Przejdź do głównej zawartości

Ustrój Indii w pigułce | Młodzi w Polityce

Zgodnie z obietnicą, opuszczamy dzisiaj Stary Kontynent i przenosimy się do bardziej egzotycznego kraju. Wielu z nas ma już pewną wiedzę na temat Chin, lecz niewiele kto orientuje się w tym, jak wygląda system polityczny ich największego regionalnego rywala – Republiki Indii. Zapraszam! 

Podobny obraz

Konstytucja Republiki Indii została uchwalona przez Zgromadzenie Konstytucyjne w listopadzie 1949 roku i weszła w życie już 26 stycznia 1950. Inspirowana była ustawami zasadniczymi wielu państw. Z konstytucji amerykańskiej zaczerpnięto m.in. federalną strukturę rząd, z francuskiej – idee wolności, równości i braterstwa, a z kanadyjskiej – podział władzy między rząd centralny a władze stanowe. Ustawa zasadnicza Indii składa się z preambuły, 448 artykułów oraz pięciu załączników, co sprawia, że jest to najdłuższy tego typu dokument na świecie. Była ona 101 razy nowelizowana, a ostatnia poprawka weszła w życie nieco ponad rok temu, czyli 1 lipca 2017 roku.

Zgodnie z konstytucją Indie to suwerenna, socjalistyczna i świecka republika demokratyczna. Gwarantowane są podstawowe prawa człowieka, m.in. sprawiedliwość, wolność i równość, lecz nie zawsze są one wcielane w życie ze względu na tradycje i zwyczaje panujące w Indiach, takie jak, chociażby system kastowy. Państwo podzielone jest na 29 stanów, 6 terytoriów związkowych i narodowe terytorium stołeczne, czyli Delhi.

Znalezione obrazy dla zapytania indie

Ustawa zasadnicza zakłada klasyczny podział władzy na legislaturę, egzekutywę oraz judykatywę.

Władza ustawodawcza należy do parlamentu, który składa się z Izby Stanów (Rayjya Sabha) oraz Izby Ludowej (Lok Sabah). Pierwsza z wymienionych izb składa się z nie więcej niż 250 deputowanych, których wybierają parlamenty stanowe oraz prezydent. Widoczna tutaj jest inspiracja Senatem Stanów Zjednoczonych, gdyż kadencja, tak jak w USA, trwa 6 lat, a co dwa lata wymieniana jest jedna trzecia składu. Ponadto, posiedzeniom przewodniczy wiceprezydent.

Lok Sabha składa się z nie więcej niż 552 posłów (obecnie izba liczy 545 członków). Dwóch deputowanych mianuje prezydent ze społeczności angloindyjskiej. Kadencja tej izby trwa pięć la i może być wydłużona w okresie stanu nadzwyczajnego.

Władza wykonawcza jest dualistyczna, czyli składa się z głowy państwa oraz z rządu. Prezydent wybierany jest przez kolegium elektorów tworzonego przez deputowanych obu izb parlamentu oraz legislatyw stanowych. Jego kadencja wynosi pięć lat. Obecnie urząd ten sprawuje Ram Nath Kovind z Narodowego Sojuszu Demokratycznego.


Faktyczną władzę sprawuje natomiast rząd na czele z premierem. Liczba członków Rady Ministrów nie może przekraczać 15% liczby deputowanych do Lok Sabah. Co więcej, każdy minister musi być wybrany do parlamentu. Struktura i skład rządu inspirowane były wzorcami westminsterskimi. Przewidziane są stanowiska pełnych ministrów, ministrów oraz tzw. ministrów-sekretarzy stanu i sekretarzy stanu. Wszyscy oni powoływani są na wniosek premiera przez prezydenta, przed którym są odpowiedzialni. Głowa państwa może odwołać rząd praktycznie w każdej chwili. Ponadto, Rada Ministrów musi również posiadać poparcie Lok Sabah, który to dysponuje możliwością przegłosowania wotum nieufności wobec rządu.

Konstytucja określa również zakres kompetencji rządów stanowych. W każdym ze stanów egzekutywa składa się z gubernatora (odpowiednik wojewody) oraz rządu na czele z premierem, co przypomina polski zarząd województwa oraz marszałka. Lokalne parlamenty są zarówno dwuizbowe, jak i jednoizbowe. Istnieje zasada mówiąca, iż izba wyższa nie może liczyć więcej niż jednej trzeciej liczby członków izby niższej, których skład waha się od 60 do nawet 500 członków. Terytoriami związkowymi zarządzają natomiast przedstawiciele administracji centralnej.


Tym oto kończymy naszą wyprawę do Indii. Jest to bez wątpienia niesamowity kraj o bardzo interesującym ustroju państwowym. Kolejny artykuł dotyczyć będzie jeszcze bardziej egzotycznego i niespodziewanego miejsca. Jakiego? O tym już niebawem.

Bartłomiej Trzos

Komentarze