Przejdź do głównej zawartości

Sierpień '80 – Początek końca komunizmu | Młodzi w Polityce

14 sierpnia 1980 roku. Czterech robotników pod przewodnictwem Bogdana Borusewicza wywołuje strajk. O godzinie szóstej rano uruchamiają się syreny Stoczni Gdańskiej im.Lenina – w tym niewinnym momencie rozpoczyna się najważniejszy strajk w dziejach europy Środkowo-Wschodniej. Zaczyna się protest, który będzie początkiem końca imperium zła w Polsce. 

Już na początku lipca rozpoczyna się „era Solidarności” - w Lublinie i Świdniku zaczynają się pierwsze protesty przeciwko podwyżce cen żywności w bufetach i stołówkach zakładowych.

W gorący sierpień, pora żniw, Polacy odpoczywają i - ci, którzy mogą sobie na to pozwolić, wyjeżdżają na wakacje. Pierwszy sekretarz Edward Gierek odpoczywa tego dnia na Krymie i nie przeczuwa, że ten miesiąc będzie przełomowy. „Nieuzasadnione przerwy w pracy” - tak nazywa strajki PZPR. Do tego momentu strajki były niezorganizowane i nieambitne. 

Znalezione obrazy dla zapytania 14 sierpnia 1980

Na początku zaplanowany przez młodych stoczniowców strajk wygląda na kolejny lokalny protest. Podobny bunt planowano już w lipcu, jednakże robotnicy nie dali się przekonać. Decydującym okazuję się postulat o przywrócenie do pracy Anny Walentynowicz (zwolnionej ze względów politycznych) wieloletniej pracownicy stoczni i członkini Wolnych Związków Zawodowych.

Równo o godzinie 6:00 wybrzmiały syreny. Pierwotnie strajk miał trwać jedynie 3 dni. Podczas panującego chaosu potrzebny jest lider, który zapanuje nad tłumem. Członek Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR” i mózg operacji wybiera na przywódcę Lecha Wałęsę – jednego z najbardziej aktywnych działaczy gdańskiej opozycji.

Około godziny 8:00 podjechał tramwajem pod bramę Stoczni. Oficjalnie nie może jej przekroczyć, bo jego przepustka jest nieważna. Jednak pewny siebie Wałęsa poprzez „skok przez płot” dostaje się na teren Stoczni. Zanim Lech Wałęsa zaczął przemawiać przed nim do tłumów zwracał się dyrektor stoczni Klemens Gniech. Jego „uspokojanie” stoczniowców nie udało się. 

Na początku postulaty są skromne: przywrócenie do pracy Anny Walentynowicz, Lecha Wałęsy i Andrzeja Kołodzieja (zwolnionych za działalność w opozycji). 

Znalezione obrazy dla zapytania wałęsa i walentynowicz

Jednak fiasko rozmów dyrektora Gniecha powoduje, że protestujący czują się coraz bardziej pewnie siebie. Kiedy strajk ogarnia cały Gdańsk, lista postulatów się wydłuża. 

Oprócz stoczni i portów prace przerywa komunikacja miejska. Edward Gierek przerywa urlop, lista postulatów wydłuża się do 21:
  • Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych wynikających z ratyfikowanych przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy, dotyczących wolności związków zawodowych.
  • Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.
  • Przestrzegać zagwarantowanej w Konstytucji PRL wolności słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.
  • Przywrócić do poprzednich praw:
    1. ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976 r. studentów wydalonych z uczelni za przekonania,
    2. zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
    3. znieść represje za przekonania.
  • Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.
  • Podać realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
    1. podanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,
    2. umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.
  • Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku, jak za urlop wypoczynkowy, z funduszu CRZZ.
  • Podnieść zasadnicze uposażenie każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc, jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
  • Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
  • Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko nadwyżki.
  • Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym. 
  • Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych zlikwidowanie specjalnych sprzedaży, itp.
  • Wprowadzić na mięso i jego przetwory kartki - bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).
  • Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 55 lat, a dla mężczyzn do lat 60 lub przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.
  • Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.
  • Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
  • Zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
  • Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
  • Skrócić czas oczekiwania na mieszkania.
  • Podnieść diety z 40 zł na 100 złotych i dodatek za rozłąkę.
  • Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.
Do porozumienia dochodzi dopiero 16 sierpnia. Gdy Lech Wałęsa informuje przez mikrofon, że strajk został zakończony – robotnicy zaczynają wracać do pracy. Jednak duża część protestujących chce protestować dalej i wesprzeć mniejsze strajki lokalnych zakładów. Wałęsa natychmiast zmienia decyzję i ogłasza strajk „solidarnościowy”. Zostaje powołany Międzyzakładowy Komitet Strajkowy. 

Gdy wszystko zaczyna się zmieniać – 17 sierpnia protest przeradza się w coś więcej: ksiądz Henryk Jankowski odprawia masową mszę. 

Rokowania z rządem zaczynają się dopiero 23 sierpnia o godzinie 20:00. Wysłannik komunistów – Mieczysław Jagielski, od początku wie, że negocjacje z opozycją nie będą łatwe. Jagielski zdaje sobie sprawę, że pozycja rządu nie jest silna, a PZPR traci kontrolę.

Podobny obraz

Przy omawianiu pierwszego postulatu zaczynają się spory. W „Wolnych Związkach Zawodowych” - „wolność” budzi u komunistów obrzydzenie. Wicepremier rezygnuje z poparcia postulatu, tłumacząc, że brak mu kompetencji. Proponuje reformę starych związków. W dusznej sali BHP rozmowy się przeciągają – w tym momencie zwykłą Stocznia Gdańska stałą się centru politycznym kraju. 31 sierpnia po 17:00 Lech Wałęsa podpisuje ostateczne porozumienie z Komisją Rządową. 

Lech Wałęsa stwierdza:  "Powiem szczerze: nie, ale wszyscy wiemy, że uzyskaliśmy bardzo wiele (…) Resztę też uzyskamy, bo mamy rzecz najważniejsza: nasze niezależne i samorządne związki zawodowe” 

Damian Kujawa

Komentarze