Przejdź do głównej zawartości

Jak będzie? — Szczecin | Młodzi w Polityce

Wybory samorządowe odbędą się za niecały miesiąc, a walka pomiędzy kandydatami jest coraz bardziej zacięta. W stolicy województwa zachodniopomorskiego kampania trwa już od kilku miesięcy i choć tym razem żadna kobieta nie postanowiła wziąć udziału w wyścigu, to obecny prezydent miasta – Piotr Krzystek ma dosyć dużą konkurencję.


Od 2006 roku w Szczecinie urząd prezydenta miasta sprawuje Piotr Krzystek, który wygrał w 2014 roku w drugiej turze wyborów jako niezależny kandydat. Przez 12 lat rządów z pewnością udało mu się zgromadzić rzeszę zwolenników. Podczas swojej prezydentury duży nacisk kładł na rozwiązania związane z młodymi mieszkańcami, rodziną i osobami starszymi. W poprzedniej kadencji udało mu się zrealizować program profilaktyczny dla dzieci z otyłością, „dom dużej rodziny” czy dzienne domy pobytu dla seniorów. Inwestycje, jakich się podjęto to m.in. bulwary na Starówce, Szczeciński Szybki Tramwaj, modernizacja ulic Warcisława. Niestety, mieszkańcy narzekają na niedotrzymywanie terminów przy realizacji inwestycji i ich niską jakość. Zakończenie prac nad stadionem Pogoni Szczecin wciąż się wydłuża, pomimo licznych obietnic. Sam prezydent podsumowuje swoją kadencję, mówiąc, że „to czas kontynuacji planu inwestycyjnego. Zamknęliśmy i rozliczyliśmy poprzednie fundusze europejskie. Zaczęliśmy nowe zadania. Dziś bowiem mamy zapewnione setki milionów złotych dofinansowań. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie odpowiedzialne planowanie.”

Już po raz czwarty Piotr Krzystek zawalczy o najważniejsze miejsce w urzędzie, tak jak w poprzednich wyborach, nie startuje z ramienia którejś z partii. “Mój start to jest próba zatrzymania takiego upartyjnienia samorządów, które niestety w Polsce trwa. Widzimy, że samorząd, który de facto sprawdza się świetnie, jest jednak takim właśnie łupem, który niektórzy próbują przejąć, czyli tak naprawdę odebrać go mieszkańcom.”
Jako kandydat na prezydenta zaznacza, że najważniejsza jest dla niego rodzina, jej rozwój i bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, dobre emocje wokół Szczecina, a w jego planach są wybudowanie aquaparku, nowy stadion i dalsza rewitalizacja Łasztowni.


Prawo i Sprawiedliwość do walki wystawiło Bartłomieja Sochańskiego, który był już prezydentem Szczecina w latach 1994-1998. Jest również znany z pracy dla Solidarności, a także jako radny miejski czy wiceprzewodniczący rady miejskiej. Zdaniem kandydata największym problemem jest duży spadek liczby mieszkańców, co może mieć druzgocące skutki dla przyszłości miasta. Innym zagrożeniem, jaki zauważa kandydat, jest niesprawiedliwość w zarządzaniu miastem, która przejawia się w niedotrzymywaniu obietnic wyborczych, faworyzowaniu pewnych grup społecznych i braku przejrzystości finansowej. Sochański podkreśla, że ,,Obywatele muszą mieć zaufanie wśród mieszkańców. Obecnie rządzący od lat powtarzają te same hasła i obietnice, ale nie robią nic. Zamierzam wszystkie niedociągnięcia obecnej władzy naprawić. Zarówno ja, jak i partia PiS dotrzymujemy słowa.”

Kandydat w swoich obietnicach wyborczych wymienia m.in. budowę drogi S3 Szczecin — Świnoujście, pogłębienie toru wodnego do Szczecina, inwestycje dworcowe i kolei metropolitana, a także program „Mieszkanie plus”. Szczecin dostępny i sprawiedliwy – to wizja rozwoju miasta według Sochańskiego. ,,Chciałbym, by Szczecin był miastem odkorkowanym. By jeździło się po nim wygodnie. Chciałbym, żeby młodzież mogła pić piwo na bulwarach, by miasto było bardziej dostępne dla tych, którzy chcą przyjechać, także dla tych, którzy chcą coś szybko załatwić w urzędzie miasta. By prezydent był bardziej empatyczny dla ludzi, a Szczecin bardziej życzliwy dla ludzi ubogich.”


Kolejnym kandydatem w wyścigu jest Sławomir Nitras z koalicji Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, który najwcześniej rozpoczął swoją kampanię. Sprzątał miejskie chodniki, spotykał się z mieszkańcami. ”Mam 45 lat, mieszkam w Szczecinie, kocham to miasto i mam pomysł na to miasto” - mówi Nitras.
Jedną z jego propozycji jest Centrum Wsparcia Młodzieży, którego ideą miałaby być pomoc młodym, którzy mają problemy w domu, są uzależnieni, chorują na różne schorzenia. Ośrodek byłby otwarty całą dobę, a anonimową pomoc od psychologów, psychiatrów, ginekologów, seksuologów, specjalistów od uzależnień można by uzyskać anonimowo, bezpłatnie i bez skierowania. Chciałby również zniwelować problem braku miejsc dla dzieci w żłobkach i przedszkolach, nie zapomina również o seniorach. Ważna jest dla niego walka ze smogiem i uświadamianie mieszkańców w tej kwestii. Pragnie, aby Szczecin stał się elitą wśród miast.


Sojusz Lewicy Demokratycznej postanowił wystawić swojego kandydata – Dawida Krystka, który obecnie jest radnym miejskim. Jest zdecydowanym zwolennikiem finansowania metody in-vitro. Podobnie jak wcześniejsi kandydaci zwraca uwagę na rozwiązania dla młodych i seniorów.

Piotr Czypicki – kandydat ze Szczecińskiego Ruchu Miejskiego również wystartuje w walce o urząd prezydenta. Pragnie skupić się na rewitalizacji zdegradowanych ulic i dzielnic Szczecina. Jego zdaniem, prezydent miasta powinien działać transparentnie i nie zasiadać w żadnych miejskich spółkach.

Najmłodszym kandydatem jest Jakub Kozieł, którego popierają partie Wolność Janusza Kowin-Mikkego i Kukiz’15, jego głównym postulatem jest likwidacja zadłużenia miasta i uchwalenie ustawy, która zakaże tworzenia budżetu z deficytem. Wspomina również o tym, że mieszkańcy powinni mieć możliwość znalezienia dobrej pracy i dobre warunki do prowadzenia własnej firmy.


Niewątpliwie, mieszkańcy Szczecina mają w czym wybierać podczas tegorocznych wyborów samorządowych. Wielu z nich zauważa podobne problemy, z którymi należy walczyć w następujących latach. Jednakże, który z kandydatów, według wyborców, faktycznie jest w stanie podołać wyzwaniom, jakie stawia miasto, o tym dowiemy się już wkrótce.

Oliwia Wyrzykowska

Komentarze