Przejdź do głównej zawartości

"Do polityki poszedłem, żeby pomagać..." | Młodzi w Polityce

Wywiad z Panem Posłem Stefanem Romeckim 
 Kukiz'15


(DS. - Dawid Szala): Znają Pana w Koszalinie, jako społecznika. Od 2015 roku jest Pan posłem, jednak czy czuje się Pan politykiem?

SR. - Stefan Romecki): Od zawsze mówię, że nie czuję się politykiem, a w politykę poszedłem po to, żeby mieć większe możliwości pomagania drugiej osobie. Chodzi  mi o dzieci i osoby dorosłe - wszystkich tych, którzy potrzebują pomocy.

(DS.): Czy działając w Sejmie, można nie być politykiem?

(SR.): Oczywiście jest to trudne, ale stara się tak zachowywać. Pamiętam, że jestem z Ruchu Kukiz'15 i staram się robić to, co mamy zapisane w Strategii. Mimo tego bycie politykiem nie jest dla mnie najważniejsze.

Zdjęcie użytkownika Stefan Romecki - poseł na Sejm RP.

(DS.): Jak Pan godzi tą pracę poselską z tym pomaganiem dzieciom? 

(SR.): Gdy wracam rano do biura poselskiego w Koszalinie, to przebieram się, wsiadam na rower i przywożę chleb, bułki, wędliny. Następnie koło godziny ósmej ludzie zaczynają mnie odwiedzać potrzebujący i zabierają ze sobą to co dla nich przygotowałem.

(DS.): Czy sprawia to Panu taką radość?

(SR.): Gdy widzę ludzi na śniadaniu, w moim biurze poselskim, płaczących ze szczęścia to jest jak doładowanie moich akumulatorów. Robię to tylko dla szczęścia innych.

(DS.): W takim razie, po co Panu mandat posła?

(SR.): Żeby mieć większe możliwości pomagania innym. Jestem również lojalny wobec Pawła Kukiza. 

(DS.): Nie widać Pan również w telewizji, nie słychać w radiu. Dlaczego?

(SR.): A po co mi telewizja? Lokalne media nie chcą mnie promować...

(DS.): Kiedy zaczął, Pan pomagać innym?

(SR.): Kiedyś pomagałem w zakładzie pracy, dziś przeniosłem się m.in. do szkół. Około 24 lata temu zacząłem organizować imprezy dla mieszkańców, ponieważ zauważyłem, że jest taka potrzeba.
Zdjęcie użytkownika Stefan Romecki - poseł na Sejm RP.

(DS.): Skoro już niedługo odbędą się wybory samorządowe myśli Pan o powrocie do samorządu?

(SR.): Jak na razie jestem potrzebny na stanowisku posła. Dopóki Paweł Kukiz chce mojej pomocy - jestem na posterunku.

(DS.): Jest Pan bardzo znany w Koszalinie i miałby Pan zapewne bardzo duże poparcie w wyborach. 

(SR.): Nie do końca. Platforma zawłaszczyła sobie już wszystko w Koszalinie - Ratusz oraz spółki miejskie. PO tworzy firmy budżetowe, ażeby kupować głosy ludzi. Gdy prezydent miasta wychodzi i mówi, że ma 5000 pracowników to tą liczbę mnożymy przez cztery i to są właśnie głosy Platformy w mieście. I to w ostatnich wyborach na prezydenta w Koszalinie się sprawdziło. Platforma w ostatnich wyborach samorządowych przegrała 13 do 12 i podkupiła sobie dwóch radnych z SLD i już miała większość. Tak właśnie władza robi, aby wygrać wybory.

Zdjęcie użytkownika Stefan Romecki - poseł na Sejm RP.

DS.): Wielokrotnie podkreślał Pan swoją wdzięczność Pawłowi Kukizowi. Dlaczego?

(SR.): Jest to jeden z najlepszy liderów, przewidujący wydarzenia polityczne, które się oczywiście sprawdzają. Wiele osób zarzuca mu to, że był kiedyś piosenkarzem. Moim zdaniem jest on mądrym człowiekiem, a zarazem moim przyjacielem. 

(DS.): Kukiz'15 na początku kadencji miało 42 członków. Obecnie liczba ta znacznie się zmniejszyła...

(SR.): Ja uważam, że jak się odsiewa plony od ziarna to tak właśnie się dzieje. Niektórzy wykorzystali nazwisko i promocje Pawła Kukiza po to aby spełnić swoje ambicje polityczne. Doskonałym przykładem jest Adam Andruszkiewicz. Wszedł z naszych list do Sejmu, a przez kilkanaście miesięcy - ani razu nie wspomniał publicznie o ważnych dla nas wartościach, takich jak JOW'y, czy zmiana Konstytucji. 

(DS.): Panie Poślę, dziękuje bardzo

(SR.): Również dziękuję.

Komentarze

  1. Powiedz człowieku dlaczego ci nie wierzę. Gdybyś był uczciwy nie uczestniczyłbyś w demolowaniu Polski. Jeszcze młodych naiwnych zwodzisz.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz