Przejdź do głównej zawartości

Zapomniani politycy | Młodzi w Polityce

Zawód polityka wiąże się z odpowiedzialnością za swoje czyny, słowa i postępowanie, gdyż aby nim być potrzebny jest mandat demokratyczny. Przez 30 lat współczesnej, polskiej polityki przez korytarze sejmowe przewinęły się tysiące posłów. Wielu widzimy jeszcze obecnie w ławach poselskich, inni odeszli w polityczny cień  i to właśnie im jest poświęcony ten artykuł  polskim politykom, o których zapomnieliśmy.


Na początek Stanisław Tymiński, niezbyt znany młodemu pokoleniu polityk. Zasłynął z bardzo wysokiego wyniku w wyborach prezydenckich w 1990 roku, kiedy pokonał go tylko Lech Wałęsa. W I turze uzyskał aż 3 797 605 głosów (23,10%), wyprzedzając m.in. Tadeusza Mazowieckiego i Włodzimierza Cimoszewicza. Jego znakiem rozpoznawalnym była słynna, tajemnicza, czarna teczka. Jednak kariera polityka nie rozwinęła się i odszedł na polityczny margines. Po porażce w wyborach założył Partię X, która nie odegrała znaczącej roli w polskim życiu publicznym. Bezskutecznie usiłował zarejestrować swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich w 1995 roku. Nie udało mu się zebrać 100 tys. podpisów poparcia. Następnie wyjechał do Kanady. 3 czerwca 2005 roku przyleciał do Polski i zapowiedział swój start w wyborach prezydenckich jako kandydat Ogólnopolskiej Koalicji Obywatelskiej. Jego komitet wyborczy został zarejestrowany 23 czerwca 2005. W wyborach uzyskał 23 545 głosów, tj. 0,16% i uplasował się na dziewiątym miejscu spośród dwunastu kandydatów. We wrześniu 2010 oświadczył, że wycofuje się z działalności politycznej

Kolejnym zapomnianym politykiem jest Janusz Palikot  tego człowieka nie trzeba nikomu przedstawiać. Od 2005 roku członek Platformy Obywatelskiej. Co ciekawe, do 23. roku życia był abstynentem, w 2010 podczas kongresu poparcia swojej osoby zapowiedział rezygnację z członkostwa w PO, w związku z planami założenia własnej partii politycznej  Ruchu Palikota, o poglądach centrolewicowych i antyklerykalnych. W 2011 był największą sensacją wyborów parlamentarnych, jego partia zyskała 10% poparcia i stała się 3 siłą polityczną w Parlamencie. Angażował się w ruchy chcące liberalizacji aborcji i legalizacji marihuany. Jego kontrowersyjnym pomysłem było także wprowadzenie talonów na prostytutki i prezerwatywy. W 2012 dokonał apostazji (porzucenia wiary chrześcijańskiej). Jego klub poselski nie przetrwał końca kadencji i w marcu 2015 przemianowano go na koło poselskie. Potem było już tylko gorzej  w maju 2015 roku w wyborach prezydenckich uzyskał tylko 1,5% poparcia. Od tego czasu przestał się już pojawiać w mediach. W grudniu 2017 roku ogłosił zakończenie kariery politycznej.

(fot. Adrian Grycuk, Wikimedia)

Z polityką pożegnał się również Przemysław Wipler. Od początku związany z ugrupowaniami konserwatywno-liberalnymi, a także z Prawem i Sprawiedliwością. W 1999 roku współtworzył stowarzyszenie „KoLiber”. W 2005 roku bezskutecznie kandydował do Sejmu z list PiS-u. Jednak w 2011 roku uzyskał mandat poselski z ramienia tej partii. Odszedł z niej w 2013 roku i założył stowarzyszenie „Republikanie”. Następnie współpracował z „Polską Razem” Jarosława Gowina. Ostatecznie jednak związał się z Kongresem Nowej Prawicy Janusza Korwina Mikkego, a następnie z partią KORWiN (obecnie Wolność). W 2014 roku kandydował na prezydenta Warszawy i zajął 4 miejsce (4,21%). W 2015 roku bezskutecznie starał się o mandat poselski (jego partia osiągnęła 4,76% i nie przekroczyła progu wyborczego). W kwietniu 2017 Przemysław Wipler ogłosił zakończenie aktywności w tym ugrupowaniu i wycofanie się z życia politycznego. Obecnie na swojego fanpage’a, wrzuca zdjęcia z rodziną i, jak sam mówi, jest szczęśliwym ojcem aż piątki dzieci. Do historii przeszła jego awantura z policją, kiedy w 2013 roku miał aż 1,4 promila alkoholu we krwi i wyzywał funkcjonariuszy.

Mniej znanym byłym politykiem jest Jan Rokita. W czasach PRL-u działacz opozycji demokratycznej, od grudnia 1988 był członkiem Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. Uczestnik Okrągłego Stołu. Posłem był w sumie przez 6 kadencji  od 1989 do 2007 roku. Związany z takimi partiami jak: Stronnictwo Katolicko-Ludowe (piastował nawet funkcję prezesa tej partii), Unia Demokratyczna, czy Platforma Obywatelska. 14 września tego samego roku w programie bohater tygodnia w TVN24 ogłosił, że nie będzie kandydował w przedterminowych wyborach parlamentarnych, zapowiadając wycofanie się z życia politycznego. Decyzję motywował nominacją swojej żony Nelli Rokity na stanowisko doradcy prezydenta Lecha Kaczyńskiego ds. kobiet, która miała miejsce kilka godzin wcześniej. W 2014 został komentatorem stacji TVN24 Biznes i Świat.

Moje zestawienie kończy Ryszard Kalisz, postać bardzo rozpowszechniona w Internecie, ze względu na swój charakterystyczny styl życia oraz wiele humorystycznych wypowiedzi. W czasach PRL-u członek PZPR. W 1980 roku ukończył prawo na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Następnie członek Socjaldemokracji Polskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Niegdyś piastował funkcję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, a także szefa Kancelarii Prezydenta RP  Aleksandra Kwaśniewskiego. W 2013 roku, ze względu na związki z ugrupowaniem Europa Plus został najpierw zawieszony, a następnie usunięty z SLD. Co prawda nie ogłosił oficjalnego rozstania się z polityką, ale od przegranych w 2014 wyborów do Europarlamentu przestał się pojawiać w telewizji, a w 2015 roku nawet nie kandydował w wyborach do Parlamentu. Podczas bycia posłem wziął udział w meczu Politycy-Gwiazdy TVN, gdzie wywalczył rzut karny. Został wtedy bardziej rozpoznawalny w telewizji, jak i Internecie.

(fot. Piotr Waglowski, Wikimedia)

Przedstawiona przeze mnie lista nie jest oczywiście zamknięta, w historii polskiej polityki było jeszcze wiele więcej takich przypadków, a na pewno czeka nas mnóstwo nowych. Niestety, a może stety, takie są uroki polityki, czasami niektórzy muszą się z niej wycofać.

Jakub Mamczyk

Komentarze