Przejdź do głównej zawartości

Elektrownia atomowa w Polsce? | Młodzi w Polityce

W mediach regularnie przewija się pomysł budowy elektrowni atomowej w Polsce. Czy elektrownie atomowe są nam potrzebne? Czy są bezpieczne? W tym artykule postaram się kompleksowo przedstawić temat siłowni jądrowych z przedstawieniem ich wad oraz zalet.

(fot. Ra Boe, Wikimedia)

Czym są i jak działają elektrownie atomowe?

Atom jest stosunkowo młodym źródłem energii. Pierwszy reaktor wybudowano dopiero w roku 1954 w Obnińsku (ZSRR). Elektrownie jądrowe działają bardzo podobnie do konwencjonalnych elektrowni węglowych, z tą różnicą, że ciepło potrzebne do uzyskanie energii elektrycznej pozyskiwane jest z reakcji rozszczepiania jąder atomowych pierwiastków radioaktywnych, w wyniku której wydzielane są duże ilości ciepła. Ciepło to służy do przemienienia wody w parę, która pod odpowiednio wysokim ciśnieniem napędza turbiny generujące prąd elektryczny.

Atom w Polsce

W Polsce pomysł wybudowania elektrowni atomowej pojawił się na początku lat osiemdziesiątych. Wtedy właśnie rozpoczęto budowę Elektrowni Jądrowej w Żarnowcu (woj. pomorskie). Elektrownia miała się składać z czterech reaktorów produkcji radzieckiej typu WWER440, każdy o mocy 400 megawatów. Kompleks ten byłby w stanie pokryć prawie 10% ówczesnego zapotrzebowania Polski na energię elektryczną!

Widmo katastrofy w Czarnobylu

W roku 1989 przerwano budowę elektrowni w Żarnowcu ze względu na protesty społeczne spowodowane katastrofą w Czarnobylu. Ludzie bali się ewentualnych konsekwencji wycieku materiałów promieniotwórczych takich jak wysiedlenia, choroby, czy masowe śmierci. Mało kto zdawał sobie wtedy sprawę z tego, że przyczynami największej w dziejach katastrofy nuklearnej były takie czynniki, jak:
– nepotyzm władz ZSRR, które na stanowiskach decyzyjnych umieszczały osoby bez wykształcenia atomistycznego, ale będące w partii;
– niekompetencja personelu elektrowni, który nie był wyszkolony w zakresie przeprowadzenia próby na reaktorze atomowym i posiadał tylko maszynopis instrukcji jej przeprowadzenia z licznymi, odręcznymi poprawkami;
– reaktor, który w żadnym stopniu nie spełniał norm bezpieczeństwa przyjętych na zachodzie dla cywilnych reaktorów trzeciej generacji ze względu na to, że był pierwotnie urządzeniem przeznaczonym do produkcji plutonu na potrzeby wojska.
Mimo to w społeczeństwie powstała niechęć do energetyki jądrowej, a atom stał się synonimem śmierci.

(fot. Bkv7601, Wikimedia)

Polska kontra reszta świata

Wartym przypomnienia jest fakt, że w samej Europie znajduje się około stu osiemdziesięciu pracujących reaktorów atomowych. Pionierem w dziedzinie energetyki jądrowej jest Francja, która posiada aż 58 czynnych reaktorów, na których opiera prawie całą swoją energetykę. W czasie, gdy Polska jest u skraju kryzysu energetycznego, to Francja produkuje ok. 60 mld kWh nadwyżki, którą może śmiało eksportować.

Drugie miejsce w tym zestawieniu zajmuje Rosja, w której pracują 33 reaktory jądrowe, w większości wybudowane w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, głównie tego samego typu, jak te w Czarnobylu, czyli RBMK-1000. Nie trzeba daleko szukać- najbliższy reaktor tego typu znajduje się w Smoleńsku. Podium zamyka Wielka Brytania z szesnastoma reaktorami jądrowymi.

(fot. Wikimedia)

Czy jest się czego bać?

W przypadku wycieku substancji promieniotwórczych do atmosfery nieuniknioną jest sytuacja, w której zanieczyszczenia wędrują pod wpływem wiatru również nad Polskę, w związku z czym brak elektrowni atomowych wcale nie niweluje zagrożenia skażenia środowiska substancjami promieniotwórczymi. Elektrowniami atomowymi otoczeni jesteśmy z każdej strony- posiadają je wszyscy nasi sąsiedzi, oprócz Białorusi i Litwy, w których to państwach programy atomowe są w trakcie realizacji.

Atom kontra węgiel

W mediach od lat toczy się bitwa pomiędzy zwolennikami elektrowni atomowych, a ich przeciwnikami. Za budową elektrowni atomowych przemawiają takie argumenty, jak znikoma emisja zanieczyszczeń do atmosfery, niższa cena wyprodukowania jednej kilowatogodziny energii, czy dowolność w jej lokalizacji  do jej działania potrzeba jedynie stałego dostępu do wody. Przeciwnicy elektrowni jądrowych z kolei alarmują o tym, że koszty wybudowania elektrowni jądrowych mogą sięgać nawet 75 mld zł, w związku z czym inwestycja taka zwraca się po dosyć długim czasie.

(fot. Greg Goebel, Wikimedia)

W mojej opinii elektrownie atomowe stanowią przyszłość energetyki w Polsce. Śledząc spór medialny, bardzo często obserwuję to, że przeciwnicy elektrowni jądrowych, w odróżnieniu od zwolenników używają pozamerytorycznej argumentacji opartej na stereotypach i mitach powstałych po katastrofie w Czarnobylu. Energia atomowa stanowi tanie i w długiej perspektywie czasowej opłacalne źródło energii zdecydowanie bardziej ekologiczne od rozwiązań konwencjonalnych i zdecydowanie bardziej stabilne i niezależne, np. od pogody względem tzw. zielonej energii. Zasoby węgla nie są nieskończone, a emisja smogu do atmosfery zabija coraz więcej osób, w związku z czym atom stanowi jedyne rozsądne, zdrowe i przyszłościowe rozwiązanie problemów energetycznych Polski.


Olaf Kosowski

Komentarze