Przejdź do głównej zawartości

Liroy i Korwin w walce o Warszawę | Młodzi w Polityce

Dzisiaj, tj. 13 sierpnia o godzinie 13:00 na konferencji prasowej w Sejmie przedstawiciele Partii Wolność i Stowarzyszenia „Skuteczni” byłego posła Ruchu Kukiz’15- Piotra Liroya-Marca ogłosili wspólny start w zbliżających się wyborach samorządowych. Zaprezentowali także porozumienie programowe dla Warszawy - Wolność i Skuteczni.

Poseł Piotr Liroy-Marzec mówił, że:  „Porozumienie to najlepsza w tej chwili alternatywa, jeżeli chodzi o wszystkich ludzi, którzy są związani z PO-PiS-em. Nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o wybory, ale chodzi tutaj o przyszłość naszych sąsiadów, naszych rodzin i nas wszystkich”.

Podobny obraz

Janusz Korwin-Mikke dodał, że w porozumieniu chodzi o to, żeby w Warszawie „wróciła normalność”. „Żyjemy w świecie, w którym wydaje się gigantyczne pieniądze, część z nich się marnuje, a część idzie do różnych kieszeni. My będziemy pilnowali tego, żeby wszystko kosztowało tyle, ile powinno kosztować. W tej chwili Arabia Saudyjska buduje przekop, żeby oddzielić się od Kataru, a my być może wybudujemy wreszcie przekop Mierzei Wiślanej. Szejkowie naftowi budują 300 razy taniej, niż buduje się w Polsce! W Warszawie jest podobne zjawisko, może nie 300 razy, ale powiedzmy jest 100 razy drożej, niż powinno się robić.” - powiedział lider Wolności.

Maciej Maciejowski ze Stowarzyszenia „Skuteczni” uważa, że to, co się dzieje w warszawskim samorządzie „woła o pomstę do nieba”. „Niestety ewentualna wymiana PO na PiS u steru władzy nie oznacza żadnej zmiany dla warszawiaków, dlatego jesteśmy tu po to, żeby zaproponować realną alternatywę i jedyną poważną alternatywę w Warszawie dla PO-PiS” – mówił wiceprezes Stowarzyszenia.

Według przedstawicieli obydwu ugrupowań, ich porozumienie ma być alternatywą dla rządów „PO-PiSu” w Warszawie. Koalicja wystawi wspólne listy do Rady Miasta. Nie zmienia to faktu, że Janusz Korwin-Mikke nadal planuje kandydaturę na Prezydenta stolicy. Nic na razie nie wiadomo o tym, czy stowarzyszenie „Skuteczni” wystawi swojego kandydata. Czas pokaże...

Program koalicji prezentuje się następująco:
  • Prywatyzacja spółek miejskich nieposiadających strategicznej infrastruktury (np. MPT, MPUK, MPRI, MPO) 
  • Przywrócenie sprzedaży lokali mieszkalnych i użytkowych na rzecz najemców.
  • Likwidacja Straży Miejskiej i przekazanie zaoszczędzonych środków m. in. na działania Policji.
  • Urząd miasta przyjazny dla Warszawiaków (zdalne załatwianie spraw przez Internet i aplikacje, wygodne godziny pracy wydziałów obsługujących interesantów, restrukturyzacja urzędu).
  • Wprowadzenie oceny funkcjonowania instytucji miejskich oraz najwyższych urzędników miasta przez Warszawiaków.
  • Promowanie płacenia podatków w Warszawie.
  • Karta Warszawiaka paszportem do decydowania o sprawach miasta.
  • Konsultowanie strategicznych projektów uchwał z mieszkańcami przed skierowaniem ich do Rady Warszawy.
Jak widać, obydwa ugrupowania chcą znaczących zmian w stołecznej polityce, której losy są od 2006 roku w rękach tak bardzo przez nich krytykowanej Hanny Gronkiewicz-Waltz. Sprzeciwiają się oni także faworytom do wygrania zbliżających się wyborów na Prezydenta Warszawy. Wpisują się oni w antysystemową scenę polityczną, która zyskuje w naszym kraju coraz więcej sympatyków i zwolenników, co przy słabszych wynikach ruchu Kukiz’15 na szczeblu samorządowym może im przynieść stosunkowo duże poparcie. 

Na pewno inicjatywa przyciągnie sporo młodych ludzi mających dość rządów Platformy Obywatelskiej w Warszawie oraz niechcących prawdopodobnej wygranej któregoś z dwóch najbardziej medialnych kandydatów. Niestety, patrząc na sondaże, w której Partia Wolność oscyluje w granicach błędu statystycznego (3%), a Stowarzyszenie „Skuteczni” nie jest w ogóle uwzględniane, można mieć wrażenie, że sukcesem dla koalicji na pewno będzie przekroczenie progu wyborczego i wprowadzenie swoich radnych do Rady stolicy. Wiele wskazuje też na to, że koalicja nie ograniczy się tylko do Warszawy oraz, że organizacje będą współpracować także w kolejnych wyborach, w razie powodzenia na tegorocznej jesieni.

Janusz Korwin-Mikke oraz Piotr Liroy-Marzec

O możliwości porozumienia mówiło się od kilku dni. Między innymi przez wspólne spotkanie z wyborcami w Rzeszowie, na którym przedstawiciele obydwu ugrupowań mówili jednym językiem i zdecydowanie sprzeciwiali się "monowładzy" Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej na polskiej scenie politycznej. Czy porozumienie przyniesie dla Pana Janusza Korwina-Mikkego i Piotra „Liroya” Marca pozytywne skutki? Tego dowiemy się już jesienią, kiedy to zostaną ocenieni przez wyborców, którzy, miejmy nadzieję - wybiorą jak najmądrzej.

Jakub Mamczyk

Komentarze