyć na 39 mandatów. Co się stało, że z kretesem przegrała partia obecnego szefa rządu? Jak informują lokalne media, społeczeństwo miało dość wybierania „tych samych twarzy”. Przywódcy islamscy z Nadżaf (jest to święte miasto i cel wielu pielgrzymek; znajduje się w nim grób zięcia Mahometa) wydali nawet oświadczenie, w którym powiedzieli: „Nie głosujcie na ludzi z doświadczeniem – oni są skorumpowani”.

Warto jednak zauważyć, iż utworzenie nowego rządu może być trudnym zadaniem – zwycięskie ugrupowanie dąży do pełnej suwerenności i niezależności kraju, a zarówno Koalicja al-Fatah, jak i Państwo Prawa chcą zacieśniać stosunki z Iranem. Kto ostatecznie zostanie premierem tegoż kraju? Przekonamy się o tym już niedługo.

Mikołaj Wolanin

Komentarze