Przejdź do głównej zawartości

Jak powinna wyglądać idealna szkoła? | Młodzi w Polityce

Rozsądna szkoła to podstawa rozwoju w każdym wymiarze. Szkoła nowoczesna i otwarta na współpracę z rodzicami, która wyrównuje szanse i zapewnia nowym pokoleniom dobry start. Jak stworzyć taką szkołę?

Samorząd terytorialny powinien mieć więcej autonomii w organizacji oświaty. Dlaczego? Ponieważ to jego przedstawiciele stają wobec rodziców i bezpośrednio odpowiadają przed lokalną społecznością za jakość edukacji w gminie oraz powiecie w imieniu ministra. To kuratora oświaty powinien mianować marszałek województwa, a nie wojewoda, który sterowany jest przez rząd z jednej czy drugiej partii.

Jedną z ważniejszych rzeczy jest zmiana funkcjonowania w szkołach rad rodziców. Dzisiaj w wielu placówkach oświaty pełnią one funkcję czysto symboliczną i jedyne, na co mają wpływ to to, jakie rodzaje cukierków będą podczas klasowych uroczystości rozdawane.

Podobny obraz

Powinny one uzyskać pełen wpływ na wybór dyrektorów szkół. To od doświadczonych i zaznajomionych ludzi powinno zależeć, kto sprawuje tak bardzo kluczową (dla jakości edukacji w danej placówce) funkcję.

Dość ideologii, jałowych sporów i niepotrzebnej dla większości teorii. Szkoła powinna być miejscem neutralnym światopoglądowo we wszystkich kwestiach. Mimo to powinna pamiętać o tradycji i kultywować ją w sposób niewykraczający poza granicę młodocianej świadomości. Nie oszukujmy się, że wiele osób, mimo że pochodzi z „dobrego domu”, nie chce chodzić na religię, lecz jest na swój sposób przymuszana przez rodziców. Nie chodzi tu tylko o dojrzewanie, konflikty idei, "gimnazjalny ateizm" czy młodociany bunt. Przede wszystkim o byle jaki, monotonny i pełen pesymistycznych frazesów o grzeszeniu i kamieniowaniu styl prowadzenia lekcji religii. Po tzw. "reformie edukacji" do lekcji wkradło się jeszcze więcej ideologii politycznej, to samo dotyczy podręczników. Nie tędy droga! 

Znalezione obrazy dla zapytania ministerstwo edukacji

MEN powinno być odpowiedzialne tylko za podstawy programowe i funkcjonowanie prawne oświaty. To samorządy powinny decydować o rozmieszczeniu sieci szkół na danym terenie. Po reformie edukacji w wielu miastach z dobrze funkcjonujących placówek pozostały nieużywane pustostany, a szkoły podstawowe zostały przeniesione do byłych siedzib gimnazjalnych. Środowisk i budynków kompletnie nieprzystosowanych psychicznie i fizycznie do młodszych użytkowników. Strata pieniędzy! 

Lokalizacja szkoły i wszechwładza MEN to także (a nawet przede wszystkim!) jakość codziennego życia uczniów. Przesadna liczba testów i codzienny natłok tematów rodzi stres wśród uczniów. Nauczyciele natomiast muszą sprawdzać test według ustalonych nadrzędnie kryteriów, "bo inaczej centrala mnie ukarze"... Nie bierze się jednak pod uwagę tak prostej rzeczy, jak to, że wyniki testów mogą być gorsze nie z powodu mniejszego zaangażowania nauczyciela, ale po prostu trudniejszych warunków pracy w konkretnej placówce, np. na obszarze zamieszkałym przez rodziny o niskich dochodach czy placu budowy. 

Prawdziwa dobra szkoła (niesloganowa) powinna pomagać rodzicom pogodzić wychowanie dzieci i pracę. Placówki oświaty muszą zagwarantować uczniom lepszą opiekę po zakończeniu lekcji. Dzisiaj wielu samorządom brakuje na to pieniędzy. Zdecentralizowanie jednak systemu polskiej oświaty wzmocni finansowo samorząd, który dopłaci do zajęć pozaszkolnych. Będzie to prawdziwa szkoła równych szans! 

Znalezione obrazy dla zapytania świetlica

Powiedzmy to wprost: mimo wszelkich gospodarczych i społecznych zmian – to uczniowie z Warszawy i większych miast nadal mają najlepsze warunki do edukacji szkolnej i pozaszkolnej. Powinno powstać miejsce, w którym młodsi i starsi uczniowie nie tylko odrabiają prace domowe, powtarzają materiał czy rozwijają zainteresowania, lecz też angażują się w mniejsze czy większe inicjatywy (dostając za to nagrody i ucząc się odpowiedzialności). Byłoby to dużym wsparciem dla dzieci z rodzin patologicznych, a także pierwszą przygodą z tak potrzebną przedsiębiorczością w młodym wieku. Takie „świetlice XXI wieku” w każdej gminie zagwarantowałyby rodzicom to, że zadania domowe są odrobione, a dzieci pożytecznie spędziły czas.
  
Więcej samorządu i głosu młodych w polskiej oświacie to szkolnictwo bliższe lokalnej gospodarce oraz zmieniającego się rynku pracy. Pamiętajmy, że edukując się, tworzymy nie tylko swoją przyszłość, lecz bierzemy odpowiedzialność za przyszłe pokolenia. Jeśli rząd się o to nie upomina, muszą zrobić to młodzi!

Damian Kujawa

Komentarze