Przejdź do głównej zawartości

Afera podsłuchowa w Białym Domu | Młodzi w Polityce

Donald Trump jest znany ze swojej impulsywności i nieobliczalności. Może więc nie być zaskakujące, że kilka dni temu wybuchł kolejny skandal z nim w roli głównej. Wysoko postawiona doradczyni prezydenta, Omarosa Manigault Newman, po opuszczeniu Białego Domu wydaje książkę pt. „Unhinged” (dosłowne tłum. „Niezrównoważony”) krytykującą jego i rząd. Dodatkowo udostępniła mediom już trzy nagrania rozmów z samym prezydentem oraz jego podwładnymi, twierdzi, że ma ich więcej....

Osiem miesięcy po domniemanej rezygnacji z pracy Omarosa Manigault Newman, była wysoko postawiona doradczyni Prezydenta Trumpa w sprawach Afro-Amerykanów, publicznie wypowiedziała się przeciwko prezydentowi. Następnego dnia opublikowana została jej książka, w której dokładnie opisuje dni, spędzone pracując w Białym Domu. Po publikacji, w wywiadzie, Pani Omarosa ogłosiła również że nagrywała różne rozmowy, m.in. z Trumpem oraz ze swoimi ówczesnymi współpracownikami, wywołując tym samym niemałe zamieszanie w amerykańskich mediach, bo coś takiego jeszcze nigdy wcześniej się nie zdarzyło.

Znalezione obrazy dla zapytania donald trump omarosa

Początek afery jest datowany na 13 sierpnia. Podczas wywiadu w programie „Meet the Press” puszczona została pierwsza taśma nagrana przez byłą doradczynię Prezydenta. W „Situation Room” (jednym z najbezpieczniejszych pomieszczeń w Białym Domu, w którym zapadają decyzje w kryzysowych sytuacjach), szef personelu gen. John Kelly namawia Panią Manigault Newman, żeby zrezygnowała dobrowolnie, a „w przyszłości nie napotka żadnych trudności i zachowa dobrą reputację”. Pani Omarosa potem dodała, że odebrała słowa Generała jako bezpośrednią groźbę, a cała rozmowa odbyła się, gdy wbrew jej woli była przez 2 godziny zamknięta we wspomnianym wcześniej pomieszczeniu. To było pierwsze z udostępnionych nagrań, dzięki któremu Omarosa zyskała trochę wiarygodności, był to niepodważalny dowód na potwierdzenie jej wcześniejszych wypowiedzi. Po tym wywiadzie rozpoczęła się dyskusja na temat tego, czy nagrywanie szefa personelu w jednym z najbardziej bezpiecznych i wolnych od podsłuchów miejsc w Białym Domu jest legalne, ale jak na razie nikt nie wniósł oskarżenia w tej sprawie przeciwko byłej doradczyni Trumpa. Natomiast wiele osób patrzy teraz inaczej na metody stosowane przez gen. Kelly'ego.

Kolejna taśma opublikowana już w innym programie to telefoniczna rozmowa Trumpa i Omarosy. Prezydent pyta, dlaczego Pani Manigault Newman chce zrezygnować i twierdzi, że nic nie wiedział o jej rozmowie z szefem personelu. Dodaje tylko, że nie podoba mu się to, że Omarosa odchodzi, ale nie zapewnia, że zrobi coś więcej, aby zatrzymać ją w pracy. Nagranie zostało przyjęte przez amerykańskie media na różne sposoby. W większości potwierdziło obawy wielu, że Prezydent nie orientuje się, co się dzieje w Białym Domu, nawet z jego najbliższymi doradcami. Brany pod uwagę jest też drugi scenariusz, który zakłada, że Trump wiedział o zwolnieniu, ale bał się rozmawiać o nim bezpośrednio z Omarosą. W kolejnym programie udostępniono następne, już trzecie nagranie, na którym Pani Omarosa i dwie inne doradczynie Trumpa dyskutują o istnieniu taśmy, na której używa on tzw. n-word (tłum. czarnuch) w stosunku do czarnoskórej osoby. Z rozmowy nie wynika czy któraś z dwóch pań wie, czy taka taśma istnieje. Pani Manigault Newman twierdzi, że odsłuchała takiego nagrania, zarazem oskarżając Trumpa o bycie rasistą, ale nie zdradza gdzie, kiedy, ani u kogo je usłyszała. Jeśli mówi prawdę, byłby to duży cios dla Prezydenta, gdyż straciłby znaczną część elektoratu, szczególnie Afro-Amerykanów. Wielu wyborców straciłoby również resztki szacunku, jakie jeszcze dla niego ma, gdyż użycie takiego słowa w stosunku do osób czarnoskórych jest uważane za bardzo obraźliwe. Jeszcze większe kontrowersje wywołała sekretarz prasowy Sarah Huckabee Sanders, mówiąc podczas spotkania z dziennikarzami, że nie może zapewnić, że taka taśma nie istnieje.

Znalezione obrazy dla zapytania donald trump oval

Donald Trump zdecydowanie i agresywnie odpowiedział na pozostałe ataki Omarosy na twitterze. Opisał ją, używając takich określeń jak: wacky (stuknięta, nieobliczalna), deranged (obłąkana, niepoczytalna), vicious (podstępna, zła), not smart (głupia), that dog (pies).

Mimo że publika jest już przyzwyczajona do twitterowych „wybuchów” Trumpa, wiele osób było oburzonych, że odniósł się w ten sposób do kobiety. Pani Omarosa nie skomentowała tego, ale w wywiadzie powiedziała, że według niej Prezydent „inaczej traktuje kobiety, bo jest przekonany, że nie są mu równe”.

W swojej książce Omarosa Manigault Newman opowiada, co zaobserwowała w czasie pracy w Białym Domu. Prezydenta nazywa mizoginem, seksistą i rasistą. Opisuje jego nietypowe zachowania, między innymi to, że śmieje się i mówi niepochlebne rzeczy o swoich podwładnych za ich plecami i dostaje ataków złości, jeżeli ktoś z jego otoczenia źle wypowie się o nim w mediach. Oskarża sprzyjającą Trumpowi prawicową telewizję o pokazywanie wszystkiego, czego tylko sztab Prezydenta sobie zażyczy. Pojawia się również kilka pojedynczych interesujących historii, jedna o tym, jak Prezydent Trump chciał zostać zaprzysiężony nie za pomocą Biblii, a napisanej przez niego książki „The Art of the Deal”. Pani Omarosa wspomina również o stosunkach Prezydenta ze swoją córką. Twierdzi, że jego zachowania wykraczają daleko poza normalne relacje ojca z córką.

Znalezione obrazy dla zapytania donald trump oma rosa

Odpowiedzią Białego Domu na publikacje książki było oświadczenie sekretarz prasowej prezydenta, która powiedziała, że książka „jest pełna kłamstw”. Dodatkowo firma Trump for President Inc. wniosła sprawę przeciwko Pani Omarosie, oskarżając ją o złamanie podpisanej wcześniej umowy, w której zobowiązała się, że nie będzie rozmawiać o tym, co się działo w Białym Domu, kiedy tam pracowała. Pani Manigault Newman twierdzi, że takiej umowy nie podpisywała. Mówi, że Trump jej nie uciszy i że dalej będzie się otwarcie wypowiadać na jego temat, a w przyszłości więcej taśm zostanie opublikowanych.

Zachęcam do przeczytania „Unhinged: An Insider Account of the Trump White House”.

Paulina Filipek

Komentarze

  1. Żałuję, że ten odcinek Simpsonów jeszcze się nie skończył

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz