Przejdź do głównej zawartości

Jak będzie? — Białystok | Młodzi w Polityce

Do I tury wyborów samorządowych pozostało niewiele, kampania wyborcza nabiera jeszcze większego tempa. Jest to czas, kiedy patrzy się na ręce politykom i ocenia dotychczasowe osiągnięcia samorządowców. W Białymstoku najwięcej do powiedzenia ma Tadeusz Truskolaski sprawujący mandat prezydenta tego miasta już od 12 lat. Czy ktoś jest w stanie zagrozić bezpartyjnemu kandydatowi?


Białystok — stolica województwa podlaskiego i miasto wielu kultur. Jednak „brama Wschodu” na czas elekcji staje się swoistym polem bitwy. W wojnie o fotel prezydenta bierze udział pięciu kandydatów o renomie.

Od 3 kadencji rządzącym sercem Podlasia jest Tadeusz Truskolaski, członek NSZZ „Solidarność”, z wykształcenia ekonomista, z zamiłowania człowiek sportu. W 2014 roku startując jako bezpartyjny z ramienia Platformy Obywatelskiej, pokonał w drugiej turze Jana Dobrzyńskiego (Prawo i Sprawiedliwość), zdobywając 63,76% głosów. W czasie sprawowania urzędu stawiał na prozachodni model rozwoju Białegostoku, mówiąc, że jego miasto bardzo zyska na transformacji ustrojowej.

Z jego inicjatywy wyremontowano i unowocześniono lotnisko w Krywlanach (Lotnisko Białystok), otwierając miasto na świat. Truskolaski aktywnie wspierał budowę trasy Via Baltica przez Białystok, stworzył dogłębny plan remontu ulic osiedlowych i miejskich, wspierał rozwój turystyki poprzez inwestycje w sieć ścieżek rowerowych oraz nowe szlaki turystyczne, np. Green Velo. Otworzył Centrum Aktywności Społecznej, znany jest z zaangażowania w tworzenie przyjaznego środowiska osobom niepełnosprawnym. Jako wielbiciel sportu, prezydent miasta aktywnie współpracuje ze środowiskami sportowymi, budując wiele nowych obiektów sportowych i miejsc rekreacyjnych czy corocznie wyróżniając i promując ponad 320 utalentowanych młodych sportowców. ,,Oczkiem w głowie” Tadeusza Truskolaskiego jest klub piłkarski Jagiellonia Białystok. Rządzący już od dłuższego czasu wspiera finansowo i utrzymuje serdeczne stosunki z wicemistrzem Ekstraklasy.

Prezydent Białegostoku wyróżnia się nie tylko na tle województwa, ale również Polski czy Europy — aktywnie zabiera głos w sprawach regionalnych, walczy o interes całego województwa podlaskiego nawet na forum Unii Europejskiej. Radni Miasta Białystok zwracają jednak uwagę na to, że Tadeusz Truskolaski w obronie swojej pensji wszedł na drogę sądową, przez co czasem jest posądzany o pazerność i chciwość.

Startujący już po raz czwarty kandydat Koalicji Obywatelskiej niewątpliwie chce kontynuować proces bardzo szybkiego rozwoju „serca Wschodu” — „To nie była łatwa decyzja. To praca bardzo trudna, ale przede wszystkim odpowiedzialna. I to właśnie odpowiedzialność za miasto kazała mi zgłosić swoją kandydaturę" — mówił. Przedstawiony przez niego program rozwoju miasta nie odbiega zachodnioeuropejskim standardom: obecny włodarz skupi się na bezpieczeństwie i przeniesieniu ruchu poza Białystok, a także poprawy jakości środowiska — zwiększeniu obszarów zieleni. Podtrzyma również remonty osiedli i ulic osiedlowych, zainwestuje w turystykę, przywracając BOR — Białostockiego Oficera Rowerowego, którego zadaniem będzie pomoc i dawanie cennych informacji rowerzystom (która już dziś jest na najwyższym poziomie), a także badanie opinii publicznej.

Jako element kampanii i poprawiania wizerunku, Tadeusz Truskolaski wykorzystuje rozdawanie jabłek i kwiatów przechodniom. Nic dziwnego, że obecny prezydent miasta cieszy się bardzo dużym poparciem, wahającym się między 58 a 65%. ,,Taka ocena mieszkańców po jedenastu latach pracy dla miasta na pewno daje poczucie satysfakcji. Ale jest to także zobowiązanie, aby nie zwalniać tempa. Białystok do dobre miasto do życia” —  podsumowuje swoje dotychczasowe działania i nowe obietnice.

(fot. PO RP, wikimedia)

Najpoważniejszym kontrkandydatem jest były senator PO Tadeusz Arłukowicz startujący z komitetu Białystok na TAK!. Uzyskał on wsparcie Ruchu Kukiz’15 oraz ważnych osobowości, m.in. działaczy komitetu Kocham Białystok. Jego kampania jest — jak sam podkreśla — merytoryczna i otwarta na dyskusje. Pretendent stawia sprawę jasno: samorząd nie może być polem bitwy, a więc nie będzie żadnej rewolucji, a kontynuacja polityki Truskolaskiego z naprawą błędów i nowym spojrzeniem na kulturę i oświatę.

Najważniejszymi obietnicami Tadeusza Arłukowicza są zmiana komunikacji miejskiej w tanią, efektywną, nisko-emisyjną i przyjazną środowisku, uruchomienie szybkiej kolei miejskiej, nowa polityka sprzyjająca seniorom czy stworzenie przyjaznych warunków do rozwoju przedsiębiorstw. Ciekawym pomysłem jest również budowa zbiorników retencyjnych, aby miasto nie było zalewane przez deszcze.

Mimo poszanowania wieloletniej filozofii Tadeusza Truskolaskiego kontrkandydat zarzuca obecnemu włodarzowi przekształcenie urzędu miejskiego w rozbudowaną machinę biurokratyczną na swoją modłę, celnie określoną „dworem”. Dlatego były senator PO zaproponował odchudzenie magistratu i stworzenie skutecznego systemu departamentów. Najważniejszym departamentem miałby stać się departament strategii i rozwoju miasta, składający się z wysoko wykwalifikowanych urzędników mających wpływ na kluczowe decyzje i kreujących przyszłość Białegostoku.

Tadeusz Arłukowicz proponuje również szerokie konsultacje społeczne wszystkich większych przedsięwzięć urzędu miasta poprzez wprowadzenie formuły zgromadzenia obywatelskiego. ,,Chcemy, aby takie zgromadzenie obywatelskie było powoływane przez radę miasta, i aby było ciałem opiniotwórczym. Nie wszystkie osoby chcą się angażować w wybory, natomiast bardzo chętnie pracują w radach osiedla. Dlatego chcemy podnieść rangę rad osiedla. Tych, którzy angażują się w codzienne życie miasta i dać im szansę udziału właśnie w zgromadzeniu obywatelskim. Dzięki temu zasięg oddziaływania ich głosu będzie bardzo duży"— podsumowuje.

(fot. PO RP, Wikimedia)

Trzecim kandydatem jest startujący z list Prawa i Sprawiedliwości, poseł Porozumienia Jarosława Gowina, Jacek Żalek. Znany z ostrych i nieco kontrowersyjnych wypowiedzi polityk stara się dotrzymać zabójczego tempa nadawanego przez duopol Truskolaski-Arłukowicz, proponując m.in. rozrost Białegostoku poprzez wchłonięcie ościennych gmin oraz stworzenie Białostockiego Obszaru Funkcjonalnego. Żalek zapowiada również duże inwestycje drogowe i wodno-kanalizacyjne. Celem kandydata PiS są skuteczne i udane inwestycje w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych.

Kampania Jacka Żalka opiera się głównie na atakowaniu Tadeusza Truskolaskiego. Poseł punktuje prezydenta Białegostoku, mówiąc, że miasto jest „zabetonowane” i brak w nim zieleni. Gorąco komentuje sprawę z ograniczeniem jego pensji, wytykając mu brak absolutorium i chciwość. Jednak agresywna polityka tego kandydata jest związana również z próbą zatuszowania skandalu — Jacek Żalek ostro krytykował protest niepełnosprawnych, mówiąc, że jest to „reality show”, a następnie dodając: ,,Jeżeli na oczach całej Polski można traktować swoje dzieci jak zakładników, [...] to boję się, że w zaciszu domów niestety tak samo może być. Mogą się zdarzyć zwyrodniali rodzice, którzy wydadzą te pieniądze na własne potrzeby”.

(fot. Lukas Plewnia, Wikimedia)

Czwartym liczącym się kandydatem jest dr Katarzyna Sztop-Rutkowska startująca z list Inicjatywy dla Białegostoku. Kojarzona jest ze środowiskiem Roberta Biedronia, a sama określa się jako „katoliczka i jednocześnie feministka”. Do kandydowania przystąpiła przez swoją miłość do miasta, a także za cyniczne i niedorzeczne, jej zdaniem, wypowiedzi jednego z kandydatów, Jacka Żalka, o proteście niepełnosprawnych. Kampania wyborcza dr Sztop-Rutkowskiej opiera się na haśle „Białystok wolny od nienawiści” i podkreślając tradycję wieloetniczności tego miasta, kandydatka chcę uwrażliwić społeczeństwo na inne wiary czy inny odcień skóry.

Wraz z Inicjatywą dla Białegostoku, dr Katarzyna Sztop-Rutkowska twierdzi, że z każdym kolejnym krokiem do przodu, z każdą kolejną reformą Tadeusza Truskolaskiego Białystok cofa się „dwa kroki w tył” i nie nadąża za postępem technologicznym. Idąc za ciosem, pojawiają się również postulaty o włączeniu miasta do programu Erasmus czy uatrakcyjnieniu i zmianie rzeczywistości Białegostoku tak, aby była ona zarówno zadowalająca dla młodych, jak i przystępna dla seniorów. ,,Ważne dla nas są słowa: demokracja miejska. Rozumiemy je tak, że decyzje podejmowane są wspólnie z mieszkańcami, a nie w zaciszu gabinetów. Dla nas ważnym elementem są organizacje pozarządowe, które chcielibyśmy w sposób długofalowy wspierać. Coraz częściej mówi się, że trzeba inwestować w ludzi, a nie w infrastrukturę. Przecież to ludzie tworzą miasta” — podkreślała, mówiąc przy tym, że jej kampania nie jest „kampanią banerów”, a opiera się na osobistych spotkaniach z wyborcami.

Ostatnim z kandydatów jest Stanisław Bartnik, znany i lubiany społecznik prowadzący własną działalność gospodarczą, startujący z oddolnego komitetu o oryginalnej nazwie „Spoza Sitwy”. Kandydat jest znany z walki z patologiami w Spółdzielniach Mieszkaniowych oraz walce o sprawiedliwość i poszanowanie wobec mieszkańców przez urząd miasta, oraz inne instytucje publiczne. Jego koronnym celem jest usunięcie skompromitowanych radnych i rozliczenie się z nieuczciwymi spółdzielniami mieszkaniowymi. Obecnie rozgłosu nabiera jego długa walka z SM „Słoneczny Stok”, jako przykład aktywności obywatelskiej.


(fot. Karol Rutkowski, Wikimedia)


Walka o władzę w Białymstoku zapowiada się pasjonująco. Szczególna batalia rozgrywa się między Jackiem Żalkiem i Tadeuszem Arłukowiczem — obaj mają wręcz równe szanse wejścia do drugiej tury. Najświeższe sondaże pokazują, że białostoczanie są zadowoleni z pracy obecnego prezydenta. Na Tadeusza Truskolaskiego w pierwszej turze zagłosowałoby 48,8% mieszkańców „bramy Wschodu”. Natomiast za jego plecami kandydaci PiS i komitetu Białystok na TAK walczą o być albo nie być — Jacek Żalek (PiS) otrzymałby 18% głosów, a Tadeusz Arłukowicz zdobyłby 17,2% poparcia. Za nimi uplasowali się odpowiednio dr Katarzyna Sztop-Rutkowska z 6,2% oraz Stanisław Bartnik z 2,7% głosów. Około 7% badanych jest jeszcze niezdecydowanych.

Niewiele ponad dwa tygodnie zostały do rozstrzygnięcia wojny o Białystok. Wszystko wskazuje na ponowne zwycięstwo Tadeusza Truskolaskiego. Co jednak czeka nas w najbliższym czasie? Kto dostanie się do 2. tury, jeśli ona będzie mieć miejsce? Kto nas jeszcze pozytywnie zaskoczy? Przekonamy się.

Artur Milewski

Komentarze