Przejdź do głównej zawartości

Wybór rzecznika praw dziecka | Młodzi w Polityce

​„Nie ma dzieci, są ludzie”, ale o innej skali pojęć, wrażliwości i potrzebach. Słowa Janusza Korczaka znają wszyscy i również każdy z nas doświadczył w swoim życiu wspomnianej tkliwości i natłoku dziecięcych emocji. Dobrze wiemy, że respektowanie wszelakich praw nie jest rzeczą łatwą, szczególnie jeżeli chodzi o prawa dziecka, które dość często są zatuszowane i zepchnięte na dalszy plan. Jednak są osoby, które chcą zmieniać słowa i regulacje w żywe i znaczące wartości. Czy taką postacią będzie przyszły rzecznik praw dziecka?


Pani doktor Agnieszka Dudzińska ma 53 lata i działała m.in. w stowarzyszeniu Nie-Grzeczne Dzieci, jest związana z Instytutem Studiów Politycznych; szczególnie zaangażowana w działania na rzecz osób z niepełnosprawnościami, kandydatka PiS na stanowisko rzecznika praw dziecka. Mogłoby się wydawać, że droga do kandydatury, a praktycznie już do samej posady, była bardzo prosta, jednak tak naprawdę jest ona owocem wielu wcześniejszych perypetii. Nie milkną echa w sprawie poprzedniej kandydatki tej partii – pani dr Sabiny Zalewskiej, która po swoich wypowiedziach dała się poznać jako osoba, której poglądy mijały się z celem pracy RPD. Warto zaznaczyć, że dr Zalewska w przeszłości negatywnie odnosiła się do samej wartości stanowiska, na które zdecydowała się kandydować. Mówiąc na temat przemocy w rodzinie, nie była na tyle stanowcza, by została odebrana, jako osoba, która potrafi przekonać do swoich racji. Pojawiające się informacje o plagiatach prac naukowych, z całą pewnością nie pozwoliły jej na uzyskanie poparcia i mimo oświadczeń, że „poprzednie, obecne i ewentualne kolejne zmanipulowane materiały, które mogą pojawić się na mój temat w przestrzeni publicznej, nie zmienią mojej decyzji o kandydowaniu na stanowisko rzecznika praw dziecka", zdecydowała się na wycofanie swojej kandydatury na wspomnianą funkcję.

4 października natomiast odbyło się głosowanie w sprawie powołania doktor Agnieszki Dudzińskiej na to stanowisko. Propozycja została jednak odrzucona ze względu na nieuzyskanie bezwzględnej większości głosów. Wczoraj ta sztuka udała się, a sprawą zajmie się teraz Senat.

(Fot. Piotr Drabik, Flickr)

​Pan Marek Michalak swoją drugą kadencję już skończył i w myśl obowiązującego prawa nie może ubiegać się o kolejną, choć piastuje ją do momentu wyboru nowego rzecznika. Kandydaci, których zgłoszono na stanowisko rzecznika praw dziecka, z całą pewnością prezentowali doświadczenie, chęci i pomysł na działanie. Szczególnie mam na myśli panią profesor Ewę Jarosz, która mimo dość wysokiego poparcia (26 głosów ,,za" i 32 głosów „przeciw") nie przekroczyła bariery połowy głosów. Wypowiadała się o sobie jako o przeciwniczce aborcji i wszelakiej przemocy. Zaznaczyła swoje zaangażowanie religijne oraz wspomniała, iż jest zwolenniczką dobrej edukacji seksualnej. Wartym zaznaczenia jest znajomość przez profesor Ewę Jarosz tematyki problemów i zagadnień związanych z dziećmi, gdyż przez 8 lat pełniła funkcję doradcy społecznego obecnego RPD.

(fot. Katarzyna Czerwińska, Wikimedia)

Natomiast kandydatem, za którym opowiadało się m.in. Kukiz'15 był pan Paweł Kukiz-Szczuciński – lekarz, pediatra psycholog, uczestnik misji humanitarnych. Za jedne ze swoich głównych celów stawiał walkę z pedofilią czy edukację na temat uzależnień od substancji psychotropowych. Komisja odrzuciła propozycję jego osoby w stosunku 51 głosów „przeciw” i 7 „za”.

​Wracając do początku artykułu, tj. do pani dr Agnieszki Dudzińskiej, kandydatki zatwierdzonej przez komisje sejmowe, należy podkreślić, że jest to osoba konkretna, szczególnie akcentująca rolę rodziny w dzisiejszym świecie „jako naturalnego środowiska, w którym dojrzewa młody człowiek”. Pani doktor Dudzińska zaznacza problem związany z narkotykami i innymi używkami, ale też jest świadoma zmiany mentalności młodzieży, która chce jak najszybciej poczuć się dorosła. Kandydatka chce otworzyć się na świat jako RPD, za pomocą mediów społecznościowych, dzięki którym jej przekaz będzie mógł swobodniej dotrzeć do większej ilości dzieci. Za pewien problem uznała „modę na homoseksualizm”, jednak podkreśliła, że w przypadku dyskryminacji dzieci na tej płaszczyźnie, będzie ich bronić, jak swoich własnych.

(fot. Pixabay)

​Stanowisko rzecznika praw dziecka jest dla nas, młodych ludzi, szczególnie ważne w kontekście kształtowania własnego „ja”. W czasach panującej agresji słowa RPD powinien szczególnie pamiętać o podkreślaniu wrażliwości dzieci na drugiego człowieka, dlatego przyszłemu reprezentantowi młodych w dorosłym świecie życzymy odnalezienia złotego środka w relacjach wewnątrz młodzieżowych, jak i na linii młodzież–dorośli.

Maciej Kaczmarek

Komentarze