Przejdź do głównej zawartości

Odejście Angeli Merkel | Młodzi w Polityce

Po złych wynikach, jakie partie Wielkiej Koalicji poniosły w niedawnych wyborach regionalnych w Niemczech, Angela Merkel ogłosiła, że nie zamierza ponownie kandydować na stanowisko szefa CDU, a w 2021 nie będzie ubiegać się o fotel kanclerski. Jak pierwszej kobiecie na tym stanowisku udało się zostać jednocześnie jednym z najdłużej urzędujących szefów niemieckiego rządu? W jaki sposób Angela Merkel stała się jednym z najbardziej wpływowych i rozpoznawanych polityków na świecie i co zmieniło się za jej rządów? Dlaczego decyzja o rezygnacji przyszła właśnie teraz?

(fot. Sven Mandel, Wikimedia)

29 października Angela Merkel wygłosiła długo oczekiwane przez niektórych oświadczenie, w którym oficjalnie potwierdziła, że po zakończeniu jej czwartej już kadencji u władzy zakończy swoją karierę polityczną. Decyzja nadeszła niedługo po ogłoszeniu szokujących dla jej partii oraz koalicjantów wyników w wyborach regionalnych. W jednym z kluczowych Landów, Hesji, poparcie dla CDU — ugrupowania, do którego należy obecna kanclerz — było najmniejsze od roku 1966. Jeszcze gorzej wypadła partia centrolewicowa SPD, aktualnie należąca do koalicji rządzącej, która zanotowała najniższy wynik od 1946. Te porażki spowodowały, że znaczną ilość mandatów w Landtagach (parlamentach Landów) otrzymała skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD), partia promująca dość radykalne poglądy, szczególnie w sprawie przyjmowania uchodźców. Jest ona też utożsamiana z nacjonalizmem, rasizmem, a nawet antysemityzmem. Zdobycie miejsc w Parlamencie Hesji sprawiło, że ugrupowanie to ma już reprezentacje w każdym z Landów, a podczas ostatnich wyborów stało się jednym z większych w Bundestagu. Kolejnym czynnikiem wpływającym na decyzję Merkel mogło być słabe poparcie dla tzw. Wielkiej Koalicji rządzącej oraz wyjątkowe trudności, jakie Pani Kanclerz miała przy jej tworzeniu. Przy negocjacjach sytuacja była momentami tak niekorzystna, że rozważano przeprowadzenie kolejnych wyborów. Te czynniki oraz domniemana chęć wycofania się z życia politycznego Angeli Merkel na własnych warunkach (co rzadko udawało się jej poprzednikom) prawdopodobnie wpłynęły na ogłoszenie jej decyzji właśnie teraz. Podsumowując, kariera niemieckiej kanclerz nieubłaganie zmierza ku końcowi.

Dlatego warto wspomnieć o tym, jak się zaczynała. Przede wszystkim zaskoczyć może fakt, że z wykształcenia jest doktorem chemii kwantowej. To właśnie tym zajmowała się w młodości. Polityka mało ją wtedy obchodziła, w tamtych czasach nie wiązała z polityką swojej przyszłości zawodowej. Postanowiła zaangażować się dopiero po upadku Muru Berlińskiego w roku 1989, kiedy stając się członkinią jednej z porewolucyjnych partii, została szybko mianowana zastępcą rzecznika prasowego. W ten sposób znalazła się w pierwszym demokratycznie wybranym rządzie Niemiec Wschodnich. Rzeczowa i lubiana przez dziennikarzy — tak była wtedy postrzegana. Z tego stanowiska jednak szybko zrezygnowała, postanawiając kandydować do Bundestagu. Wybory wygrała, stając się członkiem niemieckiego parlamentu i od tamtego momentu pięła się już tylko coraz wyżej w hierarchii politycznej. Duży wpływ na jej pozycje miał początkowo kanclerz Helmut Kohl, którego została w pewnym sensie „protegowaną”. Niedługo po tym, jak trafiła do Bundestagu, otrzymała właśnie od niego propozycję objęcia funkcji Ministra do Spraw Młodzieży i Kobiet, którą oczywiście przyjęła. Kohl często zabierał ją również ze sobą w podróże dyplomatyczne, na przykład do USA, kiedy poznała Ronalda Reagana i Busha seniora. Takie okazje rzadko trafiały się początkującym ministrom.

(fot. Cezary p, Wikimedia)

Kohl widząc w Merkel coraz większy potencjał przeniósł ją do ważniejszego departamentu jakim było wtedy Ministerstwo Środowiska i Bezpieczeństwa Nuklearnego. Wspaniale sprawiła się będąc głównym organizatorem szczytu na temat zmiany klimatu i sposobów, w jaki można jej zapobiegać. Nie było to bynajmniej łatwe zadanie, jako że temat był kontrowersyjny i tworzył podziały pomiędzy biznesmenami a ówczesnymi ekologami. Stopniowo Merkel udowadniając na różne sposoby swoją wartościowość, zyskiwała coraz większe poparcie w CDU. Została wiceprzewodniczącym partii, a po rezygnacji przewodniczącego z powodu skandalu, w jaki był zamieszany — jej przewodniczącą i pierwszą kobietą w historii na tym stanowisku. Wydarzenie wywołało ogólne poruszenie, ponieważ CDU było wówczas uważane za partię do szpiku kości konserwatywną i nikt nie brał pod uwagę, że kobieta miałaby w ogóle w wyścigu o władzę uczestniczyć. Biografowie Merkel piszą, że to właśnie wtedy zaczęła się jej prawdziwa kariera polityczna. Zaczęła angażować się w partyjne rozgrywki i intrygi. Po kilku aferach dotyczących polityków CDU, między innymi Helmuta Kohla, Merkel, mając już wtedy własnych zwolenników w Bundestagu wydała oświadczenie potępiające legendarnego Kanclerza i jego bliskiego współpracownika, jednocześnie zjednywając sobie niezadowolonych z afer posłów. Po pięciu latach pracy udało jej się w końcu w 2005 roku zostać pierwszą kobietą pełniącą stanowisko Kanclerza Niemiec.

Teraz jest już osobą najdłużej pełniącą funkcje głowy państwa w Unii Europejskiej. W czasie jej ostatnich czterech kadencji miała decydujący wpływ na wyznaczanie kierunków polityki całej Europy. Jednym z największych wyzwań, z którym Pani Merkel musiała się zmierzyć, był zdecydowanie kryzys strefy euro. Wtedy można było zobaczyć kto tak naprawdę ma wpływ na decyzje podejmowane w UE. W tamtym czasie została znienawidzona przez mieszkańców krajów, którym kryzys najbardziej dokuczał, poprzez zastosowanie na nich polityki zaciskania pasa. Merkel uważała, że zastosowanie tam takich rozwiązań, które wcześniej bardzo pozytywnie wpłynęły na niemiecką gospodarkę i pomogły ją rozwinąć, zadziała podobnie. Zmuszenie greckiego rządu do ograniczenia wydatków spowodowało masowe protesty, ale okazało się dobrą strategią na dłuższą metę.

(fot. Hakan Dahlstrom, Wikimedia)

Kolejnym i chyba największym wyzwaniem, z jakim Merkel musiała się zmierzyć był kryzys migracyjny w Europie, z którym borykamy się aż do dziś. Wtedy Pani Kanclerz zdecydowała się na otwarcie granic dla milionów syryjskich uchodźców, równocześnie chwilowo znosząc przymus ich rejestrowania się w pierwszym kraju europejskim, do jakiego trafią. Na początku decyzja ta, chodź w pewnych środowiskach na pewno wywołała sprzeciw i protesty, to w większości spotkała się ze zrozumieniem mieszkańców Niemiec. To posunięcie zyskało nieco gorszą sławę, gdy media zaczęły coraz częściej donosić o atakach islamistów. Oburzenie wywołała również sprawa masowych gwałtów w Kolonii, których, jak donosił szef miejscowej policji, dopuścili się przede wszystkim mężczyźni pochodzący z krajów Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki. Wtedy decyzja Merkel zaczęła tracić po parcie. Za jej bezpośredni skutek uważa się również utworzenie wspomnianej wcześniej, skrajnie prawicowej partii AfD, która zyskuje w Niemczech coraz większe poparcie.

Poza kryzysami, z którymi Merkel miała do czynienia w Europie, odgrywa bardzo ważną rolę w polityce światowej. Za jej kadencji Europa znacznie poprawiła swoje relacje ze Stanami Zjednoczonymi, usprawniając współpracę na różnych polach, na przykład przy wymianie dóbr czy bezpieczeństwie narodowym. Jest również jedyną europejską głową państwa, która kontynuuje dialog dyplomatyczny z Władimirem Putinem. Wielu komentatorów politycznych mówi, że to dzięki niej Rosja nie odizolowała się od Europy na tyle, żeby sprawiać realne zagrożenie. Kanclerz Merkel regularnie spotyka się z rosyjskim prezydentem, żeby omawiać aktualną sytuację polityczną, za każdym razem szuka również płaszczyzny, na jakiej mogliby się porozumieć w sprawie Ukrainy, ale jak dotąd się to nie udało.

(fot. Press Service of the President of Russia, Wikimedia)

Teraz, w miarę jak sytuacja polityczna zmienia się, już w kilku krajach władze przejęły partie populistyczne lub skrajnie prawicowe, Merkel stała się symbolem liberalnej Europy Zachodniej. Od momentu opuszczenia stanowiska przez Baracka Obamę relacje Niemiec z USA nie układają się, co podważa długoletnie partnerstwo, jakie się między tymi krajami wykształciło. To z kolei zagraża utratą przez Europę bardzo ważnego sojusznika. Obecny Prezydent Stanów ma znacznie różniące się poglądy w wielu kwestiach, a współpraca nie układa się, czego najlepszym przykładem była bardzo, jak na Merkel, krytyczna wypowiedz po tegorocznym spotkaniu G7, że postępowanie Trumpa było „otrzeźwiające i trochę przygnębiające”. Dlatego misją niemieckiej kanclerz stało się jednoczenie i umacnianie Europy co zamierza wraz z Prezydentem Macronem egzekwować poprzez planowanie utworzenia armii europejskiej. Ma to być ostatni duży projekt, którym będzie się zajmować i który sfinalizuje jej karierę.

W 2021, gdy Merkel odejdzie z polityki, w CDU rozpocznie się zacięta walka o jej stanowisko. Kandydatami są obecna sekretarz generalna partii, Annegret Kramp-Karrenbauer, która ma nieoficjalne poparcie samej Merkel, a nazywana jest „Mini-Merkel” ze względu na ideologiczne podobieństwa i długoletnią współpracę z Panią Merkel. W urzędzie kanclerskim pragnie również zadomowić się kilku krytyków Pani Kanclerz, na przykład jej były rywal Friedrich Merz, który został „wypchnięty” z partii podczas skandalu finansowego, w wyniku którego Merkel zdobyła władzę.
Jest również Jens Spahn, obecny minister zdrowia, który bardzo otwarcie nie zgadza się z polityką migracyjną obecnego rządu. Ostatnim z realnych kandydatów jest Armin Laschet. Wiceprzewodniczący CDU, którego celem jest zwalczanie skrajnie prawicowego skrzydła partii, które niedawno zaczęło się wykształcać.

(fot. Casa Rosada, Wikimedia)

Każda z tych osób za trzy lata może zostać nowym niemieckim szefem rządu. Wielu dziennikarzy już teraz przewiduje, że będzie to przełomowe wydarzenie zarówno w Niemczech, jak i Europie oraz może wywołać niemały chaos w świecie politycznym. Czy następca obecnej kanclerz poradzi sobie ze spuścizną pozostawioną przez Angelę Merkel? To w końcu ona przez dwanaście lat nieprzerwanie zajmuje pierwsze miejsce w rankingu najbardziej wpływowych kobiet Forbesa, w 2017 została człowiekiem roku gazety Time, jest kandydatką do Pokojowej Nagrody Nobla i jest uważana za de facto lidera wolnej Europy. A tego, czy, i jak, nowy kanclerz sobie poradzi, dowiemy się dopiero za trzy lata.


Paulina Filipek

Komentarze