Przejdź do głównej zawartości

Powstanie - łącząc, wciąż dzieli | Młodzi w Polityce

1944 rok, 1 sierpnia godzina 17:00, cała Warszawa trzęsie się od huku wystrzałów. Ta data rozpoczęła jeden z najbardziej krwawych, heroicznych i dramatycznych zrywów w historii naszego kraju. Dzisiaj obchodzimy 74. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, na które spoglądamy ostatnio nowym, świeżym spojrzeniem, często zupełnie odmiennym, kierując się emocjami, a wypaczając obraz tego wydarzenia. W swoim artykule postaram się przedstawić ten zryw w sposób, który nas połączy, zamiast jeszcze bardziej podzielić.

Znalezione obrazy dla zapytania młodzi powstańcy warszawscy kolor

Polityczne wahadło

Powstanie Warszawskie od samego wybuchu budziło w naszym społeczeństwie podziały i pomimo początkowego entuzjazmu z każdym dniem morale narodu upadało. Po upadku zrywu nowe, podległe Związkowi Radzieckiemu władze nie uważały za korzystne dla siebie rozprawianie o wydarzeniu, które było częścią szeroko zakrojonej operacji „Burza”. Za jeden z jej celów uważano zaznaczenie suwerenności Polski i ubiegnięcie przez Polskie Państwo Podziemne wyzwolenia rękami sowietów. W związku z tym cenzura PRL nie dała społeczeństwu możliwości zdystansowania się oraz spojrzenia na te wydarzenia trzeźwym okiem, pokazując Powstanie w bardzo wybiórczy i ograniczony sposób. 

Po upadku tegoż kraju, w nowej Polsce temat znów powrócił. Demonizowane jednak przez lata sprawy musiały niczym wahadło wychylić się w drugą stronę. Na przestrzeni ostatnich trzech dekad temat ten stał się bardzo popularnym. Powstały niezliczone publikacje, filmy czy nawet placówki kultury, takie jak Muzeum Powstania Warszawskiego.

Pomimo tego obraz znów się wypaczył, wydarzenie stało się zbyt wyidealizowane i gloryfikowane. Jego stylistykę natomiast zawłaszczyły sobie środowiska skrajnie prawicowe, budząc dodatkową niechęć przeciwnej strony barykady, która z kolei w Powstaniu widzi nacjonalizm i głupotę. W wyniku tego mamy teraz w Polsce do czynienia z dwiema zgoła odmiennymi wersjami wydarzeń, które niczym mur dzielą nasze społeczeństwo nawet na płaszczyźnie historycznej. Mur podsycany w dodatku przez polityków chcących coś "ugrać" dla siebie na fundamencie patriotycznych bądź też odwrotnych nastrojów.

Znalezione obrazy dla zapytania młodzi powstańcy warszawscy kolor

A mury runą...

Jak więc ten mur zburzyć? Myślę, że wystarczy po prostu, aby każdy z nas zrobił ten przysłowiowy krok w tył i spojrzał na Powstanie przez pryzmat zdrowego rozsądku, a nie politycznych sympatii. Aby tego dokonać, powinniśmy przede wszystkim pomyśleć nieco strategicznie oraz społecznie.

W tej pierwszej więc kwestii wybuch zrywu nie był dobrą decyzją, co pokazał sam jego przebieg. Przed początkiem dowództwo wychodziło z założenia, że z pomocą walczącym przybędzie Armia Czerwona, która zmiecie hitlerowskiego okupanta z powierzchni ziemi. Jak jednak powszechnie wiadomo, tak się nie stało. Rosjanie stanęli bowiem na brzegu Wisły, a nieprzygotowani Powstańcy, często bez wyposażenia, ginęli bez szans ze zorganizowaną, regularną armią niemiecką. Taki właśnie scenariusz przewidział już wcześniej urzędujący w Londynie polski rząd emigracyjny, który kategorycznie zabronił wszczęcia zrywu. Mamy więc prawo krytykować Powstanie jako pochopną, nieautoryzowaną decyzję militarną, która doprowadziła do zagłady miasta, 

Jednak tak jak wyżej wspomniałem, istnieje zupełnie inna perspektywa, z której również powinniśmy skorzystać, by uzyskać pełny obraz tego wydarzenia. Musimy bowiem oddzielić od siebie grubą linią dowództwo oraz uczestników Powstania, którzy poświęcali swoje życie i marzenia dla wolności. Ci w większości młodzi i gniewni ludzie, którym nie wystarczały sabotaże czy dywersje. Chcieli powiedzieć stanowcze „nie” nazistowskiej niewoli, jaka ich dotknęła. Nie wolno nam odmawiać im heroizmu oraz odwagi, które musieli posiadać do dokonania takich czynów. Dlatego też nie powinniśmy scedować winy za porażkę na nich, a na dowództwo, które zapewniło ich o sukcesie, działając wbrew rozkazom rządu. Ta zależność działa w dwie strony. Nie powinniśmy także gloryfikować Powstania jako decyzji, mając na względzie jej (również postronne) ofiary oraz zniszczenia i represje, jakie za sobą pociągnęło.

Znalezione obrazy dla zapytania powstanie warszawskie

Konkludując...

Zamiast spierać się i dzielić, chociaż w tym dniu spełnijmy marzenia poległych o wolnej i zjednoczonej Polsce oraz oddajmy bohaterom Powstania Warszawskiego należny im hołd, nie czyniąc z tego jednak przerysowanego skeczu czy marnej prowokacji. Mam nadzieję, że mój tekst skłonił do chwili refleksji, doprowadzając do dobrych wniosków, które zaowocują pojednaniem z przeszłością oraz pokojem w społeczeństwie tak często wyniszczającym samego siebie właśnie takimi bezcelowymi sporami.

Mateusz Merta

Komentarze