Przejdź do głównej zawartości

Oczy i uszy Rzeczypospolitej — historia służb specjalnych | Młodzi w Polityce

Tematyka tajnych służb od zawsze budziła ogromne emocje. Wiąże się to z tym, że stanowią one niewidzialny miecz oraz tarczę chroniące każde państwo przed wewnętrznymi i zewnętrznymi zagrożeniami. Aby skutecznie spełniać te funkcje, oficerowie wywiadu oraz kontrwywiadu powinni dysponować odpowiednim sprzętem i możliwościami, często na granicy prawa. W cyklu artykułów dotyczących ogólno pojętej tematyki tajnych służb postaram się przybliżyć Wam sylwetki oraz metody działań poszczególnych agencji, działających w Polsce i za granicą. Pierwszy materiał poświęcam rysowi historycznemu kształtowania się służb w III Rzeczpospolitej, który ułatwi zrozumienie kolejnych artykułów. Zapraszam do lektury!


W okresie przemian 1989 roku wciąż aktywna była Służba Bezpieczeństwa. Ta podległa pod Ministerstwo Spraw Wewnętrznych instytucja w 1956 roku zastąpiła rozwiązany (z inicjatywy Władysława Gomułki) Komitet do spraw Bezpieczeństwa Publicznego. SB prowadziła aktywną inwigilację obywateli, szczególny nacisk kładąc na osoby sprzeciwiające się władzom PRL oraz osoby powiązane z kościołem katolickim. Ponad 20 000 funkcjonariuszy oraz 90 000 współpracowników na co dzień zajmowało się kontrwywiadem oraz wywiadem zagranicznym.

W kwestiach wojskowych do 1990 roku działały Wojskowa Służba Wewnętrzna (zajmująca się kontrwywiadem wojskowym) oraz Oddział II Sztabu Generalnego LWP odpowiedzialny za wywiad, które następnie zostały połączone w Zarząd II Wywiadu i Kontrwywiadu. To swoiste „scalenie” wzorowane było na przedwojennej organizacji wojskowych służb specjalnych II RP. W wyniku przemian powołano również zupełnie nową instytucję – Żandarmerię Wojskową (działa ona do dzisiaj).

Za sprawą Rządu Tadeusza Mazowieckiego w 1990 roku rozwiązano Służbę Bezpieczeństwa, a następnie powołano Urząd Ochrony Państwa mający wypełnić lukę powstałą po likwidacji Służby Bezpieczeństwa. W lipcu tego roku miało miejsce niezwykle ważne dla przyszłości służb wydarzenie, czyli tzw. Weryfikacja. Pierwszy szef UOP, a następnie Minister Spraw Wewnętrznych Krzysztof Kozłowski był przewodniczącym komisji odpowiedzialnej za „proces kwalifikowania funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa do nowo powstałego Urzędu Ochrony Państwa, jak również do Policji i do pracy cywilnej w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych”, czyli w praktyce decydowano, którzy z funkcjonariuszy dawnej bezpieki mogli nadal pełnić obowiązki służbowe w nowo utworzonej instytucji.


Szacuje się, że około 43% członków dawnego SB pomyślnie zostało zweryfikowanych. Decyzja o przeprowadzeniu weryfikacji budzi kontrowersje do dziś. Z jednej strony nowo powstały rząd nie chciał tracić specjalistów i osłabić potencjału kontrwywiadowczego nowo zreformowanego państwa, jednak przeciwnicy tej decyzji uważają, że przez to Polskie służby do dzisiaj borykają się z problemem postpeerelowskich wpływów.

Rok później Zarząd II Wywiadu i Kontrwywiadu przemianowano na Wojskowe Służby informacyjne, w tym przypadku jednak nie dokonano znaczących zmian kadrowych, przyjmując byłych oficerów bez wcześniejszej ich weryfikacji. W tym przypadku decyzja ta budzi jeszcze większe kontrowersje, zważywszy na to, że oficerowie wywiadu działali na kierunkach zupełnie odwrotnych, niż tych, które interesowały rząd III RP. Dawni oficerowie, którzy swoją wiedzę czerpali z kursów wywiadowczych GRU (radziecki wywiad wojskowy), również w swojej pracy wspomagali wywiadowców wyżej wymienionej organizacji. Brak weryfikacji osób funkcyjnych oraz przeniesienie wszystkich do nowo powstałych Wojskowych Służb Informacyjnych w mojej opinii było wyjątkowo złą decyzją. Nowo utworzony UOP odnosił wiele sukcesów, do których bez wątpienia należy zaliczyć udaną operację ewakuacji agentów CIA z Iraku, pod kryptonimem „Samum” (operacji tej chciałbym poświęcić oddzielny artykuł) w wyniku której rząd USA umorzył połowę (czyli 16,5 mld USD) długu zaciągniętego przez PRL, a także pomógł w utworzeniu Jednostki Wojskowej 2305, szerzej znanej jako JW GROM (Grupa Reagowania Operacyjno – Manewrowego). Funkcjonariuszom Urzędu Ochrony Państwa zarzucano jednak łamanie zasady apolityczności, czego przykładem była pomoc w utworzeniu tzw. pierwszej listy Macierewicza, czy inwigilacja członków Porozumienia Centrum.


W 2002 roku, za sprawą Sojuszu Lewicy Demokratycznej UOP został rozwiązany, a w jego miejsce powołano Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencję Wywiadu (obie funkcjonują do dziś, chociaż Prawo i Sprawiedliwość planuje połączenie tych dwóch struktur w jedną instytucję). Decyzja ta z pewnością budzi pewne kontrowersje, jednak rozbicie jednej dużej organizacji na dwie oddzielne pozwoliło każdej z nich na dokładniejszym skupieniu się na postawionych przez rząd zadaniach oraz zmniejszyło wpływ funkcjonariuszy na życie polityczne państwa.

W 2006 roku WSI zostały zastąpione przez Służbę Wywiadu Wojskowego oraz Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Decyzja ta zapadła na podstawie tak zwanego raportu Macierewicza, czyli „Raportu o działaniach żołnierzy i pracowników Wojskowych Służb Informacyjnych”. W raporcie tym stwierdzono wiele nieprawidłowości w działaniach wyżej wymienionej służby, z których najpoważniejsze to:
- nielegalne źródła finansowania oraz ingerencja w rynek paliwowo–energetyczny;
- zaniechania kontrwywiadowcze na kierunku wschodnim (ZSRR, a następnie Rosja);
- inwigilacja środowisk politycznych (w tym także wpływ na kształtowanie opinii publicznej);

Wielu krytyków tej decyzji zarzuca Antoniemu Macierewiczowi „pozbawienie Polski oczu i uszu”, jednak więcej argumentów obu stron i swoją własną opinię na temat tego wydarzenia pragnę zawrzeć w oddzielnym opracowaniu.

W tym samym roku zostało również utworzone Centralne Biuro Antykorupcyjne zajmujące się zwalczaniem korupcji w instytucjach administracji publicznej, a także ochronę interesów ekonomicznych państwa.


Obecnie w Polsce funkcjonuje pięć instytucji określanych mianem „służb specjalnych”. Są to: cywilne Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu, Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz wojskowe Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Służba Wywiadu Wojskowego.

Wielu ekspertów w kraju i za granicą zwraca uwagę na dalsze potrzeby reform Polskich służb specjalnych. Jednym z najczęściej wytykanych błędów jest nieprecyzyjne określenie granic działania poszczególnych służb, co prowadzi do tarć między nimi. Według ich opinii brakuje również scentralizowanego zarządu nad służbami jako całością, co ułatwiłoby kontrolę ich pracy i bardziej skoordynowane, a co za tym idzie skuteczniejsze działania.

Mam nadzieję, że powyższy zarys historyczny pomoże w zrozumieniu kolejnych artykułów, w których dalej zajmiemy się tematyką ogólno pojętych służb.

Stanisław Zabandżała

Komentarze