Przejdź do głównej zawartości

Ceny rosną | Młodzi w Polityce

Wraz z końcem roku w Polskich mediach pojawiło się wiele spekulacji dotyczących podwyżek cen niektórych towarów i dóbr, które mają nastąpić w zbliżającym się wielkimi krokami roku 2019. Ile z tych przypuszczeń jest prawdziwych? Jakie towary zdrożeją i co jest tego przyczyną?



Już od połowy listopada wszędobylskim tematem w politycznych kuluarach jest sprawa wzrostu cen energii elektrycznej. Za przyczynę takowego zjawiska uznaje się znaczący wzrost cen energii w państwach zagranicznych, szczególnie Skandynawskich. Co więcej, w ciągu ostatnich miesięcy ponad trzykrotnie zwiększył się koszt uprawnienia do emisji dwutlenku węgla, ponadto ceny węgla, na którym opiera się Polska gospodarka energetyczna, już od roku regularnie rosną, a na zmianę tej tendencji, jak na razie się nie zapowiada. Obóz rządzący jako powód tego zajścia wskazuje także zaniedbania, które miały miejsce podczas 8 lat rządów koalicji PO-PSL, m.in. brak weta w sprawie pakietu klimatyzacyjnego w 2008 roku, gdy Prezesem Rady Ministrów był Donald Tusk.


W odpowiedzi na wspomniane prognozy, które spędzały sen z powiek niejednej przeciętnej rodzinie, rząd Mateusza Morawieckiego zapowiedział wprowadzenie w życie rozwiązań, mających na celu stabilizacje cen energii elektrycznej na obecnym poziomie. Zapowiedziano obniżenie akcyzy (z 20 zł do 5 zł za MWh) oraz opłaty przejściowej, a także ograniczenie wydatków spółek energetycznych w dziale marketingu i promocji.

Nad zaproponowanymi rozwiązaniami debatowano 28.12.2018 r. na nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu. Pomimo przyjęcia przedstawionego planu, ciężko powiedzieć czy zmiany te będą w stanie długotrwale zapewnić obecny koszt prądu dla gospodarstw domowych.


Kolejnym dobrem, którego cena ma pójść w górę od następnego roku, jest gaz. Na tym polu spodziewany jest wzrost cen w granicach 3-4%. W roku 2018 ceny tego surowca zanotowały podobny wzrost. Powodem tego zjawiska jest podwyżka kwot na rynkach zagranicznych, z którymi powiązane jest polskie wydobycie gazu.

Rok 2019 powita nas także podwyżką cen paliw, co jest wynikiem wprowadzonej przez rząd opłaty emisyjnej, która ma na celu walkę z zanieczyszczonym powietrzem. Pomimo faktu, iż wprowadzona opłata ma wynosić zaledwie 8 gr/l, na dłuższą metę będzie ona odczuwalna dla obywateli w cenie innych produktów.


W wyniku wyżej wspomnianych podwyżek (oraz słabych plonów, spowodowanych tegorocznymi suszami), zmianie mogą ulec ceny artykułów spożywczych. Prognozuje się wzrost cen za masło (10-15%), pieczywo (10-13%), warzywa (8-10%), owoce (8-10%) oraz drób (10%) i ziemniaki (10%). Więcej zapłacimy za wywóz śmieci, bilety kolejowe, a także papier toaletowy (nawet do 30%).

Przypomnijmy, że nadchodzący rok 2019 jest rokiem wyborów do parlamentu, a co za tym idzie, nieubłaganie nadciągający spadek koniunktury będzie coraz bardziej retuszowany przez ekipę rządzącą. Wielu publicystów uważa, iż proponowane zmiany będą obowiązywać do czasu wyborów, a tuż po nich Polacy spotkają się z wielkim rozczarowaniem, bo ceny prądu wskoczą na wyższy, europejski poziom.

Krzysztof Urbaniak

Komentarze

  1. https://www.rp.pl/Dane-gospodarcze/181229820-Przed-swietami-Droga-Litwa-tania-Polska.html?fbclid=IwAR1W87L5UI5OQ2zYs-SCLxn0m_74rtsCcx6NiF-quI4gt6izyVXlXUQ07Fc

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz