Przejdź do głównej zawartości

"Chciałbym, aby mój program był programem warszawiaków". | Młodzi w Polityce

Wywiad z Panem Posłem Rafałem Trzaskowskim (Koalicja Obywatelska)
 Kandydatem na Prezydenta Warszawy

(DS. – Dawid Szala): W Warszawie mogliśmy oglądać billboardy jednego z Pana oponentów. “Rafał zna się na polityce zagranicznej. Ja znam się na samorządzie” pisze Piotr Guział. Czy czuje Pan, że nie poradzi sobie ze stanowiskiem prezydenta?

(RT. – Rafał Trzaskowski): Jest to przede wszystkim kwestia wiarygodności. Bardzo ważne jest doświadczenie w zarządzaniu ludźmi czy budżetem. Dodatkowo ja jako minister administracji i cyfryzacji zajmowałem się samorządem i jego współpracą z rządem. Dla samorządu zrobiłem sporo, pracowałem nad budżetem partycypacyjnym, funduszem sołeckim, ułatwieniami dla zbiórek publicznych, czy systemem powiadamiania o zagrożeniach, który jest obecnie używany w samorządzie. Zajmowałem się również kwestiami zabezpieczeń antypowodziowych.

Portret Rafała

(DS.): Czy nie boi się Pan stale przypinanej łatki “krakowianina”? Podobnie, na Pana głównym kontrkandydacie ciąży określenie “opolanina”.

(RT.): Takie argumenty pojawiają się głównie w tubie propagandowej PiS, jaką jest TVP Info. Wszyscy wiedzą, że urodziłem się w Warszawie, tu się wychowałem i mieszkałem całe życie. To, że część mojej rodziny pochodzi z Krakowa i fakt, że zostałem wybrany na posła z okręgu 13, w żaden sposób nie wpływa na mój związek z Warszawą i moją znajomość miasta. Nie uważam, aby do rządzenia Warszawą były upoważnione tylko osoby, które się tu urodziły. Nie chciałbym oceniać innych kandydatów, ponieważ nie jest to moja rola. O tym, kto będzie zarządzał miastem, zadecydują jego mieszkańcy. 

(DS.): Platforma mówi, że TVP wspiera Patryka Jakiego, ten zaś twierdzi, że to Pan jest popierany przez media. Czy tak naprawdę jest?

(RT.): TVPiS jest maszyną propagandową Patryka Jakiego i każdy to widzi gołym okiem. Dostrzegamy to, jak bardzo manipulują wiadomościami i jak bardzo poddają się konkretnej stronie politycznej. Inne media starają się w sposób niezależny pokazywać obu kandydatów w różnym świetle. Nie boją się pokazać błędów, ale i też tego, co się udaje. Obecnie mamy dwa standardy w świecie mediów. Z jednej strony mamy media obiektywne, pluralistyczne, a z drugiej, publiczne – tubę propagandową PiS.

Portret Rafała

(DS.): Czy obiecywanie trzeciej linii metra, kiedy jeszcze druga nie jest skończona, nie jest pewnego rodzaju abstrakcją?

(RT.): Nie. W moich propozycjach zawarłem przede wszystkim ukończenie drugiej linii metra. Chciałbym rozszerzyć ją w kierunku Ursusa i Żerania, równocześnie zaczynając pracę nad trzecią linią metra, która miałaby wieść od stacji Stadion do stacji Wilanowska. Patryk Jaki chciałby budować metro tam, gdzie mamy podziemne jezioro. Różnica pomiędzy mną a moim konkurentem polega na tym, że ja dokładnie wiem, gdzie pasażerowie potrzebują transportu, znam rozwijające się osiedla i potrzeby mieszkańców Warszawy. Jeśli chodzi o nowe stacje metra, to wyznaczyliśmy dokładne lokalizacje nowych stacji, poznaliśmy koszty, jakie idą za budową. Poza tym ja mówię o całym systemie komunikacyjnym. Należy wykorzystać Szybką Kolej Miejską, przygotować nowe linie tramwajowe. Transport publiczny powinien być tak sprawnym systemem, rozwiązaniem kompleksowym, który działałby jak krwiobieg.

(DS.): Wiele osób dostrzega rozwój stolicy, ale jednocześnie zauważa, że Warszawa mogłaby rozwijać się szybciej. Jest to faktycznie możliwe?

(RT.): Zawsze można robić pewne rzeczy szybciej. Hanna Gronkiewicz-Waltz zmieniła Warszawę nie do poznania, co doceniają warszawiacy, a także turyści, którzy coraz chętniej w swoich planach uwzględniają odwiedzenie stolicy Polski. Dzisiaj na pewno trzeba prężnie dokończyć inwestycje infrastrukturalne i skupić się na jakości życia w Warszawie. Musimy mieć na uwadze edukację, mieszkalnictwo, politykę senioralną, służbę zdrowia. Te kwestie pojawiają się w znacznej większości rozmów z warszawiakami. Zainicjowałem program “18 dzielnic – jedna Warszawa”, ponieważ chcę, aby miasto było zarządzane z poziomu ulicy. Propozycje, które przedstawiam, są wnioskami z uwag warszawiaków i ściśle nawiązują do ich potrzeb. Mimo że Warszawa to jedno miasto, to problemy są bardzo zróżnicowane — w zależności od dzielnicy. Przykładowo, na Pradze-Północ bardzo często słyszę o potrzebie ciepłej wody, dołączeniu do sieci ciepłowniczej, a na Ursusie czy Białołęce znacznie więcej słyszę o tym, że powinno powstać więcej żłobków, przedszkoli.

Znalezione obrazy dla zapytania trzaskowski spotkanie

(DS.): Ceni Pan sobie spotkania z warszawiakami?

(RT.): Zdecydowanie. Od kilku miesięcy organizuję spotkania różnego typu. Rozpoczynając od “Ławeczki”, na której można porozmawiać z kilkoma osobami, poprzez spotkania z przedstawicielami różnych grup społecznych, a także na dużych spotkaniach, na które przychodzi kilkaset osób. Rozmawiam również na ulicach, lokalnych bazarkach, podwórkach czy nawet w domach mieszkańców. Bardzo dużo wynoszę z tych spotkań, ponieważ wiem, z jakimi niedogodnościami zmagają się mieszkańcy w różnych dzielnicach. Chciałbym, aby mój program był jednocześnie programem warszawiaków. Mają być to propozycje, które wspólnie wypracujemy.

(DS.): Jak mieszkańcy oceniają Pana program?

(RT.): Bardzo różnie. Większość ceni sobie to, że dotykam problemów, które ich dotyczą.

(DS.): Po skrajnie prawej stronie sceny politycznej wzbudził Pana wniosek o delegalizację ONR. PiS krytykuje te działania, ale nie robi nic, aby je ukrócić…

(RT.): O to chodzi! Jeżeli PiS nie popierałoby tego typu działań, to reagowałoby na bieżąco. Na manifestacjach ONR pojawiają się przecież hasła faszystowskie namawiające do nienawiści, rasizmu. Ministrowie rządu PiS próbują te hasła usprawiedliwiać. Albo jest się przeciwko, albo za faszyzmem. Nie powinno być zgody na haniebne zachowania na ulicach Warszawy. Stąd też wniosek o delegalizację. Jeżeli ktoś jest przeciw faszyzmowi — powinien poprzeć wniosek.

Podobny obraz

(DS.): Tymczasem ONR działa i ma się dobrze…

(RT.): Rządzący niestety przyklaskują jego działaczom..

(DS.): Jak Pan będzie podchodził do tego, jako prezydent Warszawy?

(RT.): Jeżeli będę widział takie zachowania, to będę reagował natychmiast. Mam nadzieję, że rząd odpowiadający za działania policji będzie równie stanowczy.

(DS.): Ostatnia decyzja ratusza, związana z odwołaniem marszu w dniu pierwszym sierpnia wywołała dosyć duże kontrowersje. Pan takie decyzje zapowiada już na następne pięć lat.

(RT.): Nikt nie odmawia nikomu prawa do demonstracji. Nie możemy jednak pozwalać na wydarzenia promujące antysemityzm, nawołujące do nienawiści. W takim momencie miasto ma obowiązek sprawnie i skutecznie reagować.

Ławka Rafała Rondo de Gaulle'a

(DS.): Co młody człowiek, po pięciu latach Pana prezydentury będzie mógł powiedzieć o Warszawie?

(RT.): Będzie to Warszawa otwarta, europejska, rozwijająca się na miarę swoich ambicji. Będzie to miasto wspierające mieszkańców. Po pierwsze, postawimy na edukację, która powinna być na europejskim poziomie. Po drugie, będziemy pomagać ludziom w doradztwie zawodowym. Chcemy wspierać młodych przedsiębiorców. Będziemy pomagać młodym rodzinom w znalezieniu i utrzymaniu mieszkań. Kolejną kwestią są żłobki za darmo oraz szeroko pojęta rekreacja. Należy ulepszać i budować obiekty sportowe, skateparki, boiska siatkarskie.

(DS.): Jakie dobre słowo mógłby Pan powiedzieć o swoim kontrkandydacie?

(RT.): Był w Platformie Obywatelskiej.

(DS.): Dziękuję za rozmowę.

Komentarze