Przejdź do głównej zawartości

Pisowska Rzeczpospolita Ludowa | Młodzi w Polityce

Już od prawie 3 lat rządzi nami obóz "dobrej zmiany". Jednak na korzyść Polaków niewiele się zmieniło. Co więcej Zjednoczona Prawica coraz więcej czerpie z niechlubnego okresu PRL.

„Nawet trawa jest bardziej zielona”

Rząd chwali się rekordowo wysoką nadwyżką budżetową, jednak co ciekawe jest to 78 zł na jednego mieszkańca. Pomimo że obecny rząd realizuje swój program, to przeciętny Polak może mieć wrażenie, iż polityką w kraju nad Wisłą kieruje poseł będący szefem obozu Zjednoczonej Prawicy (ZP), a nie premier Morawiecki. Do „czarnego okresu historii” blisko też mediom, obecnie „Wiadomości” to tuba propagandowa rządu, która bez najmniejszej refleksji wychwala każde posunięcie władzy. Kiedyś w „Dzienniku Telewizyjnym” mówiono, że w PRL-u „nawet trawa jest bardziej zielona”. Nie zdziwię się, jeśli za chwilę TVP powie Polakom, iż nasze relacje z UE są najlepsze od 2004 roku.

Kłamią rano i wieczorem

Żeby dopełnić obrazu partii z Nowogrodzkiej, trzeba powiedzieć sobie, że wysoko postawieni politycy nieraz minęli się z prawdą bądź opowiadali półprawdy. Dla przykładu Polacy słyszeli, że słynna „Biała Księga” załatwia sprawę, a w tym samym czasie, sędziowie w Irlandii powiedzieli, iż nie będą osądzali na naszą korzyść, bo „Polska ma problem z praworządnością”. Stawia nas to w ciężkiej sytuacji w walkach z korporacjami. Takich kłamstw można za rządów PIS mieć na pęczki, tyle nie było ich nawet za rządów PO-PSL, a przecież ich odejście od władzy było tak huczne, że pamięta je każdy.

(Nie)słuchacie ludzi!

W sprawie tego, że rząd PIS to PRL-bis chyba nikt nie ma wątpliwości, a to, w czym obydwa rządy są mistrzami to niesłuchanie Polaków. Premier Szydło obiecywała, że rządy PiS-u będą rządami ludu, miały odbywać się referenda, tymczasem jedyną osobą, który mówi o ludowym głosowaniu, jest prezydent Duda. Tak samo była premier znana z przypinania do klap marynarek broszek chwaliła się, że „wystarczy nie kraść”, a tymczasem rozdała swoim ministrom ogromne nagrody pieniężne. Jednocześnie ci sami kierownicy resorów, którzy szli ramię w ramię z Szydło, twierdzą, iż nie ma pieniędzy na osoby z niepełnosprawnościami. Co z tego, że ministrowie oddali nagrody, jeśli nie trafiły one do skarbu państwa? 30% z kwoty nagród ministrowie odliczą sobie od podatku, a „Dobra Zmiana” to tak naprawdę odkurzony PRL.

Wojna polsko–polska

Nawet język Zjednoczonej Prawicy to tak naprawdę nowomowa, odkąd tragicznie pod Smoleńskiem zginęła polska elita, podział na „nas” i „ich” jest bardzo widoczny. Swoją cegiełkę do tej wojny dokłada również opozycja. Retoryka bycia innym „od nich” dominuje polską politykę i to właśnie ona przyświeca takim oddolnym działaniom jak Komitet Obrony Demokracji. Co ciekawe nawet to nie odbiega znacząco od Komitetu Centralnego PZPR, Władysława Gomułkę usunięto przecież z partii za to, „że był odchylony”, czyli inny niż reszta. Pytanie tylko, jak daleko posunie się jeszcze „decyzyjny poseł”. Po tym, jak „zabił” święto demokracji, czyli Sejm Dzieci i Młodzieży (SDiM), stać go już chyba na wszystko.

Polska PiS, czyli demokracji brak

Kiedy władza doprowadza do braku demokracji, mówimy, że w historii doszło do pewnego zamknięcia. W Polsce do takiego zamknięcia doszło znowu w 2015 roku. Politycy dążą bowiem do ograniczenia pluralizmu politycznego. Zdemolowanie sądownictwa i Trybunału Konstytucyjnego to pierwszy krok do dyktatury. Teraz Prawo i Sprawiedliwość niszczy już nawet takie rzeczy jak SDiM. To wszystko w imię niezależnych od Sejmu wydarzeń, ale moja teoria mówi, że PiS boi się ludzi, jako elita społeczna próbują oni odseparować się od obywateli. Nauczeni doświadczeniem totalitaryzmu powinniśmy zdawać sobie sprawę, że zbyt duża interwencja państwa w życie obywateli jest czymś niedopuszczalnym moralnie, a tym bardziej politycznie. To właśnie na tym "przejechała się" wierchuszka PRL-u. Okazało się, że przekroczenie pewnych granic jest niedopuszczalne także dla ludzi. Jeśli mógłbym radzić coś polskiej elicie rządzącej, to radziłbym właśnie, aby posłuchali suwerena i nie przekraczali pewnych granic. Sprowadzanie elekcji do programów socjalnych też nie jest najlepszym pomysłem, bo doprowadza to do patologii, w której nie warto pracować.

Cała władza "Misiewiczom"!

Przymiotnikiem, który jeszcze do niedawna charakteryzował obóz „Chytrej Zmiany”, jest nepotyzm, Okazuje się, że PiS oddał władze niekompetentnym, aczkolwiek szczerym ludziom, którzy oddali się ideałom wyznawanym przez siebie. W Polsce obecnie odbywa się to, co komuniści sprowadzali do jednego prostego powiedzenia: „Nie matura, a chęć szczera zrobi z ciebie oficera”. Chociaż minister Anna Zalewska utrudnia ludziom matury i życie, bo przecież szkoły branżowe mają być siłą narodu, to tendencja nieodwracalnie jest taka, że minister ma być „mierny, ale wierny”.

Jak bronić dyktatury w Europie?

Co ciekawe tej pełzającej, póki co, dyktatury nie trzeba nawet szczególnie bronić. Unia Europejska jest tak słaba, a jej decyzyjność tak niewielka, że Premier nie ma się czego obawiać, Choć nasi sprzymierzeńcy są słabi, to nie pozwolą na ukaranie Polski, bo tak samo można by ukarać Węgry, Rumunię czy Bułgarię. To właśnie Bułgarzy, którzy sprawują teraz prezydencję w Unii Europejskiej odwlekają sprawę Polski ile tylko można. Patrząc na zachowanie Rady Europejskiej, można dojść do wniosku, że to właśnie Unii Europejskiej zależy na wyciszeniu sporu, a nie premierowi Morawieckiemu, choć to za jego rządów PRL-bis rozwija się w najlepsze.

Mateusz Majkut

Komentarze