Przejdź do głównej zawartości

Problematyczna Rada Praw Człowieka | Młodzi w Polityce

Human Rights Council (HRC) to jeden z najważniejszych komitetów organizacji Narodów Zjednoczonych. W mediach występuje stosunkowo często, a medialnością ustępuje jedynie Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Warto więc przyjrzeć się działaniom i bolączkom tegoż organu.

(fot. sanjitbakshi, Flickr)

Historia

United Nations Human Rights Council (Rada Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych) to organ w systemie Narodów Zjednoczonych odpowiedzialny za wzmacnianie i promocję praw człowieka. Prawa Człowieka są łamane na całym świecie i rada ta ma stanowić międzynarodowe forum, gdzie państwa będą mogły wzmacniać swoje więzi ku lepszej jakości praw człowieka. Ma możliwość omówienia wszystkich kwestii związanych z prawami człowieka. Rada została ustanowiona przez Zgromadzenie Ogólne ONZ (GA ONZ) w dniu 15 marca 2006 r. Rezolucją 60/251 i zastąpiła Komisję ONZ ds. Praw Człowieka. Wszystkie 47 państw członkowskich jest wybieranych przez zgromadzenie Ogólne ONZ na okres trzech lat. Rada ma za sobą wiele osiągnięć jak np. uchwalenie rezolucji dot. praw kobiet, jak i osób niepełnosprawnych. W 2018 Stany Zjednoczone Ameryki opuściły tenże organ w ramach protestu dotyczącego 7 punktu Stałej Agendy nazywając ten komitet ONZ "Politycznym szambem" Głowna krytyka padła w kierunku państw znacząco antydemokratycznych takich jak Demokratyczna Republika Konga czy Wenezuela jak na ironię zasiadają w tymże organie.

(fot. Patrick Gruban, Wikimedia)

7th Item of Agenda

Nie ma drugiego kraju, któremu poświęcono by tyle czasu podczas posiedzeń HRC jak państwo Izrael. Niemal 40% wszystkich rezolucji rady stanowiło o łamaniu praw człowieka w Izraelu i terytoriach od niego zależnych. Izrael, według komisji jest odpowiedzialny za wszelakie problemy dot. ksenofobii, rasizmu czy seksizmu na bliskim wschodzie (Durban Conference Declaration). Czy to jest prawda? Na pewno nie. Izrael to państwo gdzie zasady wolności religijnej są przestrzegane jak nigdzie na bliskim wschodzie. Kobiety od czasów deklaracji niepodległości mają prawo do głosu i ubiegania się o wysokie stanowiska państwowe. Prawa mniejszości seksualnych są respektowane. Kwestie militaryzacji Izraela można w prosty sposób wyjaśnić. Druga Intifada, Wojna Jom Kipur, Wojna 6-dniowa, ostrzeliwanie ze Strefy Gazy przez powszechnie uznaną za terrorystyczną organizację Hamas. To właśnie nie pozwala mieszkańcom Izraela spać spokojnie i to powoduję taki znaczny stopień militaryzacji. Rada Praw Człowieka nie wydała żadnej rezolucji przeciwko łamaniu praw człowieka w Rosji lub Chinach, gdzie setki jak nie tysiące osób jest przetrzymywanych jako więźniowie polityczni. Jedynie 9 rezolucji potępiających masowe mordy na ludności cywilnej w Syrii a niemal 50 o łamaniu praw Palestyńczyków w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej. To jest zdecydowanie nie w porządku. Opinie dotyczące rzekomej okupacji Autonomii Palestyńskiej mogą być różne, ale chyba każdy zgodzi się, że nie jest to tak paląca kwestia, ażeby znalazła się w stałej agendzie HRC. Co każdą sesję państwa członkowskie debatują o łamaniu praw człowieka w Izraelu mimo jego permanentnego niezasiadania w tejże radzie.

(fot. Godot13, Wikimedia)

Rozwiązania problemu

Przyczyną problemu jest tzw. Bloc Voting (Głosowanie Blokiem), gdzie każdy kontynent ma przewidzianą pewną ilość miejsc. 13 dla Afryki, 13 dla państw Azjatyckich, sześć dla krajów wschodniej Europy, 8 dla Ameryki Łacińskiej, oraz 7 dla pozostałych państw. Każdy dostrzeże tutaj, że państwa Afrykańskie i Azjatyckie są w tym systemie uprzywilejowane bowiem takie znaczące kraje jak Kanada, Wlk. Brytania, Francja, Hiszpania, Australia, Włochy walczą o pulę jedynie 7 miejsc. Na niemal 50% światowego PKB przypada tyle miejsc co na Europę Wschodnią (w tym Rosja). To powoduje, że państwa Arabskie mają znaczące wpływy na wynik głosowania, gdyż znajdują się w dwóch najbardziej premiowanych regionach (Afryka, Azja). Więc razem z Chinami, Rosją, muzułmańskimi i antyamerykańskimi krajami, Arabowie przegłosowują zwykłą większością sprzyjające im rezolucje. Sprawiedliwszy system głosowania spowodowałby większe urozmaicenie tematów rezolucji UN.

Rada Praw Człowieka nie może skończyć jako międzynarodowa platforma do promowania antysemityzmu. Warto podjąć znaczące działania odwracające tenże trend. HRC powinno zajmować się faktycznymi i znaczącymi problemami społeczności międzynarodowej nie zaś jednym państwem jakim jest Izrael. Warto przyznać, że sytuacja w Autonomii Palestyńskiej jest ważną kwestią i tak, powinna być poruszana na arenie międzynarodowej, ale tak samo, jak prześladowania w Chinach, w Rosji czy Wenezueli. Bo tylko wtedy będzie się cieszyło się światowym uznaniem.

Daniel Jensen

Komentarze