Przejdź do głównej zawartości

Unijny budżet a praworządność | Młodzi w Polityce

W ciągu ostatnich kilku lat Unia Europejska prowadziła z państwami członkowskimi kilka sporów dotyczących poszanowania praworządności, która jest wymieniona jako jedna z podstawowych wartości Unii w Traktacie o Unii Europejskiej. Jak się wydaje, żadne z obecnych rozwiązań prawnych nie jest skuteczne, aby zapewnić wewnętrzną zgodność z wartościami UE, dlatego też zaproponowano nowy środek, który wiąże finansowanie Unii z poszanowaniem jej wartości. Środek ten, który nadal musiałby zostać przyjęty przez Radę większością kwalifikowaną, zacząłby być egzekwowany wraz ze wdrożeniem nowego długoterminowego budżetu. Wiele osób nie zgadza się jednak co do jego uczciwości, oczekiwanej skuteczności i znaczenia. Tymczasem ta niezdolność do zagwarantowania, że państwa członkowskie będą przestrzegać swoich zobowiązań w zakresie wartości Unii Europejskiej, pozostaje dużym problemem funkcjonalnym wśród Państw Członkowskich, co może prowadzić do jeszcze poważniejszych problemów.

(fot. Hakan Dahlstrom, flickr)

Unia Europejska, co potwierdza jej nazwa, jest unią, obecnie bardzo zróżnicowanych państw członkowskich. Opiera się ona na wspólnych wartościach; takich jak legalność, poszanowanie godności ludzkiej i mniejszości oraz praworządność, przedstawionych w art. 2 Traktatu z Maastricht. Ta ostatnia zasada, państwo prawa, ma zasadnicze znaczenie dla funkcjonowania Unii i wartości, których broni. Wiedząc, że Unia Europejska jest unią, która obejmuje wolny handel, kontrolę granic zewnętrznych i swobodę przemieszczania się między państwami członkowskimi, ważne jest, aby wszystkie państwa członkowskie respektowały i chroniły rządy prawa w swoich krajach, aby można było zachować jednocześnie zaufanie między państwami członkowskimi, jak i sam autorytet instytucji.

Wzajemne zaufanie do systemów wymiaru sprawiedliwości obu stron ma kluczowe znaczenie dla dobrego funkcjonowania unii, ponieważ systemy prawne państw członkowskich i UE są ze sobą powiązane swoistą siecią. Zjawisko to ma decydujące znaczenie na stosunki zagraniczne, ze względu na fakt, iż Unia aktywnie promuje swoje wartości w swoich działaniach zewnętrznych, nie wspominając już o utrzymaniu legitymizacji i wiarygodności.

(fot. hpgruesen, Pixabay)

Z perspektywy czasu, w ostatnich latach powstało wiele konfliktów między państwami członkowskimi a UE, które dotyczyły praworządności. W 2012 r. Węgry podpisały nową konstytucję, która została uznana przez trybunał konstytucyjny kraju za niekonstytucyjną i była szeroko krytykowana przez instytucje UE. Kraj Victora Orbana był ponownie ścigany przez instytucje UE za przyjmowanie nowych przepisów dotyczących imigrantów, które były opozycyjne wobec wartości wolnościowych, poszanowania praw człowieka i godności ludzkiej. Jednak w tej kwestii najdłużej trwającym konfliktem okazuje się być spór z Polską o wprowadzane reformy, które określa się mianem konserwatywnych. Rozgrywa się on pomiędzy prawicowym, polskim rządem a instytucjami UE. Jak wiadomo, w 2016 roku nowo wybrany polski rząd uchwalił ustawę, która umożliwiła im powoływanie zarządców mediów publicznych, zarówno, jak i sędziów trybunału konstytucyjnego. Od tego czasu, konflikt zmienił swoją postać i dotyczy innych spraw, jednak temat pozostaje nadal aktualny.

W celu wyegzekwowania poszanowania praworządności, Unia przyjęła kilka środków. Najnowszym, który musi jeszcze zostać zaakceptowany, jest tzw. nowy mechanizm. Nowy mechanizm to konstrukcja wieloletnich ram finansowych, które wiążą rządy prawa z finansowaniem UE: jeżeli państwo członkowskie podejmie działania sprzeczne z Traktatem z Maastricht, może to oznaczać zawieszenie płatności i rozwiązanie wszystkich zobowiązań prawnych między UE a tym krajem na co najmniej dwa lata. Jednakże państwa członkowskie, takie jak Polska, Węgry, Bułgaria czy Rumunia, są zdecydowanie temu przeciwne.

Art. 2 TEU mówi: „Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawa i poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne dla państw członkowskich w społeczeństwie, w którym dominują pluralizm, brak dyskryminacji, tolerancja, sprawiedliwość, solidarność i równość kobiet i mężczyzn". Łatwo zrozumieć, jak ważny dla funkcjonowania UE jest ten artykuł. W związku z tym, w celu ochrony tych wartości, wprowadzono art. 7 TUE, który składa się z trzech etapów. Pierwszy z nich ustanawia ostrzeżenie, jeżeli Rada zgodzi się kwalifikowaną większością głosów. W krokach 2 i 3 Rada uzgodniła, że w danym państwie członkowskim istnieje systemowe zagrożenie dla praworządności i może jednogłośnie zarządzić zawieszenie praw głosu w tym ostatnim. Jednakże środek ten, ze względu na to, że jest tak surowy i delikatny politycznie dla państw członkowskich, nigdy nie został wdrożony. Jeśli więc nie ma zgodności, Komisja Europejska może wnieść sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

(fot. Adrian Grycuk, Wikimedia)

W 2014 r. wprowadzono nowe założenia „w celu wzmocnienia państwa prawa". Komisja może je uruchomić, jeżeli ma dowody na to, że państwo członkowskie systematycznie toleruje naruszanie zasad państwa prawa. Jeśli mechanizm zostanie uruchomiony, aktywuje proces 3-stopniowy: 1. Komisja ocenia sytuację przy pomocy niezależnych organów nadzoru, takich jak Komisja Wenecka Rady Europy, a następnie przesyła państwu członkowskiemu „opinię w sprawie państwa prawa". Na tym etapie może mieć miejsce niejawny dialog między państwem członkowskim a Komisją. Po przesłaniu opinii państwo członkowskie ma możliwość udzielenia odpowiedzi na oskarżenia. 2. Komisja wysyła do państw członkowskich zalecenie rozwiązania różnych problemów w określonym terminie, a jeżeli państwa członkowskie nie podejmą żadnych działań następczych, rozpoczyna się etap 3. Na trzecim etapie Komisja Europejska monitoruje działania następcze, a jeżeli wyniki są nadal niezadowalające, można uruchomić art. 7 TUE. Ponieważ środek z art. 7 został nazwany „bombą atomową” ze względu na jego radykalność, Komisja zaproponowała środek pośredni w celu „ochrony budżetu UE w przypadku ogólnych niedociągnięć w zakresie praworządności w państwach członkowskich". Wiąże ona finansowanie UE z poszanowaniem przez państwa członkowskie praworządności i może skutkować szeregiem sankcji, od zmniejszenia zobowiązań, do całkowitego zawieszenia płatności. Niniejszy wniosek jest częścią wieloletnich ram finansowych 2021-2027 Unii Europejskiej i ma wejść w życie w 2021 r.

Komisja Spraw Konstytucyjnych ma przed sobą delikatną kwestię: znalezienie równowagi między suwerennością państwa lub prawem rządu do przewodzenia swojemu krajowi w kierunku, który uważa za najlepszy, a spójnością i zaufaniem do Unii Europejskiej. Gdzie powinien zostać wyznaczony limit? Jakie sankcje powinny być uchwalone, by były proporcjonalne? Ponadto, w jaki sposób należy wdrożyć te sankcje? Czy fundusze UE powinny stać się bronią, która pozwoli utrzymać państwa członkowskie w zgodzie? Na te pytania, jak na razie odpowiedzi nie znamy. Na pewno jest to sprawa sporna, z którą jedni będą się zgadzać, inni nie, szczególnie w tak podzielonym społeczeństwie, jakie mamy w Polsce.

(fot. Maxpixel.net)

Jakie inne pomysły możemy przedstawić, by uniknąć rażącego antagonizowania państw członkowskich, które nie przestrzegają przepisów?

Barbara Łabędzka

Komentarze